#4wGTA

Zastanawiał się ktoś z Was kiedyś jak to jest przyłapać swoją dziewczynę w łóżku ze swoim najlepszym przyjacielem? Nie? Nikomu w takim razie nie polecam się nad tym zastanawiać.

Historia ta trwa już od 2 lat, tylko ja byłem na tyle głupi żeby się nie domyśleć. Poznałem Kasie w jakoś w 4 klasie technikum, w sumie dość przypadkowo, bo (uważajcie) w tramwaju. Zobaczyłem że czytała pewną książkę i podsunąłem temat. Tak się zaczęła nasza przyjaźń, a później związek. Byliśmy razem 5 lat. Oczywiście zaczęły się wyjścia, miłości itd. Ja poznałem jej przyjaciółki ona poznała mojego najlepszego przyjaciela - Darka.

Niecały rok temu postanowiliśmy zamieszkać razem.
Kilka miesięcy temu Kasia zaczęła się dziwnie zachowywać, ograniczała jakoś w pewnym sensie kontakt ze mną. Nie chciała się kochać, ogólnie chodziła jak w jakimś amoku. Tak samo Darek miał jakoś mało czasu. Do głowy mi wtedy by nie przyszło, że kiedy ja byłem w pracy ona i on bzykali się w jej i moim łóżku.

Zacząłem coś podejrzewać, kiedy co chwilę widywałem Darka w domu po powrocie z pracy. Celem wizyty były korepetycje (Darek wtedy studiował). Ja jakoś w to nie wierzyłem. Za czasów szkolnych jak miewałem korepetycje, to miałem je raz, góra dwa razy w tygodniu, a nie codziennie i to jeszcze w takich godzinach, w których normalnie powinno się być na studiach/pracy/szkole. Jakaś dziwna siła podpowiedziała mi, żebym jednego dnia nie szedł do pracy. Nie poszedłem, zostałem w domu. Jak się zapewne domyśleliście zepsułem im trochę plany. Kasia zadzwoniła do Darka i powiedziała, że dzisiaj nie może go przyjąć na korepetycje, bo będzie zajęta (chociaż nic tego dnia oprócz jednego krótkiego artykułu nie napisała).

Następnego dnia, w tajemnicy przed Kasia zwolniłem się od szefa z pracy jakieś 2 godzinki wcześniej i w te pędy wróciłem do domu. Dojechałem do domu, otwieram drzwi do klatki kluczem (zawsze to robiłem domofonem), po cichu wchodzę na 3 piętro, sięgam po klucz i otwieram drzwi do mieszkania.

Co było dalej już możecie się domyślać. Zostałem ich razem w łóżku. W tej chwili coś we mnie pękło. On dostał ode mnie mordę i z gołą dupa wrzuciłem go na klatkę. Oddałem mu jeszcze rzeczy, taki dobry byłem. Kasi zrobiłem taką awanturę, że sąsiedzi do dzisiaj jeszcze o niej gadają. Nie mogłem tego znieść. Musiałem stamtąd wyjść, ale przedtem kazałem jej się pakować i wy******* z mieszkania, ze jak wrócę to ma jej tu nie być. A ja poszedłem się uchlać.

Jak powiedziałem, tak zrobiła. Późnej tłumaczyła mi, razem z nim, że to silniejsze od nich, że spotykają się już dłużej niż mi się wydaje, że to miłość.
W jednej chwili straciłem i przyjaciela i swoją miłość. Smutne.

Niby minęło kilka miesięcy, ale dalej nie mogę uwierzyć jak oni mogli mi to zrobić... moja dziewczyna i przyjaciel, którego znam od piaskownicy...
OlaZMerola Odpowiedz

Bo powiedzenie, ze sie kocha inną osobę jest zbyt proste

SztywnyWacek

Kocham cie

Wiiix

Bierej go Ola póki masz szansę! 😂

Asceptio

Dopóki jest sztywny...

OlaZMerola

Chyba tak zrobię 😂

Kolor

A codzienne korepetycje w ogóle nie wzbudzają podejrzeń XD

FoxyLadie

Z moralnego punktu widzenia na pewno powinni mu po prostu powiedzieć. Ale tak czy tak straciłby przyjaciela i dziewczynę i byłoby mu przykro. W sumie ja nie wiem, jak "wolałabym" się o czymś takim dowiedzieć.

bogusha

Ja to bym wolał żeby mi sie w łóżku nie bzykali :/

Gravity

@bogusha Dokładnie! Lepiej żeby mu powiedziała niż robić takie cyrki chłopakowi.

RobynAdriannea

Jak widać tak :c

Calineczka Odpowiedz

Współczuję autorowi wyznania.. ciężko będzie teraz komuś ponownie zaufać.

Cichybak

Minęło półtora roku ciekawe jak on się trzyma :/

nazywamsieprzypal Odpowiedz

Przezylam bardzo podobna sytuacje. Dasz rade!

Sokzkaktusa Odpowiedz

Nigdy nie zrozumiem ludzi,którzy zdradzają swoich partnerów.

Vstorm Odpowiedz

Dziewczyna dziewczyną. Ale gorsze było to, że zdradził najlepszy przyjaciel z piaskownicy.

CieplusiKocyk

No tak, bo kobieta to takie zło, że wszystkiego można sie po niej spodziewać, nie to co faceci. ;) (ironia) Ci ci te biedne dziewczyny zrobiły? :D

Vstorm

Mnie chodziło tutaj o przyjaźń. A znasz takie powiedzenie, że:
"Pyta miłość przyjaźni: A po co Ty właściwie jesteś? Na to przyjaźń: Osuszam łzy, które ty powodujesz!"

To już nie chodzi o płeć. Ale o więzi. Wiesz jak kogoś znasz od właśnie takiej piaskownicy, wiesz że możesz na tą osobę bardziej liczyć. Bo ją się bardziej zna. Niż jakąś miłość która jest przeważnie krótsza stażem. Dla mnie bardziej bolesne było by to, że najlepszy przyjaciel. Na którego mówiłbym bracie, zdradziłby mnie z moją dziewczyną.

CieplusiKocyk

To sorki, źle zrozumiałam. :D

tamtaramtam Odpowiedz

NIGDY na partnerow moich naprawde dobrych kolezanek nie popatrzylam jak na obiekt pozadania.. Fajny? Fajny. Przystojny? Przystojny. I TYLE !! Ale zeby uwodzic to juz musiala bym spasc do poziomu zerowego, byc uwodzona tez bym nie pozwolila bo to oznacxa ze to zwykla szuja jest i tyle !

Majwi Odpowiedz

Nie rozumiem dlaczego nic nie powiedzieli... Przecież to normalne że czasem tak się zdarza jesteśmy tylko ludźmi każdy może się pomylić... Moja koleżanka zakochała się w przyjacielu swego faceta. Normalnie pogadali i po sprawie. Dzisiaj się z tego śmieją..

anonimowaww Odpowiedz

Ani on ani ona nie powinni byli tak postępować... dlaczego od początku nie powiedzieli ci prawdy ? Skoro uważali że to "chyba miłość" powinni być z tobą szczerzy i ewentualnie spróbować związku. Zrobili ci najgorsze świństwo. Ani przyjaciel ani dziewczyna nie byli ciebie warci

anonimowakk Odpowiedz

nie rozumiem dlaczego takie osoby od razu o tym nie poinformują. Powiedzą, że coś między nimi zaiskrzyło, zaszło 'narka narka', wiadomo przyjaźń przez to i tak by się rozpadła, ale oszczędziliby chłopakowi cierpień i miesięcy oszukiwań.

Szpakonator Odpowiedz

Współczuję :(

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie