#4oB1Q

Kilka lat temu wybrałam się z dwoma przyjaciółkami na obóz anglojęzyczny o tematyce kosmetycznej. Trwał 11 dni i już pierwszego dnia podczas robienia kremu do rąk dostałam reakcji alergicznej (mam mocną alergię na prawie wszystko). Przez resztę obozu, czyli 10 dni, musiałam oglądać jak inni produkują kosmetyki przez szybkę od drzwi.

Na tym samym obozie w ciągu dnia organizowane były też różne rozrywki, m.in. walka o flagę lub taplanie się w błocie. To drugie wyglądało tak, że brało się duży rozbieg i ślizgało brzuchem po zrobionym wcześniej przez organizatorów torze. Ponieważ było to już po mojej reakcji alergicznej, opiekunowie obozu bali się pozwolić mi na tę zabawę, w zamian za to mogłam ślizgać się... po suchej trawie. Nie powiem, ekstra zabawa, nawet udało mi się zedrzeć kolana.
HansVanDanz Odpowiedz

A ślizgałaś się po suchej trawie, bo uznałaś to za świetny pomysł czy dlatego, że robisz bezkrytycznie co co każą?
Ktoś kto ma wiele różnorakich alergii, bierze się za ręczne tworzenie kosmetyków nie znając reakcji.
Głupota goni głupotę.

Dodaj anonimowe wyznanie