#4gZfl
W trakcie 300-kilometrowej przejażdżki jego samochodem, Władek żalił mi się koszmarnie na swoją dziewczynę i co chwilę komentował idące ulicą laski ("ta ma niezłe cycki, tą bym wyruchał, co za dupcia, te dwie to naraz"), co jako zadeklarowany gej przyjmowałem ze zrozumieniem i milczącym uśmiechem ;)
Po ostrym przeponiewieraniu się szlakami na jeden z wyższych szczytów, gdzie rośnie jedyny w Polsce alpejski storczyk, wróciliśmy spoceni, brudni i dość zmęczeni. Kumpel swoje gatunki obfocił, ja nie, i dopiero wtedy wyjawił mi, że moje obiecane stanowisko było na innym szlaku, a na tym tylko szansa, żeby znaleźć jakieś nowe. Wkurzyłem się, czułem mega niedosyt i chciałem zostać jeszcze na jedną noc, by rano uderzyć jeszcze po mój gatunek i choć nie byliśmy przygotowani, zacząłem drążyć, żebyśmy jeszcze nie jechali, poszukali jakiegoś spania, na co Władziu nie chciał się zgodzić.
Wtedy na tarasie drewnianej chaty stojącej obok parkingu pojawiły się dwie prześliczne, długowłose i piersiaste młode dziewczyny - wyglądało na to, że samotnie wynajmują domek i mają mnóstwo miejsca. Władziowi pociekła ślinka, nie omieszkał skomentować warunków fizycznych młodych pań i po chwili naszedł go szatański pomysł: "słuchaj, zostaniemy, ale pod warunkiem, że pójdziesz tam do tych lasek, zagadasz i nas przenocują. Ty się wyśpisz, a ja sobie z nimi poteguję, hue hue hue".
Patrząc na Władka (on tak 3/10) i na dziewczyny (9/10), a także na turboniereprezentacyjnego siebie: zmęczonego, ubłoconego, przepoconego, 170 w kapeluszu, pomyślałem: Jezu, czemu on mi to robi? To są marzenia ściętej głowy, nie widzę siebie w roli żebrzącego u obcych ludzi o nocleg.
Władziu dalej jednak drążył licząc na cud: "No i co? wymiękasz?". Wtedy coś mnie natchnęło, wysiadłem z samochodu i poszedłem w stronę dziewczyn. Korzystając z tego, że chatka była wystarczająco daleko, żeby Władziu nie słyszał co też mówię, podszedłem do zaskoczonych lasek i zagadałem: "Cześć, nic od was nie chcę, ale byłoby śmiesznie, gdybyście chwilę ze mną postały i pogadały...". Nakreśliłem im sytuację, wymagania kumpla i nasz prawie zakład. Dziewczyny okazały się mieć poczucie humoru, podłapały mój żart, odstawiliśmy małe przedstawienie, na koniec mnie wyściskały, dały po buziaku, życzyły znalezienia roślinki i tak wróciłem do oszołomionego Władzia.
Władziu do tej pory nie wie co zaszło, a ja swój gatunek odnalazłem na kolejnej wyprawie, już bez niego.
Współczuję dziewczynie Władzia. Ciekawe czy wie, że jej facet nie ma oporów przed wyrywaniem innych będąc w związku. Jak tylko słyszę o takich ścierwach mam ochotę każdego jednego wykastrowac tępym narzędziem.
Władzio to jest tak zwany erotoman gawędziarz. Nieciekawy facet zapewne z małym prąciem. Z dziewczyną mu się nie układa z tych wlasnie powodów ale z nią nie zerwie bo żadna inna go nie będzie chciała a co sobie ponarzeka to jego.
Takich Władziów to pełno na ulicach a ja tylko współczuję ich dziewczynom.
Mam przyjaciółkę, która generalnie jest taką dziewczyną 10/10. Wysoka, szczupłe i długie nogi, naturalnie duże piersi przy rozmiarze XS/S, naturalne loki, dość ładna twarz itd.-taki typ modelki. W każdym razie miała w tramwaju taką sytuację, że oprócz niej jechały trzy osoby: chłopak ze swoją dziewczyną i ich kumpel. Co było najlepsze? Koleś nawet przy swojej dziewczynie potrafił przez całą podróż (2-3 przystanki, nim kumpela wysiadła) mówić do swojego ziomka patrząc na Monikę (kumpelę) teksty w rodzaju "Patrz, jaki ona ma tyłek, patrz jakie usta, jaki biust, jakie nogi..." Rzecz jasna dziewczynie owego komplemenciarza nie mogło nie być przykro, on to zauważył i jak nie rzuci tekstem: "No przestań, ja tylko ją komplementuję, ale to Ciebie rucham". Mam nadzieję, że po takim tekscie długo razem nie byli, a jeśli nadal są współczuję dziewczynie takiego chłopaka.
@bazienka to samo pomyślałam czytając ten komentarz. Zrobiła bym mu awanturę, że c oto ma znaczyć, jak o się o mnie wyraża i t przy obcych ludziach, komentuje obcą laskę... Nie wiem, może nawet podeszła bym do niej i zapytała czy często takie oblechy zagadują do niej i czy ma jakiś sposób, jakąś błyskotliwą odzywkę
@ToTaPostrzelona
A moja siostra ze szwagrem czasem sobie cicho pokomplementuja czyjes cycki czy tylek. Jak ladne, to czemu lekko oka nie zawiesic :P On jej nie zdradza, jest wierny i uwielbia jej cialo, mimo rozstepow, celulitu i blizn po cesarce :P
Twój kolega jest obrzydliwy. Daj mu radę żeby się ogarnął bo to już jest dramat.
Nic z tego dawania rad nie wyjdzie. Facet 6,7 czy 8/10 zajarzyłby i starałby się podciągnąć o jeden, dwa, a może i trzy numery. Facet 3/10 stwierdzi, że po xuj ma się starać skoro on już jest 10/10.
A już myślałem że się z władziem będziecie łupać...
No szkoda.
mam nadzieje, ze poinformujesz dziewczyna Wladzia o jego zapedach?
Chyba płonna nadzieja. Bo i właściwie po cholerę miałby to robić. Bawienie się w samozwańczego strażnika moralności rzadko kiedy wychodzi na dobre.
Jak to się mawia... nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy.
Ps. zdradzę tajemnice. Większość facetów w swoim gronie gada w podobny sposób o dziewczynach niezależnie czy są w związku czy nie. Jest również cała masa takich, którzy się tego wyprą i powiedzą "Ja w życiu bym tak się nie zachował"... ale kłamią. No i jest odsetek tych co nie kłamią. Ale to odsetek. Zresztą dziewczyny też to często robią. Ale zdecydowanie rzadziej.
@Feniks06 No to dość oczywiste, że w swoim gronie zarówno kobiety jak i mężczyźni gadają o innych. Nie ma co się oszukiwać, że tylko druga połówka nam się podoba, ale takie rzeczy robi się w odpowiednim gronie. Jednak bohater wyznania nie chciał tylko fantazjować, on chciał bzykać inne kobiety. Dziewczyna powinna wiedzieć, że jej facet jest dupkiem ;)
Herbatnik ktoś to dobrze napisał w innym komentarzu. Mi ten gość wygląda na takiego co więcej szczeka niż robi. Jakby taki dupcyngiel był to bym sam poszedł zagadać a nie wysyłał kolegi. A tak tylko zostało gadanie na zasadzie "czego to ja bym nie wyruchał".
Moze i dziewczyna powinna wiedzieć. Jednak autor nie jest odpowiednia osoba by takie info przekazywać. Nawet nie wiadomo czy zna dziewczynę kumpla. I co ma zrobić? Iść do niej i powiedzieć "słuchaj bo Władek to mówi, że by ruchal inne i się ogląda za dziewczynami"? W najlepszym razie oni by się rozstali a on by już nie miał kumpla. W najgorszym dalej by byli razem a on by był tym złym który się wpieprza w nie swoje sprawy.
Ale że co, że nie opieprzysz kumpla za brak kręgosłupa moralnego, bo jesteś gejem? Brawo
weź człowieku pisz te swoje historyjki w pamiętniczku a nie tutaj...
Biedny Władziu
Juz myslalem, ze znajdziesz lodyge Wladka ;) ufff, mial farta chlopina.
No o.k. Ale czemu słuchasz się władzia?
No przeciez sie nie posluchal. Zalatwil to po swojemu i ma Wladzia z glowy.
No ok ale przeczytalas do konca wyznanie?