#4c2WN
Ostatnio obudziła się w nocy, popatrzyła na pokój i zaczęła płakać oraz mówić, że nie chce tu spać tylko w innym pokoju, bo się boi. Pytamy o co chodzi, to usłyszeliśmy, że w pokoju ludzie latają pod sufitem. Mimo, że obydwoje nie wierzymy w duchy, to nagle wszystkie głupawe horrory stały się w mojej wyobraźni dokumentalnymi... Ciekawe co przyniosą kolejne noce :)
Mój syn też ostatnio się mnie pytal dlaczego pan w jego pokoju sie huśta na szyi. Lekki dreszczyk mnie przeszedł, nie ukrywam.
Byłabym przerażona
I see dead people.
Lekki? Kurde, ale jak dziecko mogło coś takiego „tylko” wymyślić? Jakie macie na to wyjaśnienie? O_O
Obejrzało ukradkiem film? Widziało gdziekolwiek na necie? Dużo jest możliwych wyjaśnień.
Nie bagatelizujcie takich rzeczy. Czasami dzieci sobie nie wymyślają.
@Animozja ogarnij sobie sposoby pracy z energią czy aurą lub zawodem bioenergoterapii lub temat radiestezji /ciał astralnych. Do Autora wyznania, dzieci do wieku 5 lat "widzą/czują" więcej z czasem to zanika, chodź niektórzy wolą to potem rozwijać :) dlatego większość kojarzy historię kiedy dziecko bawi się z "kimś" psychologia fajnie o tym prawi a jeszcze lepiej psychotronika, dobrze przyjąć to jako naturalna kolej rzeczy
Moja 3letnia córka widzi Panią u babci w przedpokoju i boi się po tym przedpokoju przechodzić do pokojów. Ostatnio kilka miesięcy po smierci syna znajomej wydała sie rozmowę z babcia tego chłopaka i mówiła, że Filip(ten chłopak) chciałby wrócić do domu bo sie boi i ciemno jest. Nie powiem zmrozilo nas tym bardziej, że myśleliśmy iż tak małe dziecko nie będzie pamiętało tego chłopaka(zawsze się co bała gdy żył)
Animozja, czy w domu przypadkiem nie ma pieca gazowego? Tak na wszelki wypadek przypomnę, że "widzenie zjaw" i inne omamy to jeden z objawów podtrucia tlenkiem węgla.
Jako dziecko też widziałam różne rzeczy, których nie da się wyjaśnić logicznie (próbowałam). Nie były to postaci, a raczej coś, co emanowało światłem. Może energia itp. Tylko i wyłącznie widziałam to u babci. Często był też wtedy ze mną któryś z kotów. Zawsze spał, a gdy ja zaczynałam coś wyczuwać obok siebie i zerkać kątem oka, kot się wtedy budził i patrzył otwarcie w to miejsce. Do tego miałam dar przewidywania, co po części zostało mi do dziś. Babcia oczywiście twierdziła, że mam nie wymyślać (nie umiała mi tego wytłumaczyć, mimo, że wierzyła w duchy. Ale chyba się ich bała).
Dopiero moja mama, która zawsze słuchała mnie z uwagą, delikatnie wyjaśniała mi wszystko. Od małego nikt mnie nie straszył potworami, więc dla mnie nie istniały. Jak pierwszy raz zobaczyłam jakiś cień, mama powiedziała, że może to był aniołek itp. i że mam się nie bać, bo nikt mi krzywdy nie chce zrobić. No i zawsze, gdy coś widziałam, modliliśmy się razem za różne osoby. Zresztą codziennie wymyślałyśmy, za kogo dziś się pomodlimy. Za zdrowie babci, kotka, za duszę chomika itp.
Niedawno rozmawiałam o tym z mamą i stwierdziła, że do ok. 5 r.ż. mówiłam różne dziwne rzeczy, które potem się sprawdzały i trochę ją przerażały, ale za wszelką cenę starała się mnie nie wystraszyć, bo wiedziała, że to minie, bo miała to samo. Zresztą do dziś umie coś "wykrakać" i ma czasem silniejsze przeczucia niż ja.
Teraz pytanie, czy mała mogła mieć szansę zobaczyć tego typu scenę gdzieś w filmie, usłyszeć o czymś takim. Bo jeżeli na 100% nie, to ja jednak byłabym niespokojna. Dzieci nie wyobrażają sobie ot tak, dla zabawy, latających pod sufitem ludzi, aby potem się ich bać.
Nie zgodzę się z tym. Ja w dzieciństwie wymyśliłam sobie potwora, którego potem bardzo się bałam.
Ja wymyslilam sobie ogromnego ptaka ktory siedzial w koncie w moim pokoju i sie na mnie gapil. Potem przez prawie miesiac nie chcialam spac w swoim pokoju :/
@Tayla Witaj w klubie. Też widziałem w swoim pokoju wielkiego ptaka, którego się bałem. To było coś jak ogromna sowa i miało w dziobie patyk. Dzieci dwu-trzyletnie nie odróżniają jawy od snu, więc czasem jak coś im się przyśni, to są przekonane, że to działo się naprawdę.
Jako dziecko widziałem fale kolorowych wzorów wyłaniające się że ścian i przelatujące przez obiekty, wylatujące we mnie. Te fale były jakby kolejna warstwa na rzeczywistości. Nie miałem wtedy więcej niż 5 lat. Moi rodzice to jakoś nazwali, ale ja już nie pamiętam co to było. Dziś tego nie widzę. Dzieci widzą różne rzeczy, niezależnie od tego, nie znaczy to że te rzeczy mogą nas skrzywdzić.
Mogło jej się coś śnić, a potem pomyliła to z rzeczywistością. Dzieci mają problemy z rozumieniem, że sen to tylko sen i mylą je z innymi wspomnieniami. To samo było u mnie (4-5 lat) - sny o lataniu itd, opowiadane potem rodzicom jako pewne wspomnienie. I to niedowierzanie, że nie pamiętają xD
Tayla w ktorym "koncie"? W PKO czy moze w mbanku?
bazienka tak zauwazylam ten blad juz po fakcie ale faktycznie myslalam o "koncie" jak pisalam ten komentarz. Wlasciwie to o braku srodkow na nim ale mniejsza :p
Tayla taki tips, mozna do kilku minut usunac kometarz, a w kolejnym poprawic blad
albo dac drugi "** kącie" ;)
Jesteście wszyscy pewni, że to sobie wymyśliliście lub wyśniliście? :)
Trudne jest wychowywanie młodej przyszłej autorki horrorów :D
Dla ciebie to smieszki heheszki, a dla niej to naprawdę przerażające.
niektorzy uwazaja ze dzieci tak jak koty I psy widza ''duchy''
Po co utwierdzałas córkę w przekonaniu, że ten cały woch istnieje?
Wcześniej woch sprawiał, że poświęcałas jej uwagę i trzymałas za rączkę, to teraz śpij z dzieckiem, bo coś lata pod sufitem.
Moje dziecko mówi że widzi rzeczy, których ja nie widzę.
To jednak trochę niepokojące. Jak razem wypędzaliście „wocha” to ona myśle, że on istnieje naprawdę. W ogóle skąd ta nazwa „woch”? Trochę przerażajaca...Szkoda dziecka, że się boi spać i widzi różne rzeczy. Jak to się będzie powtarzać, to może jednak psycholog dziecięcy zamiast heheszków? ;)
Dajcie kota córce. Może to być dobry pomysł z dwóch powodów:,
1. jeśli tam nic nie ma to może obecność zwierzątka pomoże jej się uspokoić a jeśli nie to może rzeczywiście dziecięcy psycholog będzie dobrym pomysłem.
2. jeśli coś tam jest i kot - a nie od dziś wiadomo że koty widzą więcej niż ludzie- będzie się dziwnie zachowywał w okolicach tamtego kąta to może trzeba będzie zasięgnąć rady księdza
Może powinnaś zweryfikować jakie bajki ogląda Twoje dziecko.