#4aMHp

Zawsze myślałam, że te wszystkie historie jak to kogoś „dupa oszukała” są wyssane z palca, bo przecież zdrowy człowiek w pewnym wieku już nie jest w stanie się mimowolnie zesrać. Mając 20 lat, przekonałam się, jak bardzo się myliłam.

Siedziałam sobie przed kompem w akademiku. Nic mi nie było, brzuch nie bolał, nie cisnęło na dwójkę. Zebrał mi się mały bączek, to myślę – a pierdnę sobie cichutko, w końcu sama jestem. I tak se pierdnęłam wraz z małym bobkiem... Nie wiedziałam, co robić, bo głupio tak zapierać obsrane majtki w łazience koedukacyjnej w akademiku, więc pobiegłam do toalety i spuściłam bieliznę w kibelku. W to, że toaleta potrafi się zapchać, też nie wierzyłam, bo w domu nigdy się nie zapychała. Nawet nie zauważyłam, że kibelek się zakorkował, może nastąpiło to, dopiero gdy następny korzystający dołożył coś od siebie. Przyszedł pan konserwator, odetkał toaletę i nagle wybuchła afera. Cały akademik huczał, że ktoś spuścił majtki w toalecie. Pamiętam, jak oburzona koleżanka z innego pokoju opowiadała mi o tym w kuchni, a ja tylko potakiwałam i robiłam zszokowaną minę, powtarzając, że ludzie to zwierzęta.

Na szczęście kilka dni później mój skandal został przyćmiony przez kogoś, kto zostawił pod prysznicem kupę z dodatkiem obciętych paznokci. Ot, akademickie życie.
HansVanDanz Odpowiedz

Być może w domu odpływ pod sedesem się nie zapychał, bo nikt z domowników nie spuszczał majtek.

Dragomir

Dobry trop 😄

Dragomir Odpowiedz

To takie "Z kamerą wśród zwierząt" tylko bez kamery.

wyzwolonaa Odpowiedz

To wina architekta, który celowo zaprojektował damskie toalety z ciasnymi rurami. Jestem pewna, że w męskim nie byłoby problemu, niestety większość budynków w Polsce projektowali mizogini

Dodaj anonimowe wyznanie