#4TLeK
Przed i po WF, większość z dziewczyn zmieniała normalny biustonosz, na sportowy. Zwykle robiło się to w szatni i nie odczuwało się wtedy większego dyskomfortu. Naturalnie, żadna z nas nie biegała po pomieszczeniu z 'wywalonymi cyckami', tylko najzwyczajniej na świecie się przebierała.
Pewnego dnia, do szatni dziewcząt wbiegło kilka chłopców i dziewczynka (szatnie nie są zamykane na klucz, chociaż większość uczniów prosiła o tą możliwość) może z 4/5 klasy. Ja i kilka moich koleżanek byłyśmy wtedy 'toples' i szybko zakryłyśmy piersi czym się da, ponieważ tamte dzieciaki nagrywały nas komórkami! Przebrane dziewczyny po prostu wyrzuciły ich z naszej szatni pilnując, aby nie uciekły i znów weszły do pomieszczenia.
Kiedy byłyśmy już gotowe, z kurduplami pod pachą, poszłyśmy do ich wychowawczyni opowiadając jej o ich występku, zmuszając dzieci do pokazania nagrań. Jaka była jej reakcja? 'Było się nie rozbierać jak panny lekkich obyczajów! "Wy specjalnie to robiłyście! Takie mamy czasy, że 15-latki tylko o seksie myślą!", a kiedy próbowaliśmy jej przekazać, że to ONI weszli nam do szatni, odparła, iż "Na pewno chcieliśmy ich zgwałcić(?), a zresztą to wszystko dlatego, że pornografia nam w głowach!"
Wspólnie stwierdziliśmy, że pojedziemy z tym do dyrekcji i rodziców. Na szczęście, oni zareagowali kompletnie inaczej niż ta nieszczęsna kobieta, a tamte dzieci poniosły stosowną karę za to, co zrobiły. Nauczycielka została zwolniona, a wszelakie nagrania i zdjęcia z nami w roli głównej usunięte. A zamykane szatnie wreszcie wcielone w życie.
Nie wiem, skąd pomysł, żeby zrobić coś takiego w wieku 11/10 lat.
Dla mnie to na prawdę chore. Zachowanie dzieciaków jak i nauczycielki. X lat temu w moim gimnazjum przez przypadek wydało się, że pewien kolega robił zdjęcia i filmiki mi i przyjaciółce. Wychowawczyni od razu go wezwała, kazała przeprosić i usunąć te zdjęcia choć nie było tam nic niestosownego. Później dała nam wybór czy chcemy to gdzieś jeszcze zgłosić czy kończymy sprawę. Ale nie wiem może tylko moja szkoła była taka cywilizowana.
I jak coś ma się zmienić, kiedy od najmłodszych lat uczy się w szkołach, że victim blaming jest w porządku... Przerażająca historia.
Czy tylko mi stanik sportowy gorzej trzyma cycki niż normalny?
Nie, mi też. A jaki masz rozmiar? Może od tego to zależy?
Mały, zazwyczaj 75B.
Ja mam 70DD i mi słabo też trzymają to nwm od czego to zależy może od kształtu, ja mam np bardzo rozlane na dwa boki xd
Ja mam niejędrne mimo młodego wieku :(
Mnie strasznie przeraża kilka aspektów: po pierwsze nauczyciel nie ma żadnych praw. Nie ma prawa zabrać dziecku telefonu ani zabezpieczyć materiału dowodowego. Moze jedynie iść do dyrektora z całą sytuacją. Dyrektor też nic nie może, poza wezwaniem rodziców i służb. Dopiero policja może zabezpieczyć telefony, a i to dopiero jakbyście złożyły formalne oskarżenie. I nie, policja też nie skasowałaby nagrań bo to dowód. Sprawiedliwość w tym kraju, a prawo to dwie różne rzeczy. Od nauczycieli się dużo wymaga, a oni niewiele mogą. Za 1700-2200zl miesiecznie. Ale jakby dać nauczycielom więcej uprawnień to się podniesie hałas że jak tak można, grzebać dziecku w telefonie. Z drugiej strony nauczycielka zareagowała FATALNIE. Dobrze że chociaż pracę straciła, ale i tak ja przyjma gdzie indziej. Konkurencji na rynku pracy nauczycieli nie ma. Są wakaty.
Nie chce mi się wierzyć, że nauczycielka została zwolniona. Bo niby jak, dyscyplinarnie?
Właśnie w wieku 10 czy 11 lat głowy chłopców są pełne takich pomysłów,
Coś w tym jest, że 10-13 latki są bezmyślne w swoich 'przestępstwach'.
Statystyki mówią np. że młodsi napadają na staruszki pod bankomatem i maja 50 zł.
Starsze nastolatki mają więcej rozumu i wiedzą kto ma więcej kasy.
masakra z ta wiktymizacja
prawie wyszlo, ze pchaliscie sie im przed obiektyw :(
dobrze, ze zwolnili tamta nauczycielke
swoja droga ja pamietam przebieranie sie dziewczyn takie, ze zakutane w kakies reczniki/koszulki staraly sie, by kolezanka nie zobaczyla nawet skrawka stanika
ja przebieralam sie normalnie- koszulka szkolna out, ja na staniku, koszulka na wf zakladana z tymze stanikiem pokazanym dziewczynom
patrzyly ze zgroza, ze sie tak obnazam...nie do pomyslenia byloby pokazac kawalek piersi, nie mialabym zycia
Ciekawe czy to kwestia czasów czy miejsca, ale z mojego gimnazjum pamiętam karkołomne wygibasy dziewczyn zmieniających staniki pod koszulką. Zawsze byłam pod wrażeniem, bo nigdy się tego nie nauczyłam :)
U nas nauczyciele,od razu rozmawiają z takimi dziećmi.Jakaś nienormalna ta ,,nauczycielka".
Glodnemu chleb na mysli
Bardzo dobrze, że została zwolniona. Po co trzymać takie babsko w szkole i jeszcze dopuszczać do dzieci? Przeraża mnie wizja, że ta nauczycielka mogła brać udział w strajku i żądać większej pensji za swoją "pracę". Skąd ci ludzie się biorą?