#4T4qW

Od roku prowadzę serwis komputerowy. Handluję głównie sprzętem nowym, ale mam także osobną gablotę ze sprzętem używanym. Szczerze mówiąc, wzięcie na „używki” jest dość duże. Sprzęt testowany, z trzymiesięczną gwarancją, w bardzo atrakcyjnych cenach. Czasem zdarza się, że nazbiera się części na komputer, składam go i czeka na kupca.

Kilkanaście tygodni temu przyszedł chłopak na oko 12-13 lat. Pooglądał, popytał, szukał czegoś taniego. Widać było, że w domu się nie przelewa. Młody przychodził praktycznie codziennie, pytając, czy jest coś tańszego. Niestety nie było. Z czasem zrobiło mi się go trochę szkoda. Rozbebeszyłem wszystko co miałem do demontażu, pogrzebałem po kartonach i złożyłem całkiem przyzwoity sprzęt. Zaproponowałem chłopakowi, że jak mi poroznosi ulotki, to mu go podaruję. Uradowany poleciał do domu zapytać o zgodę.

Nie minęło 10 minut, jak wpadła do mnie „trącająca” alkoholem i niepranymi skarpetami matka, niemal buchając ogniem z nosa.
[M]atka: Co ty mi będziesz dzieciaka do pracy wykorzystywał?! Daj mu ten komputer, bo to zgłoszę!
[J]a: Słucham?
[M]: Daj mu ten komputer, stać cię!
[J]: Proszę pani, robię pani przysługę i chcę podarować pani synowi za drobną przysługę sprzęt o wartości kilkuset złotych, którego pani mu raczej nie zapewni.
[M]: Ty go chcesz do ciężkiej pracy wykorzystywać (miał roznieść 250 ulotek). Mój dzieciak nie będzie się dla takiego chama niewolnikiem!

I wyszła. Opad szczęki mi chyba został do dzisiaj. Tylko dzieciaka mi cholernie szkoda.
Postac Odpowiedz

Naprawdę szkoda chłopaka...

Vito857 Odpowiedz

To taka typowa polska religia - "Dej, bo mie siem należy".

Postac

Polska? W innych krajach nie zdarzają się roszczeniowi głupcy?

karlitoska

Postac dokładnie tak - czytałeś kiedyś o Maxa Webera? Zauważył on, że w krajach typowo katolickich (Polska, Włoch) nie ma takiego etosu pracy, jak w krajach protestanckich (Niemcy, Skandynawia) i dlatego u nas zawsze było "niech Bóg da", a u tych drugich ludzie zakasali rękawy i brali się do pracy (miało to też m.in. związek z wiarą w predestynację). Podsumowując, to już na długo przed 500 plusami, nasz naród był zdefiniowany jako "deeej!".

quaczek

@karlitoska: byc moze masz racje, ze w porownaniu z innymi krajami nie ma w Polsce az takiego etosu pracy jak gdzie indziej, ale to nie znaczy, ze Polacy chca wszystko za darmo i nie do konca moge sie zgodzic z Twoim stwierdzeniem. Polacy bardzo czesto sa postrzegani, w szczegolnosci za granica, jako rzetelny i ciezko pracujacy narod i Polacy sa wysoko cenieni. Byc moze starsze pokolenie po II WW mialo takie nastawienie, bo panstwo nauczylo ich, ze kazdy musi miec prace i czesto powstawaly stanowiska na sile, gdzie czesto robilo sie nic. Zreszta czesto mozna usylszec od takich ludzi "za komuny bylo lepiej" bo i mieszkanie dali i praca byla. Na zachodzie dla odmiany gdzie caly czas byl kapitalizm ludzie od pokolen zdaja sobie sprawe, ze jesli sami nie zapracuja na swoj byt to nikt im za darmo nie da i rodzice tego samego ucza swoje dzieci.

pantarei

@ms0nobody
Bo niestety jesteśmy biedniejsi. Mają za dużo to się dzielą. W Polsce brakuje to kombinują.
Przy czym Anglia wzbogaciła się głównie na eksploatowaniu koloni

Postac

A mnie ciekawi, na jaką skalę jest ten efekt "daj, należy mi się". Nigdy się z tym nie spotkałam osobiście, a np dużo sprzedaję w internecie, zwłaszcza rzeczy dziecięcych i po moich starych hobby. Wystawiam też czasami rzeczy za darmo. Nigdy się nie spotkałam z sytuacją, gdy ktoś chciał coś ode mnie za darmo czego sama nie zaoferowałam. Zdarzały się natomiast sytuacje, że to moje dzieci dostawały coś od prawie obcych ludzi, a nie jesteśmy rodziną potrzebującą.

biseksualny Odpowiedz

Myślę ze warto zgłosić to do mopsu

bazienka

do tego trzeba miec dane i adres

CentralnyMan Odpowiedz

Żal dzieciaka. Skoro zgodził się na twoją propozycję to jest mądrzejszy od matki

Dragomir

Jeszcze go matka naprostuje na pełnoprawnego pstusiaka.

Schwarzmaler Odpowiedz

I tak trochę strach mu ten sprzęt dać, przecież stara może go sprzedać gdzieś dalej, by mieć na alkohol, a dzieciak znowu zostanie z niczym...

coztegoze2 Odpowiedz

Warto żebyś zawiadomił służby o sytuacji tego chłopaka. Że opiekę nad nim sprawuje pijany rodzic, który nie umie trzeźwo ocenić sytuacji.

Dragomir

Nie dyskryminuj jej ze względu na światopogląd. Każden jeden wie, że picie to życie, a robota to głupota a zwłaszcza w sobota :)

coztegoze2

@Dragomir: na pracę dziecka można mieć pogląd różny. Ale jak masz dzieciaka pod opieką to zasranym obowiązkiem jest być trzeźwym. Wystarczy sam fakt, że nietrzeźwa matka/ ojciec/ jakikolwiek inny opiekun sprawuje opiekę nad dzieckiem i to się powinno zgłaszać na policję.

Dodaj anonimowe wyznanie