#4MrIk
Po kilku miesiącach Grażyna miała problemy rodzinne i aby dorobić, wyjechała do Anglii. Wciąż pisaliśmy, więc postanowiłem do niej dołączyć. Wynająłem pokój w domu, w którym mieszkała. Dzięki temu spędzaliśmy więcej czasu razem. Po 2 miesiącach wynajęliśmy mieszkanie i żyliśmy sobie w takim niby związku. Ona mówiła, że chce mieć męża, dzieci i dom z ogródkiem, ale nie teraz, że najpierw musi zrobić kilka rzeczy w życiu. Ja mówiłem, że to nie dla mnie, że nigdy się z nią nie zwiążę, bo nie chcę mieć żony z nadwagą i że takie życie nie jest dla mnie. Chyba pogodziliśmy się z tym, że łączy nas dobry seks i nic więcej, z tym że taki układ nie będzie trwał wiecznie.
Nie wiem co mi odbiło, ale po kilku miesiącach zacząłem jej coraz bardziej dokuczać. Wychodziłem z założenia, że skoro ja mogę być szczupły, to ona też, tylko musi się postarać. Coraz częściej ją upominałem, dogadywałem. Podczas naszej ostatniej kłótni była tak zdenerwowana, że chcąc uciec spadła ze schodów. Rozcięła głowę, powiedziałem że to jej wina i wyszedłem do kumpla. Kiedy wróciłem, jej już nie było.
Ciągle sprawdzam jej Facebooka, bo nie umiem o niej zapomnieć. Widzę, że jest już zaręczona, widzę zdjęcia z podróży, o których mówiła. W tym roku miała wziąć ślub, jednak z powodu pandemii przełożyła go na przyszły rok. Strasznie mnie to boli. Chciałbym być na miejscu tego faceta. Tęsknię za rozmowami o wszystkim, jej humorem, dziwnymi nawykami. Poznałem wiele dziewczyn, jednak wszystkie wydają mi się takie... bezbarwne, nudne. Brakuje mi Grażyny. Chciałbym cofnąć czas i to naprawić, a nie umiem nawet do niej napisać, żeby przeprosić za to, co jej zrobiłem.
Zachowałeś się niewybaczalnie, dziewczyna do tej pory pewnie czuje obrzydzenie i ból na myśl Tobie. A teraz jesteś sam i zebrało Ci się na wspominki, tylko dlatego, że nie możesz jej już mieć. Jest określenie tego typu faceta - złamas, to jest ten niezdecydowany, egoistyczny, toksyczny, użalający się nad sobą koleś, który zamiast dojrzeć w jak wielkim bagienku tkwi, myśli tylko o tym czego chce i czego potrzebuje. Taki facet to zła wiadomość dla każdej naiwnej dziewczyny.
Lubię twoje komentarze
kobieta potrzebuje stabilnosci oraz poczucia wyzszosci partnera co jest biologicznie uwarunkowane i tego przebiegu nie zmienisz wiec czasami trzeba zacisnac zęby i po prostu odpuscic
0pozdr
Ale bzdury.
Znam kilka naprawdę toksycznych kobiet, które same odczuwają wyższość nad partnerem i lubią to uczucie.
A znam jeszcze więcej osób związanych, gdzie nikt nie odczuwa poczucia wyższości wobec kogokolwiek.
@AnaidOdi jedno nie wyklucza drugiego.
Wydajesz się wredny i egoistyczny. Grażynka dobrze zrobiła, że znalazła sobie nowego faceta.
Fajnie, że ta historyjka ma happy end i wszystko ułożyło się sprawiedliwie, szczęśliwie i zdrowo tak jak powinno :) otarła się Grażynka o patologie, ale szczęśliwie wybrneła.
Nie ma to jak jebać komuś samoocenę i traktować przedmiotowo, a potem nagle jojczyć, gdy kopnie Cię w dupę i ułoży sobie życie.
Zadajesz sobie sprawę, jak bardzo zjebanym człowiekiem jesteś?
Na drugiej szalce jest dzielenie się swoją kobietą z kolegami i popychanie koleżanek na jej oczach. Sam nie wiem które przeważa.
Żona z nadwagą - no way! Ale wyruchać - why not
Wcale mi Ciebie nie żal, zachowałeś się jak dupek. Daj dziewczynie być szczęśliwą, bo Ty jej jak widać szczęścia nie dałeś.
Wcale mi ciebie nie żal.
Gratulacje dla Grażynki :) a Ty, zamiast zawracać głowę kolejnym, "bezbarwnym" dziewczynom, dorośnij, bo narazie jesteś rozchwiany emocjonalnie jak pryszczaty nastolatek.
Nie pisz, bo nie zasługujesz na przebaczenie.
Nie zasługujesz na Grażynę.
Aha, nie podobała ci się fizycznie i takiej partnerki/żony byś nie chciał, ale bzykać ją mogleś? I jednak ci stawał? Co za debil...
Moj były "przyjaciel" tak miał. Pasowałam mu, ale na partnerkę /żonę się dla niego nie nadawałam. Ale stawał mu napój widok.
Zlamas jeden.
Zniszcz mi życie i samoocenę... 😞