Jeśli nie odpowiada Ci to, to nie krzywdź się tak, ziom. Jest opcja, że ona po prostu ma taki charakter i nie chce Cię wykorzystywać. Ale jeśli tak się różnicie to kończ to albo zaczekaj trochę aż ją znienawidzisz...
Lubiłam gościa, który był we mnie zakochany. Nie chciałam z nim byc, ale go lubilam. Powiedziałam mu, że będę się z nim spotykac, ale z innymi też będę się widywać, sypiać, randkowac, bo chciałabym być singielką. Ku mojemu zaskoczeniu, zgodził się, choć wiedziałam, że jest we mnie zakochany i on nie chce spotykac się z innymi. Po namyśle, rzuciłam go ostatecznie, bo uznałam, że jest desperatem bez charakteru, jeżeli zgodził się na takie warunki.
Singularity
Moze zle to powiedziala i faktycznie zrobil sie z tego przykry "otwarty zwiazek".
Sama bylam w 2, moze 3 podobnych sytuacjach, gdzie dobry kumpel sie zakochal..bo coz, kumplowalismy sie, wiec bylam nieco milsza, duzo sie rozmawialo, sluchalo, wspieralo jak cos bylo nie tak...a z racji posiadania cyckow, cos sie w nich rodzilo (chociaz jako ze to byly glownie znajomosci przez internet, gry mmo i komunikatory glosowe to podejrzewam, ze raczej zakochiwali sie w wyobrazeniu)...
Lubilam ich, ale z zadnym nie chcialam wchodzic w jakis pseudo zwiazek, zwlaszcza na odleglosc...poza tym bedac w liceum czulam sie jak gowniarz dalej.
Odmawialam. Delikatnie odmawialam, mowiac ze szukam przyjaciol, kumpli, znajomych, a nie milosci. Ze ich lubie, ale nic wiecej raczej z tego nie bedzie.
I wtedy konczyly sie naprawde fajne znajomosci :/
Raz sie zdarzylo cos takiego z panseksualna dziewczyna, chociaz dobrze wiedziala, ze jestem hetero.
queenB
Nie wiem, w czym problem. Jesteśmy dorośli, a ja postawiłam sprawę jasno. Byłabym suka, gdybym udawala przed nim, że jest tym jedynym.
Vampire7
W ogóle nie rozumiem Twojego zachowania queen. Facet był w Tobie zakochany, ale go lubiłaś, wiec postanowiłaś go skrzywdzić? Postaw się w jego sytuacji: jesteś na zabój zakochana w jakimś facecie, no Twój ideał po prostu, a on Cię tylko lubi wiec łaskawie zgadza się, że możecie sie spotykać, ale od razu mówi Ci, ze będzie tez z innymi wychodził i sypiał. Czy nie poczułabyś się poniżona, sprowadzona do roli jednej z wielu adoratorek? Czy Twoja samoocena by nie ucierpiała? Jeżeli się wie, że ktoś jest w nas zakochany, ale nie odwzajemnia się jego uczuć, to sie to MÓWI tej osobie, a nie robi coś takiego, co tylko krzywdzi tą osobę jeszcze bardziej!!!! Bardzo egoistyczne, smarkate i głupie podejście....
Chłopie, nie warto...
kiedyś to zrozumie, niestety wygląda na to, że dość boleśnie i to na własne życzenie.
Jeśli nie odpowiada Ci to, to nie krzywdź się tak, ziom. Jest opcja, że ona po prostu ma taki charakter i nie chce Cię wykorzystywać. Ale jeśli tak się różnicie to kończ to albo zaczekaj trochę aż ją znienawidzisz...
fakt dziwka to zawód a qrv@ to kwestia charakteru
Przegryw i desperat. To żaden związek...
I co, będziesz ją trzymał za rękę jak inny będzie ją obracał ? Później jeszcze zliżesz jego wydzieliny z niej ?
Chłopie, szanuj sie
Lepiej mieć 10% w dobrym interesie niż 100% w złym
Haha :)
Frajer
Twoje życie - Twój wybór.
Lubiłam gościa, który był we mnie zakochany. Nie chciałam z nim byc, ale go lubilam. Powiedziałam mu, że będę się z nim spotykac, ale z innymi też będę się widywać, sypiać, randkowac, bo chciałabym być singielką. Ku mojemu zaskoczeniu, zgodził się, choć wiedziałam, że jest we mnie zakochany i on nie chce spotykac się z innymi. Po namyśle, rzuciłam go ostatecznie, bo uznałam, że jest desperatem bez charakteru, jeżeli zgodził się na takie warunki.
Moze zle to powiedziala i faktycznie zrobil sie z tego przykry "otwarty zwiazek".
Sama bylam w 2, moze 3 podobnych sytuacjach, gdzie dobry kumpel sie zakochal..bo coz, kumplowalismy sie, wiec bylam nieco milsza, duzo sie rozmawialo, sluchalo, wspieralo jak cos bylo nie tak...a z racji posiadania cyckow, cos sie w nich rodzilo (chociaz jako ze to byly glownie znajomosci przez internet, gry mmo i komunikatory glosowe to podejrzewam, ze raczej zakochiwali sie w wyobrazeniu)...
Lubilam ich, ale z zadnym nie chcialam wchodzic w jakis pseudo zwiazek, zwlaszcza na odleglosc...poza tym bedac w liceum czulam sie jak gowniarz dalej.
Odmawialam. Delikatnie odmawialam, mowiac ze szukam przyjaciol, kumpli, znajomych, a nie milosci. Ze ich lubie, ale nic wiecej raczej z tego nie bedzie.
I wtedy konczyly sie naprawde fajne znajomosci :/
Raz sie zdarzylo cos takiego z panseksualna dziewczyna, chociaz dobrze wiedziala, ze jestem hetero.
Nie wiem, w czym problem. Jesteśmy dorośli, a ja postawiłam sprawę jasno. Byłabym suka, gdybym udawala przed nim, że jest tym jedynym.
W ogóle nie rozumiem Twojego zachowania queen. Facet był w Tobie zakochany, ale go lubiłaś, wiec postanowiłaś go skrzywdzić? Postaw się w jego sytuacji: jesteś na zabój zakochana w jakimś facecie, no Twój ideał po prostu, a on Cię tylko lubi wiec łaskawie zgadza się, że możecie sie spotykać, ale od razu mówi Ci, ze będzie tez z innymi wychodził i sypiał. Czy nie poczułabyś się poniżona, sprowadzona do roli jednej z wielu adoratorek? Czy Twoja samoocena by nie ucierpiała? Jeżeli się wie, że ktoś jest w nas zakochany, ale nie odwzajemnia się jego uczuć, to sie to MÓWI tej osobie, a nie robi coś takiego, co tylko krzywdzi tą osobę jeszcze bardziej!!!! Bardzo egoistyczne, smarkate i głupie podejście....
W otwartym czym? Taki układzik ze związkami i miłością wiele wspólnego nie ma.
Ale co poruchasz to Twoje.