#438IM

Mam 18 lat. Rok temu wydarzyła się pewna historia, otóż...
Od dziecka lubiłem handel, bycie przedsiębiorczym i każda zarobiona złotówka mnie cieszyła. Jako że żyjemy w czasach, gdzie internet jest u większości ludzi na pierwszym miejscu i każdy spędza w sieci dość dużą część swego życia, postanowiłem, że spożytkuję ten czas. Stworzyłem swój pierwszy fanpage na Facebooku, było tam około 5 tysięcy osób po miesiącu od czasu założenia. Robiłem kolejne, kolejne i kolejne. Dodam, że w każdy fanpage inwestowałem w reklamę. Sumą moich fanpage'ów było około łącznie 1 milion 'lajków'. Wierzyłem bardzo mocno, że w końcu jakaś firma odezwie się i odzyskam chociaż w małym stopniu swoje zarobione pieniądze, bo przecież robię to od dwóch lat, a póki co dokładam do interesu. A jak wiadomo, na zjedzony chleb nikt nie lubi pracować.

Godzina 19, zgłodniałem, a w lodówce świeciło pustkami. Postanowiłem, że pójdę do pobliskiej Biedronki. Po wybraniu wybraniu kilku produktów, stojąc przy kasie, podchodzi do mnie mężczyzna, nie wyglądał na takiego, który lubi pić, a przynajmniej tak to wyglądało z mojej strony. Zapytał mnie czy nie kupiłbym mu dwóch bułek i najtańszą konserwę stojącej na półce. Pomyślałem sobie - skoro pyta mnie o jedzenie to czemu nie, przy sobie miałem tylko 20 zł, po zrobieniu swoich zakupów zostało mi dokładnie 6,90 zł. Wybraliśmy produkty, za które zapłaciliśmy równowartość posiadanych moich pieniędzy, podziękował mi i powiedział, że to mi się w najbliższym czasie zwróci. Podziękowałem mu i życzyłem mu wszystkiego dobrego i tak nasze drogi się rozeszły.

Po dwóch dniach od zaistniałej sytuacji wszedłem na swojego e-maila i okazało się, że firma zajmująca się odżywkami chce się u mnie reklamować, a kwota, którą mi zaproponował zleceniodawca wynosiła 6900 zł.
Karma powraca, sam jestem tego przykładem.
Selevan1 Odpowiedz

Jakoś to za pięknie brzmi, a jednocześnie zbyt lakonicznie.

bazienka Odpowiedz

to sie nazywa myslenie magiczne, kojarzenie ze soba kompletnie niepowiazanych zdarzen

Mykochamycole Odpowiedz

Raczej wątpię, że to ma jakikolwiek związek ze sobą. Myślę, że nieważne co byś zrobił i tak byś te pieniądze dostał i tak.

ASpieprzajPan Odpowiedz

Wydał 6.9 i zwróciło mu się x1000, jasne.

Ultraviolett Odpowiedz

Karma wracajaca w formie odzywki. Autentycznie zabawne.

Dragomir Odpowiedz

A co, zrzygałeś się?

Qehayoii Odpowiedz

Po pierwsze, karma tak niedziala. Po drugie ten rodzaj myslenia, to wyjatkowo wredne new age-owe skur*stwo, znane i uznawane za szkodliwe bzdury, przez wszystkie religie, juz od czasow antycznych.
Jest totalna bzdura, bo sugeruje ze ofiary kataklizmow sprowadzily je na soba "negatywizmem" czy innymi "winami", a swoja popularnosc zawdziecza temu ze ulatwia bycie zaklamanym sku*synem. Chociazby dlatego ze mozna go wykozystac do usprawiedliwiania swoich gownianych zachowan tym ze inni zrobili cos zlego ze im sie przytrafiles, czy pozwalajacy tobie odbierac nagrody (rzeczywiste) za wyssane z palca dobre uczynki - jak ze skeczu tego komika, ktory chcialby zrobic cos z czego moglby byc dumny, nigdy tego nie robi zamiast tego postepujac jak d*ek, ale juz ta ochota sama w sobie czyni go swietnym czlowiekiem na rowni z tymi ktorzy faktycznie postepuja wlasciwie...

Dodaj anonimowe wyznanie