#3wA1a
Poznałam Go i wszystko się zmieniło, przestałam być sama, miałam przyjaciela...
Nieważne już było to, czy w szkole dopadnie mnie podstawówkowy prześladowca, czy znów usłyszę serię wyzwisk.
Nieistotne było to, że w domu znów będzie źle... Nieważne, że musiałam nauczyć się płakać w ukryciu, bo łzy bywają zaraźliwe, ani że parę lat później dla zabawy próbowano trafić we mnie kamieniem, czy petardą. To wszystko nie miało znaczenia, bo był On...
Bo wystarczyło ułożyć głowę na poduszce, zamknąć oczy i poczekać, aż zjawi się we śnie...
Małe dziecko nie widziało w tym problemu. Dopiero nastolatka, około 15 wiosny życia znalazła "prawdziwych przyjaciół" i z przerażeniem zdała sobie sprawę z tego, że zaczęła odczuwać dziwną tęsknotę, za kimś kto nawet nie istnieje.
Niedługo później zorientowałam się, że jestem zakochana w wytworze swojego umysłu, w człowieku, którego nigdy nie będę wstanie dotknąć, który mnie nigdy nie przytuli... Którego nigdy nie widziałam na oczy (choć według psychologów to niemożliwe i gdzieś musiałam zobaczyć jego odbicie. W telewizji. Wśród tłumu na ulicy... Wiele razy szukałam logicznego wyjaśnienia).
Konflikt tragiczny. Balansowanie między szaleństwem i normalnością, na granicy codziennego smutku, a szczęścia, które wbrew pozorom mi dawał. Cóż, życie zawsze lubiło dawać mi w kość.
Mówiłam sobie, że muszę znormalnieć, pochowałam rysunki snów, chciałam zacząć "od nowa".
Skończyłam gimnazjum, dostałam się do liceum w innym mieście.
Nowa szkoła - nowe szanse, jak mawiają...
Pierwszy września. Tłum obcych ludzi i nagle jedna znajoma twarz.
Nie sądziłam, że gdzieś na świecie naprawdę może istnieć człowiek tak zwodniczo podobny do mojego Wyśnionego. Od tego dnia mogłam spokojnie rywalizować o tytuł "stalkerki roku". Ale On... Miał takie same oczy. Ten sam krzywy uśmiech, który tak dobrze pamiętałam... Jakby tego było mało, sny zniknęły. A Nieznajomy zaczął mi się przyglądać z podobną uwagą, jaką ja mu poświęcałam.
Niemniej jednak wspominałam, że życie lubi sobie ze mnie żartować. Okazało się, że Pan Chyba Wyśniony ma dziewczynę. Więc zgodnie z zasadami trzymam się z daleka. Nie było to trudne, bo był w innej klasie.
Próbowałam. Zaczęliśmy mieć wspólne zastępstwa. Połączono nam jeden przedmiot, więc widzę go średnio 8h w tygodniu. Jakby tego było mało, podobno na ostatniej imprezie pytał o mnie mojego znajomego.
Dziękuję losie za wsparcie w "normalnieniu".
Opowieść rodem z książki Fantasy, nie przeczę. Ale z drugiej strony ponoć to życie pisze najlepsze scenariusze.
jakby coś się wydarzyło to koniecznie to opisuj, mega ciekawa historia :)
Też chciałabym żeby autorka coś jeszcze napisała, bo mnie mega ta historia ciekawi 🙂
Ej, ja też czekam na ciąg dalszy! :D
Ale mega opowieść, czytało mi się jak krótką książkę <3
mega interesujące, opisz koniecznie resztę!
Jak więcej wymyśli to napiszę :) Dajcie jej złapać wenę :)
Na początku myślałam że chodzi o psa :v
Powodzenia dziewczyno w zdobyciu Wyśnionego!
A ja, że o Boga.
Ja myślałam początkowo, że ktoś molestował autorkę w dzieciństwie...
Za dużo anonimowych... :(
Tez tak myślałam 😁
Ja myślałam o kocie. 😂
W sumie od boga to duzo sie to nie rozni
Ja że o księdza XD
A mnie zaciekawiło, czy ta postać ze snu na początku była w twoim wieku i "dojrzewała" razem z tobą, czy był starszy?
Super sprawa. I ładnie napisane wyznanie. Również czekam na kontynuację. ;)
Czekam z niecierpliwością na kontynuację :)
ja również :3
JAK NIGDY CZEKAM NA CIĄG DALSZY!!!
Ludzki umysł nie jest w stanie ,,stworzyc" twarzy. Możliwe, że widziałaś kiedyś kogoś bardzo podobnego, a A teraz dopisujesz chłopakowi ze szkoły cechy swojego przyjaciela. Z kolei sam przyjaciel może być tzw. Tulpą, wytworzoną nieświadomie przez dzieciecy umysł.
Ludzki umysł jest w stanie stworzyć rzeczy "o których nie śniło się filozofom". Patrz: samoloty i balony Leonarda da Vinci, obrazy Jacksona Pollocka, czy Beksińskiego. Wybierz się do najbliższej galerii, poczytaj o historii wynalazków. Ludzki umysł jest najwspanialszym i najpotężniejszym narzędziem na ziemi.
@IWannaMore Ale tu nie chodzi o wynalazki, bo to inna para kaloszy, tylko o sen. Mówi się, że człowiekowi mogą śnić się tylko twarze, które już kiedyś widział. I tu też nie chodzi o to, że nie pamięta się tej twarzy lub twierdzi, że się jej nie zna, bo idąc do szkoły czy pracy mijamy wiele osób, na których istnienie nawet nie zwracamy uwagi i one mogą się nam później przyśnić. Ponoć mózg zapamiętuje każdą spotkaną w życiu twarz.
@IWan
To wymyśl jakiś nowy kolor.
Jak to wyznanie przejdzie, to dodam je do ulubionych 😘
Może w innym wcieleniu byliście razem na dobre i na złe, wasza miłość była tak wielka, że widziałaś jego twarz odkąd pamiętasz i on miał podobnie z tobą :) Sny zniknęły, bo w końcu los was zetknął na nowo :) bredzę wiem, ale miło tak myśleć :)
***SPOILER ALERT***
Skojarzył mi się ten komentarz z historią Georginy Kincaid z serii książek Richelle Mead *-*
/Napisałam, ze spoiler bo to seria chyba 8 książek i to tak trochę jak komuś powiedzieć, że nietoperz zabił trzmiela w książce xD/
Pozdro dla kumatych! Starałam się znowu nie dać spoilera xD
Tak, bredzisz. Reinkarnacja nie istnieje
@CytrynoweCiastko
Ależ oczywiście, że istnieje w wierzeniach wielu ludzi.
Żałosne brednie. Jak nie potrafisz napisać mądrego komentarza to się nie odzywaj. Życie jest tylko jedno, więc uprzejmie proszę nie zaśmiecać anonimowych takimi bzdurami. Autorko, widziałaś go wcześniej i nie pamiętasz, lub widziałaś podobną osobę. Wszystko da się racjonalnie wyjaśnić, więc nie zwracaj uwagi na takie idiotyczne komentarze.
jakos, to że ludzie w nią wierzą, nie oznacza że istnieje. Jak ktoś będzie wierzył w jednorożce to też powiesz że istnieją? Człowieku, każdy ma jedno życie i tyle w temacie.
Wow! Mega ciekawa historia! Najpierw myślałam, że piszesz o psie (xD) Koniecznie napisz co dalej!!! o.O