#3jVIX
Oprócz tego posiadam jeszcze dwójkę rodzeństwa, każde ma innego ojca. Już sam ten fakt sprawiał, że ludzie dziwnie na mnie patrzyli.
I ludzie mogliby myśleć o tym, że moja mama jest taka biedna - trafiała na dupków, którzy ją zostawiali z dziećmi.
Cóż, prawda jest zupełnie inna.
Moja matka jest mistrzynią w kłamstwie, a ostatnie jej wyczyny nakłoniły mnie do napisania tego wyznania. Od zawsze manipulowała ludźmi, była łasa na pieniądze. Za każdym razem, gdy zaczynałam jakąś wakacyjną pracę, namawiała mnie do tego mówiąc, że to będą moje pieniądze, że za to będę mogła sobie kupić co chcę, bo nie ukrywając - nigdy od niej nie dostawałam pieniędzy, zawsze tłumaczyła się, że nie ma, że nasza sytuacja finansowa jest słaba. Potrafiłam to zrozumieć, ale przy każdej wypłacie "pożyczała" ode mnie pieniądze, których nigdy nie oddawała.
Ostatnio dowiedziałam się, że ukradła kartę mojej kuzynki i płaciła nią w różnych miejscach, zawsze do kwoty 50 zł, by nie wpisywać PIN-u. Nie mogłam w to uwierzyć, że można coś takiego zrobić komuś, w szczególności z rodziny.
Wczoraj dowiedziałam się, że gdy chodziłam do liceum, ona przez chwilę była skarbnikiem, i wtedy ukradła kilka tysięcy (!) z konta szkoły. Jestem na drugim roku studiów i po ponad 4 latach dowiaduję się, że z tego tytułu miała komornika, a jej imię i nazwisko wisi w sekretariacie szkolnym. Jestem wściekła i wstyd mi za nią, nie wyobrażam sobie, co nauczyciele mogli o mnie myśleć, o córce złodziejki.
Oprócz tego moja mama zrobiła mnóstwo innych, okropnych rzeczy, z pewnością o większości nie wiem. A teraz moje pytanie do Was, anonimowi: co powinnam z tym zrobić? Chciałabym jej jakoś pomóc, ale wiem, że nigdy nie zgodzi się, żeby pójść do specjalisty, a sieć jej kłamstw jest tak wielka i zawiła, że trudno czasami jej coś udowodnić.
Myślę, że ona nie potrzebuje Twojej pomocy, skoro jest na tyle bezczelna, że okradła szkole do której uczęszczałas, wydaje mi się że ta kobieta nie ma żadnych skrupułów i tak jak napisała MamaMuminka powinnaś się od niej odciąć.
Patrz żeby na Ciebie kredytów nie pobrała (nie wiem czy da się „na kogoś” wziąć, ale na bank da się narobić problemów).
Twój opis to wręcz książkowy opis osobowosci psychopatycznej. Nie pomozesz jej, bo ona nie uwaza i nigdy nie bedzie uwazac, ze robi cos złego. Możesz pomóc sobie odcinając sie od niej.
Ale czy ona uważa, że ma jakiś problem? Czy chce jakiejkolwiek pomocy? Bo po co się produkować bezcelowo albo wręcz zmuszać kogoś do poprawiania życia, kiedy mu takie życie pasuje?
Rodzicow sie nie wybiera. Niestety, Twoja matka to miurwa. Dojdzie do tego, ze bedziesz ja utrzymywac.
Nie wyobrażam sobie żebym zrobiła coś takiego mojemu dziecku. Straszna matka, bardzo Ci współczuję. Też mam toksycznych rodziców i od jakiegoś czasu się odcielam, polecam to i Tobie.
najlepszym wyjsciem byloby odcicie sie totalne
pilnuj swojego dowodu i inych dokumentow, jak miala czelnosc okrasc kuzynke, to z corka tez nie bedzie miala wyrzutow
ja bym natychmiast wyprowadzila sie i zerwala wszelki kontakt, zablokowala na telefonie i mediach spolecznosciowych
To o co w końcu w tym chodzi? Mam Ci współczuć śmierci ojca, posiadania przyrodniego rodzeństwa, wykorzystywania przez matkę czy matki złodziejki?
Potrzebujesz, żeby ktoś ci mówił co masz myśleć?
Dziękuję za wszystkie komentarze i rady. Niestety nie mogę odciąć się od matki - wiązałoby się to z utratą kontaktu z rodzeństwem, które jeszcze z nią mieszka, a tego nie jestem w stanie zrobić.