Jestem w związku z dziewczyną starszą ode mnie o pięć lat. Jest moim słońcem i bardzo mocno ją kocham. Ogromnie mi się podoba i jest dla mnie najpiękniejszą osobą na świecie, choć zdaję sobie sprawę, że nie wygląda już na dwudziestolatkę. Tym bardziej że miała ostatnio spore problemy ze zdrowiem, co odbiło się na jej urodzie. Najgorsze jest to, że kiedy spotykamy gdzieś razem znajomych, to oni później się z tego śmieją i rzucają mi na stronie głupie teksty w stylu: „Ej, ile ona jest od ciebie starsza? Dwadzieścia lat?”. To nie zmienia tego, co do niej czuję, ale jest mi z tym co mówią strasznie źle i wstyd mi za nich, więc unikam kontaktu, a ona myśli, że ja się jej wstydzę i dlatego nie chcę jej przedstawiać znajomym. Absolutnie nie wstydzę się jej, wstydzę się ich i nie chcę, żeby doświadczała takich sytuacji.
Dodaj anonimowe wyznanie
Porozmawiaj z nią o tym.
Brawo dla ciebie, że jesteś z nią mimo przeszkód. Spróbuj jej delikatnie powiedzieć o co chodzi, myślę że też nie będzie chciała się spotykać z tymi "znajomymi"
Jakieś to dziwne, 5 lat to nie jest duża różnica. Czasem może nawet nie być szczególnie zauważalna.
Kurde, jestem na 99% pewna, że znajomi próbują Cię tylko pownerwiać. Bo to dla mnie niemożliwe, żeby tak niewielką różnicę aż tak było widać.