Kupiłem szafkę z Ikei. Po dwóch godzinach dokładnego studiowania instrukcji i skręcania niepasujących do siebie elementów szlag mnie trafił. Zaniosłem cały zestaw do garażu i pogodziłem się z faktem, że będę musiał żyć bez szafki.
Jakby któryś z moich studentów dowiedział się, że profesor inżynierii budowlanej ma trudności ze złożeniem zwykłego mebla z Ikei, to pewnie zmieniłby uczelnię...
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie wiem, co to była za szafka, ale wiem, że różne serie produktów są skrajnie różnej jakości, od całkiem porządnych do skrajnie badziewnych. Mam za sobą skręcanie całkiem pokaźnej reprezentacji szafek i jedna z nich składała się z tak niedopasowanych elementów, że bez pomocy drugiej osoby nie dałoby się jej złożyć, bo dwie ręce to zwyczajnie za mało, żeby odpowiednio ustawić/ dogiąć te elementy i jeszcze je połączyć jakimś wymyślnym wichajstrem... po prawdzie to nawet we dwójkę było bardzo trudno i skończyliśmy prawie po 3 godzinach, nieźle zmachani.
Meble z Ikeły sa dziwne. Zawsze zostaje mi kilka elementów, a potem zastanawiam sie, ale do czego to? A moze zle zlozyłam? Kurde, moze poprawic? Siedzi czlowiek i myśli 🤷♀️
A to nie te dodatkowe ? Lepiej więcej niż by mieli dosyłać :D
A nie prościej było zadać swoim studentom zaprojektowanie i wykonanie takiej szafki w ramach ćwiczeń?
Pewnie to publiczna uczelnia, więc nie ma budżetu na takie zabawy. Program trzeba zrealizować, a na pewno on nie zawiera projektowania mebli
Meble z Ikei to taki cud, że mój brat stolarz ich nie może złożyć z użyciem wszystkich elementów.
Uwielbiam te konsternacje. Jestem w domu jedyną osobą, która może skręcać meble. Bo pozostali prędzej je rozwalą niż złożą. "Daj, ja to szybciej zrobie" 5min później słychać trzask i wrzask "ja pier... kto to wymyslił, by tak to skręcać?" okazało się że brat użył złej śrubki, ktora sie nie mieściłą, wiec postanowił na siłę ją wkręcić bo "pewnie pasuje, ale źle wymierzyli" i pękła deska (nie rozleciała się, ale poszła rysa, wkrecenie śrubki nie bylo już możliwe) nie było co ratować.
Kurcze, czy tylko u nas jest to forma relaksu?
Ja tam lubię je skręcać, ale to popędzanie mnie i marudzenie że źle to robię mnie wkurza. A dać im tego zrobić nie mogę, bo będzie do wyrzucenia. I weź tu wytrzymaj.
Przecież instrukcja z ikei jest tak prosta, że 2 latek powinen ją ogarnać. Wszystko krok po kroku, każda śrubka, czarbo na białym. Trzeba być upośledzonym technicznie, żeby jej nie rozumieć.
Kiedy kupuje coś w Ikei to zawsze udaje mi się to idealnie złożyć
Przeczytałem "szelki". I zachodziłem w głowę jak się składa szelki.
Serio? Ja po większym zastanowieniu składam bez instrukcji. Kiedyś złożyłam 4 drzwiową szafę(4 przedziały z półkami i wieszakami) bez żadnej instrukcji bo przez 10 lat szafa stała w częściach w piwnicy. Składanie mebli mebli rządzi się pewnymi zasadami. Jak już się wie o co chodzi można złożyć wszystko.
zrobić to za ciebie?