#3WhmT
Ustawiwszy tempomacik na "reggae prędkość" 120 km/h, jechałem sobie spokojnie prawym pasem Autostrady Bursztynowej, kiedy na horyzoncie zamajaczył mi TIR. Szybki kic na lewo i cisnę, powoli zabierając się za planowany manewr. Obłędne tempo 160 km/h było niczym truchcik dla kierowcy Audi, które to z szybkością rosnącej inflacji zaczęło wyrastać w moim lusterku. No i widzę, jak typ naqrwia ksenonami, czy innym laserem, przekazując mi wiadomość w stylu "Jazda z drogi, łajzo! Żona mi rodzi!". Zazwyczaj w takich sytuacjach ściągam nogę z gazu i wyprzedzam ciężarówkę tempem wyluzowanego ślimaka, jednak tym razem musiałem zmienić taktykę. Oto bowiem wąsaty tirowiec postanowił obu nas wydymać i właśnie zaczął "ścigać się" z inną ciężarówką. Grzecznie więc wskoczyłem na prawy pas i przepuściłem wściekłego Kubicę przed siebie. Biedak musiał mocno hamować. No, bo ten przeklęty TIR... Wówczas to ja wróciłem na stronę lewą i zawisłem audicy na dupie, z sadystyczną wręcz rozkoszą napierdalając długimi. Kiedy ciężarówka skończyła manewr i wydawać by się mogło, że męki szybkiego i chyba już naprawdę wściekłego młodzieńca się zakończą, na jaw wyszło, że do wyprzedzenia są jeszcze dwa kolejne kolosy...
Cały skecz trwał dobrych parę minut, podczas których nawet na moment nie przerwałem mojego bombardowania. Miło było patrzeć, jak chłopina w Audi ciska się i rozsierdzony macha piąstką, wyzywając mnie świńskimi epitetami. Muszę to kiedyś powtórzyć!
no!
To już chyba jasne dlaczego polscy kierowcy znani są z chamstwa na drodze.
Polskiego buraka za kierownicą w innym kraju można od razu poznać po agresywnej jeździe i własnie takim zachowaniu jak to opisane.
Przecież to takie zabawne.
Kolejny cham za kółkiem.
Nie no, chamem nie jest kierowca z audi, który łamie przepisy, zapierdziela ponad przepisową prędkość i zmusza innych do zjeżdżania z drogi, bo panisko jedzie, tylko autor, który dał posmakować kierowcy z audi tego samego, co on sam innym serwował. To ja jednak wolę autora i fakt, że dał dziadowi z audi nauczkę, może na drugi raz pomyśli też o innych, nie tylko o sobie.
@VeryNicePerson - no i właśnie takie myślenie powoduje, że filmów Stop Cham na YT jest tak dużo.
Bo polski cham-szeryf na drodze musi dawać nauczkę i pokazywać innym jak się jeździ.
UUUUUUU a jakie to skomlenie jest jak policja zatrzyma w jakimkolwiek innym cywilizowanym kraju:))))
Wtedy polscy "mistrzowie szos" są cichuteńko jak myszki:))
Mnie historia bawi, Ciebie nie musi, i jest to OK.
Ale niezwykle mnie bawi to wypominanie innym chamstwa akurat przez Ciebie :D
Kociambe tak z czystej ciekawości zapytam:cierpisz na nieustający PMS(zwany też bólem dupy) czy po prostu lubisz się do wszystkiego przy#$&-$*+$ć ?
Jak dla mnie i ty, I tamten kierowca zachowaliscie się nieodpowiedzialnie. Też nie lubię jak mi ktoś siada na dupie, ale bez przesady. Po co stwarzać niebezpieczne sytuacje aby komuś dopiec...
A ogólnie odnośnie chamstwa na drogach, to ostatnio miałam sytuację, że jechałam za tirem, który wyprzedzał drugiego tira. Zawsze od takich trzymam odległość +/-jednego małego auta. No i tir skończył wyprzedzać, zjechał na prawy pas, ja już mam przyspieszyć aby ich wyminac i jakiś cep wyprzedził mnie prawym pasem. :)
Też mnie irytują ślimaki wyprzedzające się na autostradzie, ale z drugiej strony - też mają prawo wyprzedzać.
A że ktoś gna jak idiota to nie moja sprawa, ja mu zjeżdżam na prawo jeśli mogę i niech gna, co ja się będę wariatem przejmował.
Dokładnie!!! Lewy jest od wyprzedzania. Jeździ się prawym. Jak ktoś chce jeździć nie przepisowo- proszę bardzo! Kto mu broni. Psiarnia jest od „wyznaczania sprawiedliwości” na drodze, a nie drogowy szeryf
Te 200m/h mogą uratować kierowcy tira stanie 9h 30km od domu.
Z tego co slysze od znajomego tirowca to to robią czesciej bo im sie nudzi i lubia pozapieprzac ile moga takim tirem. I kolega i jego koledzy z pracy. Chociaz fakt ze to o czym piszesz sie czasem tez zdarza
Ja również zwalniam gdy mi ktoś świeci długimi. Poważnie. Jeśli są tu tacy co lubią migać to jest właśnie informacja dla was.
ja może nie zwalniam ale zwyczajnie nie mam zamiaru przyspieszać, bo jakiś burak z tyłu się niecierpliwi.
Codziennie jeżdżę do pracy trasą z masą dostawczaków, tirów, czy osobówek i chyba się przyzwyczaiłam do tego co robią. Wychodzę z założenia, że tumana i tak czymś takim się nie nauczy kultury.
TaaaNo tak, bo kierowcy TIR wyprzedzają, bo im się nudzi... A ty wiesz jełopie, ze oni jadą z taka zawrotną prędkością, bo mają kagańce? Pomijając debila z audi, ty sam jesteś nie mniejszy debil.
Z powyższego opisu wynika, że sam jechałeś nieprawidłowo. Co to znaczy 'powoli zabierając się za planowany manewr.'? Na lewy pas powinieneś zjechać tuż przed wyprzedzanym pojazdem, a wygląda na to, że zająłeś lewy pas kilometr przed TIRami, aż jeden z nich Ci się tam wcisnął do wyprzedzania. Może sam się naucz jeździć zanim zaczniesz pouczać innych.
W Audi też burak, żeby nie było.
@Esza A słyszałaś może o czymś takim jak bezpieczny odstęp na autostradzie? Musi on wynosić połowę prędkości, z jaką się jedzie, w tym przypadku 60 metrów od poprzedzającego pojazdu. W tej odległości trzeba zahamować lub zmienić pas.
^tak jak mówi Przynajmniej. Rozpedzając się na prawym pasie i wykonując manewr w ostatniej chwili, możesz wpieprzyć się przed inne szybciej jadące auto na lewym pasie, które już przygotowuje się do wyprzedzania. Im większa odległość, tym większy odstęp powinien być, to chodzi też o zasygnalizowanie odpowiednio wcześniej wykonywanego manewru - który będzie szybszy, więc to logiczne
To jakis amator, mógł cię z prawej wyprzedzić albo na pasie awaryjnym.
Co
To kierowca tira? Wiesz co to TiR?
Tir – w znaczeniu potocznym, każdy duży samochód ciężarowy
nie ma co się czepiać, przecież każdy wie, że to potoczne określenie. Bo jest krócej i łatwiej, a każdy wie o co chodzi.
Rozumiem mocno Twoją satysfakcję :D moim zdaniem to jest mniejsze zło, to co Ty zrobiłeś. Kierowca audi powinien widzieć, że przygotowujesz się do wyprzedzania i zwolnić. Mam nadzieję, że nauczyło go to czegoś. Przedwczoraj na drodze wyprzedził mnie tir na zakręcie. Tak go zdenerwowało, że mój 1.0 silnik nie cisnął pod górę tak jak on. Ograniczenie do 30, znak ostrzegawczy 10% pod górę. Nie rozumiem, jak można tak ryzykować swoim życiem z powodu... irytacji? Mógł spaść z drogi przecież.
Nie lubię odpowiadania chamstwem na chamstwo, ale czasami inaczej do niektórych nie dotrzesz inaczej. Niestety
Sorry za powtórzenie inaczej, edytowałam zdanie i zapomniałam wykasować słówko xD
Wiesz, że taki tir potrzebuje dużo więcej żeby zahamować i potem podjechać pod tę górkę? Jeśli jesteś w takiej sytuacji to lepiej go nie hamuj i się pośpiesz, ułatwi mu to życie.
Ja o tym wiem, ale gosciu nie trzymał odpowiedniego odstępu ode mnie, a mógł. Chciałam rozwinąć prędkość, ale tak jak mówię - zajmuje mi to więcej czasu z takim silnikiem, nie porównuj tak, bo to głupie. Droga była pusta, on trzymał odpowiedni odstęp najpierw. Za zakrętem były już linie przerywane, bo się jechało prosto pod górę. Mógł zrobić to za zakrętem, a nie zrobił.