#3Upx4
Tradycyjne śniadanie: fasolka, tosty, jajko sadzone, bekon... I cola zero...
Typowy obiad: mrożone, gotowe wcześniej obiady, które wkładasz do piekarnika na 20 minut... ale herbatka słodzona słodzikiem.. Ludzie dorośli 25+ lat mówią mi, że NIGDY w życiu nie gotowali.
Osiedlowy sklep ma pełną opcję jedzenia typu pizza, mrożone dania, zupy w puszkach, dania do mikrofali i może znajdziesz tam świeże owoce i warzywa. Cukierki, żelki i inne słodkości są mega tanie.
Ja osobiście nie znoszę smaku sztucznego słodzika i wolę sobie coś ugotować i napić się normalnej coli (czego nie robię za często), niż pić rzeczy ze sztucznym słodzikiem. Można kupić colę "normalną", ale inne tego typu napoje są już mniej dostępne. No i wkurza mnie nie ta nagonka na cukier. Super, że jest alternatywa, ale jak ktoś pochłania niezdrowe jedzenie, to naprawdę już wielkiej różnicy nie robi ten cukier...
P.S. dla wszystkich którzy chcą powiedzieć jak dużo jest cukru w coli, to zaznaczę, że nie chodzi mi tylko o popularne napoje, ale też używanie słodzika do herbaty czy kawy.
Ale to ty dzwonisz
W punkt!
No nie wiem... Wiadomo, zdrowa, zbilansowana dieta jest ważna, ale mało jest rzeczy do jedzenia równie szkodliwych w nadmiarze co cukier. Nikt ci nie zabrania go jeść/pić, więc nie do końca wiem o co chodzi. Ja się bardzo cieszę, że w sklepach i barach można dostać jakieś słodkie zamienniki, które nie nabijają dodatkowych kalorii.
Słodkie w sensie bataty? Booo wystarczy przemrozić normalne i też będą słodkie. I cenowo lepsiej! :D
Aswq jak przemrozic? Nie słyszałam o tym
Sztuczne słodziki też są szkodliwe. Moim zdaniem nawet bardziej niż "zwykły" cukier w rozsądnych ilościach.
Kluska- cukier jest dodawany już prawie do wszystkiego. Nie jestem ekspertem i nie będę się tu wymadrzać, ale wydaję mi się, że i tak dziennie przekraczamy normę, nawet nie zdajac sobie z tego sprawy.
Ja zdaje sobie sprawę z tego ile zjadam cukru bo bardzo rzadko jem jakieś gotowe potrawy. Gotuje sama, więc wiem co dodaje i mam kontrole nad tym ile spożywam cukru czy soli. Gdy ktoś je mnóstwo gotowej, przetworzonej żywności bez czytania składów to z pewnościa przekracza dozwolone normy ale nie każdy odżywia się aż tak źle.
Rzygam już tym narzekaniem na wszystko tutaj. Co ci do tego jak inni się odżywiaja? Chca jeść świństwa i używać słodzika to będa. Nie ma potrzeby pisać wyznań o tym.
Gdzie Ty w tym UK mieszkasz? Owoce i warzywa są w KAŻDYM sklepie z żywnością. Napoje są w opcji zero i normalnej, nikt nikogo do zero nie zmusza przez ograniczenie dostępności. Poza tym gotowce w sklepach w Polsce czy innych krajach też są. Robisz afere tam gdzie jej nie ma.
Może tak naprawdę nie mieszka w UK xd
Nie w każdym, zazwyczaj w tych osiedlowych i głównie to mają szybkie przekąski ewentualnie jakieś maslo czy mleko. Jak chce się konkretne warzywa, zdrowsze rzeczy to trzeba iść do marketu.
Niezywa to samo jest w Polsce. jak pójdziesz do jakieś Żabki czy innego tego typu sklepu to też nie znajdziesz konkretnych warzyw.
A ja lubię colę zero. Na codzień zdrowo się odżywiam, ale raz na jakiś czas lubię zjeść pizzę na mieście i zawsze zamawiam do tego colę zero. Nie wiem co ma na celu Twoje wyznanie. Idąc Twoim tokiem myślenia, powinnam zamówić normalną colę z cukrem bo jak to tak można bez cukru? Toż to skandal 😄 Przecież i tak jem masę kalorii więc trzeba się dobić dodatkowymi łyżeczkami cukru..
Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. I szczerze Ci współczuję że wkurza Cię co kto je. Każdy jest panem swojego losu i jeżeli ktoś lubi wpier*** mrożone gotowce to jego sprawa.
Nastepny... a co ci do tego, ze ktos zajada sie mrozonkami? Jak mu smakuja, albo jest za leniwy, zeby gotowac to je mrozonki. Proste. Tobie nie smakuja, to ich nie jedz. Ale nie wlaz nikomu do talerza.
No jest takie przekonanie, ze cola zero jest zdrowsza. Jak ktos faktycznie dba o siebie, to nie bedzie pil ani zero, ani zwyklej. Ale to jest wybor kazdego z nas.
Czyli według Ciebie jak już się truć to na całego, tak? Zmniejszenie choćby o odrobinę jakiejś trucizny jest jak najbardziej ok (pokaż mi rzetelne badania na negatywny wpływ popularnych słodzików w ilościach spożywanych przez ludzi), ale Ty uważasz, że jak już truję się jedzeniem to mam się od razu truć napojami? Zamiast grama kokainy od razu wciągasz pół kilo?
Czemu zaglądasz ludziom do talerza? To ich sprawa i doskonale znają konsekwencje tego co robią. Ograniczenie cukru choćby minimalne już jest dobre, ale dla Ciebie nie ma to widzę znaczenia...
Niepopularna opinia, ale dla mnie te wszystkie kolorowe napoje to marnowanie wody.
Zacznę powielać.
No fajnie i co w związku z tym? Idę wypić herbatkę ze słodzikiem, bo mnie ten smak nie przeszkadza, a przynajmniej się nie zacukrzam.
Ale za to jesz ogrom związków chemicznych. Zresztą słodziki to nie jest jakiś cudowny zamiennik cukru i też trzeba znać umiar.
A nie jest tak, że aspartam zawarty w słodzikach został uznany za rakotwórczy?
Ale wiecie że jest znacznie więcej rodzajów słodzików?
Smutna - no nie używam, więc nie mam pojęcia :)
@paczkateksturuw nie żebym się czepiał ale niezależnie od tego co jesz, to jesz ogrom zwiazkow chemicznych ;)
Jest tyle innych możliwości - ksylitol, erytol, syrop z agawy, miód, stewia. Nie powiecie mi, że dobrej jakości, prawdziwy miód jest zły. A do herbaty jak znalazł.
Pamiętajmy też o tym, że bezpieczną dzienną dawkę takiego słodzika znacznie trudniej jest przekroczyć niż tę w przypadku cukru, który jest dodawany do wielu produktów, których często nawet byśmy o to nie podejrzewali. Jeśli ktoś woli częściowo go zastąpić, to dlaczego nie? Ostatecznie wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną.
Ależ autorko pieprzysz farmazony. Mamy tu Waitrose, Sainsbury's, Tesco, Lidla, Morrisona, Aldo, pierdylion Costcutterów, polskich sklepów i innych dobrych lokalsów, super ekologiczne farmy, i chcesz komuś wmówić, że w UK coraz ciężej o dobre, zdrowe produkty? 🤦♀️ Ludzie, trzymajcie mnie..
Założę się, że robi zakupy w IceLand albo narożnym off licence lol
Nawet te małe offlicensy na zadupiach nie są wcale tak źle wyposażone. W Icelandzie też idzie dostać dobrej jakości mrożonkę 😏 i bez problemu idzie w nich kupić podstawowe produkty.
W sumie to nie wiem co to wyznanie miało wnieść 🤔