#3Pufm

Moi rodzice są właścicielami mieszkania w Warszawie, ale tam nie mieszkają, bo mają dom na wsi. Miałem zamieszkać w stolicy, gdy pójdę na studia, ale przez zdalne nauczanie uznaliśmy, że lepiej będzie, jak zostanę w domu rodzinnym. Generalnie mieszkanie zostało w wakacje odremontowane, a także zaopatrzone we wszystkie niezbędne przedmioty i urządzenia.

Moja babcia miała badanie w jednym ze szpitali w Warszawie, więc daliśmy dziadkom klucze do mieszkania, żeby sobie przenocowali. Wszystko spoko, tylko później rozmawiam z babcią przez telefon i wywiązał się mniej więcej taki dialog:

B: Kupiłam ci radyjko, bo to co miałeś, to już nie działa.
Ja: Jakie radyjko?
B: No to, co stało na biurku. Co prawda lampki świeciły, ale dźwięku nie było, ani stacje radiowe się nie wyświetlały. Może ze starości się popsuło, ale pewno nie warto naprawiać, nowe kupiłam, to stare wywaliłam do kontenera z elektrośmieciami.
Ja: Ale babciu, w tym mieszkaniu nie było żadnego radia...
B: Jak to nie? A taka czarna skrzynka z antenką to co?

Wtedy zorientowałem się, co się stało... Babcia wyrzuciła do kontenera nowy router.

Ale przynajmniej mam radyjko :)
JulesXIII Odpowiedz

Jak ja uwielbiam jak ktoś na siłę chce pomóc i rozporządza przedmiotami, które nie należą do niego. Ani się taki nie zapyta, ani nie powstrzyma - nadgorliwość gorsza od faszyzmu.

Dak Odpowiedz

Niby wiem że zasada "nie Twoje, nie rusz" powinna tyczyć się wszystkich ale na żadną ze swoich babć nie byłbym w stanie się gniewać w takiej sytuacji.

Anda

Oj, ja bym była. Bez znaczenia, że babcia, że dobre intencje. Nie rządzi się cudzymi rzeczami

Ebubu

Ale mimo wszystko było by mi żal zjechać babcię - chciała dobrze.

PaniPanda

Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane (;

CzarnyOpal

Autor też nic nie napisał, że sie na babcie gniewa. Ale to po prostu zależy od relacji jaką się ma z dziadkami. Nie każda babcia to taka kochana babuleńka, co przytuli, poczyta bajki i chce jak najlepiej dla wnucząt. A jeśli chodzi o ruszanie cudzych rzeczy, to jeśli to się zdarza rzadko i bez złych intencji, z niewiedzy, to jak najbardziej można wybaczyć. Ale jeśli to jest notoryczne naruszanie czyiś granic i rządzenie sie w cudzym życiu, to niestety mamy problem.

Imaginarium Odpowiedz

A zapłaciła potem za niego chociaż?

Magenta Odpowiedz

Mimo całej miłości do babuni byłabym wściekła.

Vemonis Odpowiedz

W tym wieku trzeba już wiele wybaczac , mózg płata różne dziwne figle a jeszcze jak ktoś jest zdenerwowany czekający go badaniem. Jeśli wiedziałeś że dziadkowie zatrzymali się na etapie wynalezienia radia przez Marconiego zostawianie ich samych w mieszkaniu w mieście to nie był dobry pomysł. I tak miałeś szczęście że nie zalali sąsiadów z góry.

kociambe Odpowiedz

płaczesz bo router?
Mamusia i tatuś mieszkanie zapewnili, pewnie też rachunki płacą.
Babcia pewnie daje kieszonkowe na nowy router.

Łatwo przyszło, łatwo poszło - za swoje nie było kupione.

kociambe

Ciągnie wilka do lasu Hvafaen:))) nie możesz się powstrzymać:))
Będe specjalne akapity dla ciebie umieszczał, może czasem niecenzuralne ale tobie to akurat wkoło wała lata:))

kociambe

@rockandrollqueen - :))))) dokłądnie:)))) przegryw, incel:))) mamusia mi za internety płaci:))))
żadnej szkoły, żadnej pracy i tylko awantury w wirtualnym świecie ze sfrustrowanymi idiotkami utrzymują mnie na powierzchni:))
Mam tylko piwniće i tę stronę:))))) ale tylko w konkretnych godzinach bo potem mama mi odcina prąd:))))

Do tego jeszcze mizogin, onanista i co najgorsze.....CYKLISTA!!!!

....jaka ty głupia jesteś....:))))

kociambe

hahaha wiedziałem, że odpowiedź będzie w ciągu kilku minut:)) jeszcze wiele komplementów cię czeka:))
A teraz weź ściereczkę i wytrzyj krzesło z kisielu:))

Dahun2

Kociambe dlaczego masz problem z tym, że Autor ma mieszkanie od rodziców? Posiadali mieszkanie i chcieli aby syn zamieszkał tam w czasie studiów.
Nie wiesz kto płaci, a nawet nie wiesz kto zapłacił za remont. Co mieli zrobić? Według Ciebie mieli sprzedać mieszkanie, a syna w wieku 18 lat wyrzucić z domu?
Skoro posiadali mieszkanie i ich Wolą było aby syn tam zamieszkał to nic Ci do tego, a już na pewno nie ocenianie z góry.

Możliwe, że masz rację i Autor za nic nie płaci ale nadal nie jest to żadnym usprawiedliwieniem dla wyśmiewania. Wiele studentów na pierwszym roku nadal mieszka z rodzicami lub tak jak Autor korzysta z posiadanego mieszkania.

Florencja Odpowiedz

Po każdym pobycie babci u mnie zmniejsza się moja zawartość szafek kuchennych. I nie mam na myśli jedzenia. Zawsze brakuje jakiejś miseczki, kubka, talerza, czasem znikają przedmioty typu otwieracz do puszek czy małe nożyki.. :(

Dodaj anonimowe wyznanie