Pierwsze spotkanie z chłopakiem. Była róża na powitanie. Spacer. Rozmowa. I w pewnym momencie jego stwierdzenie:
"Jakie ty masz piękne brązowe oczy, dosłownie jak mój pies".
Mój, teraz już mąż, kiedyś mi powiedział, że lubi jak idę po jego prawej stronie, bo tak się z psem chodzi.
Na szczęście w małżeństwo gra dużo lepiej niż we flirt.
A czasami to tak madrze patrzysz, ze odnosi sie wrazenie, ze wszystko rozumiesz.
Zupelnie jak niektorzy moi studenci na wykladzie.
Mój, teraz już mąż, kiedyś mi powiedział, że lubi jak idę po jego prawej stronie, bo tak się z psem chodzi.
Na szczęście w małżeństwo gra dużo lepiej niż we flirt.