Regularnie chodzę na siłownię. Kiedy w szatni widzę buty nieschowane do szafki, zaczynam je wąchać, a jeśli rozmiar pasuje, to przymierzam. Lubię badać stopami, jak inni ludzie mają wydeptane buty. Kilka razy przyłapano mnie na mierzeniu, ale zawsze udawałem, że mam takie same i że to zwykła pomyłka - zawsze działa.
Dodaj anonimowe wyznanie
Hmm, chyba od teraz zacznę chować buty do szafki ;) Wolałbym, żeby jednak to moje stopy były tymi jedynymi dla moich butów
Jak długo ktoś nie ma grzybicy stóp to nie widzę w tym problemu.
a teraz wyobraz sobie, ze ktos ma grzybice i wkladasz jego obuwie...
albo autor/ka ma grzybice i ładuje ją w cudze buty...
i potem kazdy nastepny pechowiec zostawiajacy buty dostaje grzybice w prezencie... fuj
Jeśli jest zdrową osobą o dobrej odporności i zdrowych jelitach, to grzybica go nie ruszy. Najwyżej będzie przenosił z jednych butów na drugie :)
I masz przy tym wytrysk czy tylko lekką erekcję?
Dlatego zawsze chowam buty do szafki. Może niehigienicznie, ale przynajmniej jestem o nie spokojna.
Nie rozumiem ludzi, ktorzy nie chowaja butow do szafek. W koncu po cos te szafki sa...
Ciekawe jakbyś się zachował gdybyś ty kogoś przyłapał na tym z twoimi butami.
Może znalazł by przyjaciela :D
Albo dziewczynę znalazłby sobie i razem by na polowania chodzili.
Fuuuuuuuuuuuuuuujjj.....
nigdy już nie zostawię butów na wierzchu....