#3MI0I
A faceci jak to faceci na wakacjach - podrywają dziewczyny, żeby podbić sobie samoocenę i zaimponować kumplom.
I tak właśnie było ze mną. Poznałem dziewczynę w klubie, dobrze się bawiliśmy i noc spędziłem u niej. Oczywiście nie zamierzałem mieć z nią więcej kontaktu, dlatego zmyśliłem moje imię, wiek i miejsce, z którego pochodzę.
Następnego dnia opowiedziałem kolegom ze szczegółami jak spędziłem noc i jak udało mi się urobić tę dziewczynę. Oczywiście znaleźliśmy ja również na FB, żebym mógł im lepiej zobrazować co się działo.
Wróciliśmy z wakacji i byłem pewien, że historia została zamknięta razem z przekroczeniem granicy województwa. Ale nie. Być może kojarzycie posty na różnych grupach na FB, gdzie dziewczyny szukają chłopaków, z którymi się bawiły w jakimś klubie i teraz mają dla nich niespodziankę.
Tak też było że mną. Znajomy wysłał mi post, w którym są dane osoby, którą jeszcze nie tak dawno byłem. Byłem przerażony, ale też wiedziałem, że jestem anonimowy, dlatego postanowiłem to zostawić tak jak jest. Na szczęście chłopaki, którzy o całej sytuacji wiedzieli, zachowali się tak jak się spodziewałem, czyli śmiali się z posta i głupoty tej dziewczyny, co wtedy było mi bardzo na rękę. Co jakiś czas wchodziłem na jej profil, żeby sprawdzić jak jej się układa, ale po kilku miesiącach zablokowała konto dla nieznajomych i już nie mogłem jej śledzić. Próbowałem też stworzyć fake konto i dodać ja do znajomych, ale nie zaakceptowała mojego zaproszenia. Czas mijał, a ja coraz mniej się sprawą interesowałem.
Jakiś czas temu spotkałem jednego z kumpli, z którym wtedy byłem na wakacjach.
Zaczęliśmy wspominać młodość i ten pełen przygód wyjazd. Wspomnienia wróciły, wyrzuty sumienia też. Po raz pierwszy od dłuższego czasu znowu postanowiłem wejść na jej profil. Co prawda konto było zablokowane, ale mogłem zobaczyć zdjęcie profilowe. Na zdjęciu były trzy osoby. Kobieta, mężczyzna i dziecko, chłopiec. Chłopiec tak łudząco podobny do mnie, że nie miałem wątpliwości - to mój syn.
Kiedy zobaczyłem to zdjęcie, obraz uśmiechniętej i szczęśliwej rodziny, poczułem niesamowita pustkę i żal.
Przepłakałem całą noc. Myślałem tylko o tym, jakim dupkiem byłem i jak bardzo żałuję, że wtedy się nie odezwałem. Że nie nawiązałem żadnego kontaktu. Dziś siedzę w pustym mieszkaniu z rozdartym sercem i zastanawiam się, czy wysłać wiadomość, którą od kilku dni kilkukrotnie pisałem, edytowałem i usuwałem.
No i masz teraz możliwość odrobinę doświadczyć jak się czuła samotna, przerażona dziewczyna. Ok, ona też zachowała się lekkomyślnie, ale konsekwencje jakie poniosła są dużo większe - ciąża, poród, sytuacja rodzinna. Zachowałeś się jak gówniarz: "Następnego dnia opowiedziałem kolegom ze szczegółami jak spędziłem noc i jak udało mi się urobić tę dziewczynę. Oczywiście znaleźliśmy ja również na FB żebym mógł im lepiej zobrazować co się działo." Co, teksty artystów podrywania wreszcie się przydały? Jakim trzeba być złamasem. Dobrze, że się do ciebie nie odzywa, po co jej taki śmieć? ani partner, ani ojciec, ojcostwo nie kończy się na stosunku. Jak byś wychował tego syna? na takiego samego pajaca. Nie żal mi cię wcale.
Jesteś jeszcze bardziej żałosny, niż autor posta. To, co wypisujesz na samym końcu stawia Cię dokładnie w takim samym świetle - jesteś zwykłym śmieciem. Oceniasz człowieka znając tylko mały wycinek, krótki opis sytuacji, która w dodatku miała miejsce w czasach jego młodości. Trzeba być kompletna ameba umysłowa, która najwyraźniej jesteś, żeby tego nie zrozumieć. Żałosne.
Zniszczyłeś jej tamto życie, a teraz chcesz zniszczyć jej nowe życie. Zapewne miałaby cię gdzieś i tylko byście się nawzajem zranili. Jakbym był twoim kumplem, to co jakiś czas pokazywałbym Ci jej szczęśliwe zdjęcia, żeby cię torturować psychicznie. (Tak moi kumple nie mają ze mną lekko)
slaby z ciebie kumpel, nie rozumiem czemu nadal z tobą rozmawiają
Domalka bo wiedzą, że w razie jakby mieli jakieś problemy, to mogą na mnie liczyć praktycznie ze wszystkim. Piętnowanie ich głupich zachowań sprawia, że w przyszłości starają się postępować mądrzej.
Ona święta? Oboje przespali się z byle kim. Oboje zrobili to bez zabezpieczenia. To teraz oboje ponoszą konsekwencje.
@Rose94, tak, ona jest święta. Samotne wychowywanie dziecka to tyle wyrzeczeń, że możemy bezpiecznie tak założyć. Argument o "przespaniu się z byle kim" jest idiotyczny - seks to nie zbrodnia, halo! I ja nie wiem, jakie niby konsekwencje ponosi autor wyznania - że mu smutno na widok zdjęć obcej rodziny? Serio, jest to równoważne z tym, co prawdopodobnie musiała przejść ta kobieta? Ciekawie postawione priorytety, nie powiem.
Zniszczył jej dotychczasowe życie. To że jej się niby udało(nie mamy pewności, bo nie wiemy jak to u niej wygląda) tak dobrze z tego wybrnąć, to wcale nie jest pewnik. Nie wiesz, jak wyglądało jej życie przed ciąża i w jakim stopniu się zmieniło po zajściu. A to mało możliwe, żeby się nie zmieniło drastycznie. Nie wiesz, czy po jego skontaktowaniu się z nią, jej psychika nie siądzie. Przyjście teraz do niej i powiedzenie, że to on zrobił tego dzieciaka. To chyba najokrutniejsza rzecz, jaką może jej zrobić w momencie, gdy zbudowała już dobre życie.
Zachowales sie jak dupek. Wtedy. Teraz zastanawiasz sie czy zachowac sie kompletny gnojek.
Taki z ciebie był mistrz podrywu, że nie umiałeś nawet gumki założyć. Powinieneś teraz bulić alimenty z odsetkami
'A faceci jak to faceci na wakacjach - podrywają dziewczyny, żeby podbić sobie samoocenę i zaimponować kumplom'. Nie, tak się nie zachowują normalni faceci, tak się zachowują faceci z bardzo małymi fiutkami. Jesteś śmieciem to wiadomo ale proszę Cię nie tłumacz się w ten sposób. Oczywiście przygodny seks jest ok ale bez takich parszywych kłamstw.
Melancholija, jesteś totalnie chora psychicznie. Weź swoje leki, tępa idiotko myśląca cipą a nie mózgiem.
mroofkojad tak naprawdę nie było to dosłowne. Nie uważam, że o facecie świadczy wielkość penisa, chodziło mi po prostu o jakieś kompleksy i problemy z poczuciem własnej wartości. Po prostu najczęściej takich dupków z kompleksami najbardziej taki tekst boli, tak jak na przykład baronciastko dupcia mocno zapiekła.
W życiu bym nie odpisywał taką wiadomość. Oby wyrzuty sumienia nie dały Ci żyć. Nawet sobie nie wyobrażam, jak ta biedna dziewczyna musiała się po tym wszystkim czuć. Całe szczęście nie straciła wiary w męski ród i jednak ułożyła sobie życie z jakimś sensownym facetem, który nie miał problemu z tym, że będzie wychowywał obce dziecko i będzie dla niego prawdziwym ojcem. Ty jesteś i pozostaniesz nim tylko w kwestii biologicznej.
Ej, ja bym odpisała - wezwaniem do zapłaty zaległych alimentów.
Oprócz alimentów, dziecko jak podrośnie powinno się dowiedzieć jak postąpił "tatuś" gdy się dowiedział, że pojawi się na świecie. To by wystarczyło by syn nie dał sobie mydlić oczu i by dupka nigdy nie zaczął szanować.
No jest to jakiś powód do odpisania. Ja bym się starał jednak odciąć.
Zastanawiasz się? To nie pisz wcale. Albo bierzesz na klatę całkowitą odpowiedzialność (alimenty, opieka itd) - późno ale lepiej niż wcale - albo daj sobie spokój. To już nie czas na zastanawianie się.
Uważam, ze jak ułożyła sobie życie bez niego, to lepiej wcale. Skoro wtedy nie poczuł się w obowiązku ponieść konsekwencji, to teraz nie ma prawa do tej relacji. Nie można się wpierdzielac z butami w życie obcych ludzi. A to że spłodził młodego nie znaczy ze jest „swój”
Ale ona wciąż ma prawo do alimentów
I co, zacznie od udowadniania sądownie swojego ojcostwa, bo nagle zatęskniło się do "bycia ojcem", choć nie ma się pojęcia co to znaczy?
To jest zburzenie spokoju tej rodziny. Tylko dlatego, że panu, który kiedyś się zabawił "bez zobowiązań", okłamał dziewczynę przedstawiając się cudzymi danymi,-, odpieprzyło pragnienie tatusiowania, bo dziecko takie do niego podobne?Jesteś dupkiem i tego już nic nie zmieni. Stało się.
Nic nie mam do przygodnego seksu, każdy ma swoje potrzeby, ale zachowanie autora - obrzydliwe. Niech teraz nie udaje że nie wiedział, bo podawanie fałszywych danych dziewczynie to przecież właśnie po to, żeby nie odczuć żadnych konsekwencji. Oszukał dziewczynę, obmawiał ją z kolegami pokazując jej profil i olał ją i to w jakiej sytuacji się znalazła po jego odejściu ciepłym moczem.
Ale gnój z ciebie, zabawić się z dziewczyną bez zabezpieczenia, a po wpadce zostawić ją z tym samą - nie dość, że całkowicie samą z wychowaniem dziecka, to jeszcze nawet bez pomocy w postaci alimentów. Wiadomo, ile kosztują rzeczy dla niemowlaków. Ok, można powiedzieć, że dziewczyna nie musiała iść do łóżka z nieznajomym. Ale czemu tylko ona musiała ponosić konsekwencje tego?
Cieszę się, że ułożyła sobie życie. Oczywiście, że do niej napisz, dziecko zasługuje na alimenty, żeby lepiej mu się żyło
Okazałbyś się skrajnie egoistycznym dupkiem, jeśli teraz byś się do niej odezwał. Szczególnie, że zrobiłbyś to tylko dlatego, że żal ci tyłek ścisnął. Nie chciałeś być tatusiem wcześniej, nie próbuj go zgrywać teraz. Przede wszystkim, szkoda mieszać dziecku w głowie.