#3Jk3c
Trochę się przeliczyłam. W pewnym momencie poczułam nagłe szarpnięcie, ktoś zaczyna ciągnąć mnie w kierunku samochodu. Odpowiedź prosta, gwałciciel!
Już miałam zacząć krzyczeć i się wyrywać, gdy usłyszałam głośne "Puść ją!". Jakiś chłopak przewalił na ziemię mojego oprawcę na ziemię i zaczął okładać pięściami. Ja stałam wryta w ziemię i nie wiedziałam co się dzieje. Mój bohater wstał, poprawił marynarkę i zapytał, czy wszystko okej. Odprowadził mnie również do domu.
Tak, zaczęliśmy się spotykać. Tak, jesteśmy po ślubie. I wiecie co? Po trzech latach małżeństwa dowiedziałam się, że tym "oprawcą" był przyjaciel mojego męża, który miał być tym złym, a mój ukochany miał mnie uratować z opresji, bo spodobałam mu się na osiemnastce przyjaciółki... I pomyśleć, że nie chciałam tam iść :P
Uwielbiam takie romantyczne historie. Znajomy poznał swoja przyszła zone jak najechał jej w parku rowerem na głowe gdy leżała pijana.
Przestań, bo się rozpłaczę ze wzruszenia <3 (。◕‿‿◕。)
Dość ciekawie się poznali 😁 tak nietypowo....
Chciałabym zobaczyć, jak będą odpowiadać swoim dzieciom na pytanie "jak się poznaliście?"
Idiotyczny pomysł, ja bym pewnie miała traumę. Po próbach gwałtu dziewczyny boją się wychodzić z domu, mają lęki. Jak można komuś fundowac coś takiego. To jest poważne przekroczenie granic.
No to nie jest romantyczne. Można powiedzieć, że twój mąż to cwany manipulator. Nie wpadł na pomysł, żeby zaprosić cię na randkę później, tylko żeby wzbudzić w tobie strach o własne życie by zrealizować swój cel. Troche creepy ten mąż, ale 3 lata po ślubie to jeszcze różowe okulary się trzymają.
Nie wiekszy manipulator niz pudernice kładace sobie na twarz kilogram szpachli, albo skrywajace problemy emocjonalne.
Większy - równą manipulacją byłoby ubieranie się w pożyczone drogie ciuchy i udawanie super pewnego siebie, gdyby był w istocie biedny i zakompleksiony. Ustawianie próby gwałtu\porwania to inna kategoria i pokazuje większe wyrachowanie.
Idąc twoją logiką, rutabo
Mężczyźni: kobiety nami manipulują bo mają makijaż a my nie potrafimy odróżnić konturu i brokatu od skóry.
Kobiety: mężczyźni nami manipulują i boimy się czy nas nie zamordują.
Faktycznie, to pudernice są gorsze...
@Daminguska Reasumujac w tym przypadku wszystko ułozyło sie dobrze. W innym ladujesz z jakims kaszalotem z problemami emocjonalnymi. Stan permanentny do histori anegdotycznej nie ma co porównywać.
@3timeilosepassword Gorsze rzeczy sie robi, ukrywanie problemów finasowych, psychicznych.
Ale ustawka. Facet nie mógł w jakiś inny, znacznie mniej brutalny sposób zwrócić na siebie uwagi?
oho:) moda na gwałty przyszła.
Zaraz tutaj "dobre" rady o rzucaniu męża polecą:)))
Plusem jest, że w tej historyjce zabrakło tak charakterystycznych punktów jak "jestem gruba i nie ćwiczę" albo "matka mnie wyzywa od najgorszych".
Bardziej w tej historii spodziewałbym się bohaterskiego dresa... cóż, moda na anonimowych tak szybka się zmienia....
Niektórzy nie takie numery wywijaja by dorwac sie do broszki.
Ogromnie Ci zazdroszczę jak miałem 16 lat to nie wracałem sam do domu z osiemnastki przyjaciółki.