#3HTxO
No i wsiadam i tak sobie gadamy, jedziemy i w pewnym momencie jakiś kierowca jadący z naprzeciwka mruga światłami. I właśnie w tym momencie zaczyna się tragiczna rozmowa:
- Widziałaś? Mrugnął? Pewnie znowu stoją.
- Tak, widziałam. Na pewno.
- Ale tutaj, w takim miejscu? Chyba muszą się nudzić.
- Oni zawsze się nudzą, nieroby, zaczepiają tylko niewinnych ludzi i robią problemy.
- Tak myślisz?
- Tak! Nie lubię psów.
I właśnie w tym momencie zatrzymała nas policja.
- Dzień dobry. Starszy sierżant xxx. Komenda powiatowa policji w yyy. Kontrola drogowa, poproszę prawo jazdy, dowód rejestracyjny, ubezpieczenie.
I wtedy mój wybawiciel uśmiechnął się jakoś dziwnie i zaczął szukać czegoś w kieszeni. Po czym wyjął z niej tzw. blachę i pokazał policjantowi.
- Coś jeszcze?
- Nie. W porządku. Miłego dnia, może pan jechać.
Siedziałam tam cala czerwona, pewna, ze facet wywiezie mnie na Syberię. A jedyne co wydusiłam z siebie do końca drogi to:
- Przepraszam za te psy, policja w sumie nie jest taka zła.
Nigdy więcej nie pojadę na stopa.
W tym momencie trzeba było udać martwą. Trupowi by nie przebaczył?
Coś czuję, że ciężko by było :')
Przypomniał mi się trup z anonimowych , kiedy o 5 rano wparował do pokoju chłopaka młodszy brat... taaak oposa zrobić nie zaszkodziło by :D
Hahahahahah XD
Jakby nie był policjantem tylko jakimś wariatem to byś się modliła żeby te "psy" Cię szukały, gdyby Cię np. porwał
Dokładnie to samo pomyślałam... Że gdyby ją wywiózł do lasu, to pierwsze co by dzwoniła po "tych nierobów". A ci wszyscy biedni "niewinni ludzie", skoro są niewinni to chyba nie powinni mieć problemu ze zwykłą kontrolą drogową.
Kurcze, skąd ta nienawiść do policji? Nie wszyscy są tacy źli ;)
To chyba taka moda :P
Polacy nie lubią nikogo kto ma nad nimi władzę i może więcej.
No nie, te plusy i minusy mnie mylą. Pomyliłam minusa z "odpowiedz" i pominusowałam samą siebie. Ups :D
Zauważyłam, że Polacy to naród hejterów, no ale :D Jak nie wsadza się wszystkich księży do jednego wora, to nie robi się tak też z innymi, no ^^
Kiedyś, zobaczyłam faceta, który miał jakiś atak, a zaraz obok niego stała policja. Podeszłam do nich i powiedziałam, że mu się coś dzieję i chyba tak tego nie zostawią. Powiedzieli, żebym zadzwoniła na pogotowie, bo oni maja interwencje. Obaj siedzieli w aucie i nic nie robili.
Nie wrzucam wszystkich do jednego wora. No ale sami wiecie jak jest :)
Być może miała jakieś niemiłe wspomnienia z nimi, coś typu dostanie mandatu za palenie w miejscu publicznym i obserwowanie policjanta, który idzie zapalić w to samo miejsce.
Też nie byłam fanką policji. Ale od kiedy mój narzeczony został jednym z nich i zobaczyłam że w rzeczywistości mają ciężko zaczęłam ich traktować jak ludzi.
moze nie wszyscy, tez ich kiedys bronilam, poki nie odbieralam kumpla z komisariatu bo nie byl w stanie chodzic
"Nienawiść do policji, tak zostałem wychowany!" 😂
Nie wszyscy są źli, tak samo jak nie wszyscy muzułmanie to terroryści. Jednak ci źli skutecznie psują reszcie opinię.
Wynika to z mylenia ich z SM, przez nich np. likwiduje się sekundniki, niby że względów bezpieczeństwa, a tak na prawdę mandatów mniej wlepiają.
Ja sądzę że są psy i policjanci. Pies szczeka gryzie zawsze w mundurku czy bez. Policjant to człowiek w mundurze ma taką prace chroni nas nawet tymi denerwującymi mandatami za picie w miejscu publicznym. Po zdjęciu munduru to normalny człowiek. Pies musi dojeżdżać do pracy na emeryturze w obstawie ochroniarzy bo inaczej ktoś może mu się odwdzięczyć za szczekanie.
Czy tylko mi tak trudno czytało się ten dialog?
Właśnie dlatego przy obcych nie mówię wszystkiego co myślę
Ja tam lubię policjantów...
Myślałam ze on okaże się jakimś poszukiwanym oprawcą a oni cie uratują. Za dużo anonimowych :D
Ta, bo przecież "psy" to mają być ideały i nie mogą zachować się źle wobec kogoś, mają służyć ludziom i w ogóle karać tylko najgorszych i zostawić resztę w spokoju. Najmniejszy błąd jest im wytykany, bo wykonują swoją pracę. Wszędzie, jaki nie byłby to zawód - wykonuje go tylko człowiek, omylny, popełniający błędy jak każdy inny. Szanuję policję, bo kiedyś uratowali mi życie. I pewnie co by się nie stało, będę o tym pamiętać.
Bo łatwiej jest znaleźć kilka czarnych owiec niz stado białych. Ludzie wola mowić o tych złych uczynkach niz dobrych :/
A wiele młodych powtarza hwdp np na 100% itd, bo gdzieś usłyszą i potem mowia by byc fajniejszym
Cóż.. i dlatego w nieznanym towarzystwie nie żartuje się (albo obraża) z imion, narodowości, zawodów.. Nie wiadomo czy kogoś nie obrazisz.