#3GrRd

Piłam, bardzo dużo piłam. Najczęściej była to whisky z colą lub po prostu kolorowa wódka. Był okres, gdzie naprawdę byłam w ciągu. Jednego dnia spuszczałam lejce i procenty lały się niemiłosiernie tylko po to, aby następnego dnia wstawać o 5 i biegać. Naładowana energią, pozytywami, jednocześnie obiecując sobie, że to ostatni raz, bo jestem świadoma złego, które alkohol robi z człowiekiem.

Wiecie co pomogło? Dwa sny, w których czułam się komuś potrzebna. Chciałam trwać w nich wiecznie. Jednak po alkoholu rzadko kto pamięta sny. To prawdziwy powód, dla którego nie piję już 2 lata.
Raz śni mi się coś lepszego, raz gorszego, ale nadal trwam w nadziei, że wrócą te sprzed mojego nawrócenia.
jacker Odpowiedz

Trzymam kciuki, żebyś wytrwała w trzeźwości.

Lavandavandy Odpowiedz

Zamiast czekać na sny, poszukaj możliwości robienia czegoś dobrego dla innych. I zamiast snu będziesz mieć konkret, i lepszą motywację, żeby wytrwać w trzeźwości. Możliwości jest sporo, tylko się dobrze rozejrzyj. Powodzenia!

rassdwa Odpowiedz

Wytrwaj, dziewczyno, wytrwaj! Trzeźwy świat jest piękny. Pijanego omijają nie tylko cudowne sny.

Backwards Odpowiedz

Gratuluję. Mi się jeszcze nie udało wyjść i żadne sny tego nie zmieniły:( Mam nadzieję terapia pomoże.
Trzymaj się!

PeknietyBalonik Odpowiedz

Różne motywacje ludzie mają, ale żeby dwa sny, to niewiarygodne.

ananas1ek Odpowiedz

No cóż, mi sny z moją świętej pamięci babcia dają taką siłę :) mam nadzieje, że u Cb one wrócą.

ParryHotter Odpowiedz

No i namówiłaś na whisky z colą... Świat mugoli schodzi na psy.

Dodaj anonimowe wyznanie