#3FsIv

Wiecie co jest najgorsze w pracy strażaka? Dostać na służbie wezwanie ze stanowiska kierowania PSP: „Wyciek gazu, udajcie się na ulicę...” – i tu usłyszeć swój własny adres. Chyba najgorsza służba w mojej karierze. Serce mi waliło jak oszalałe. Ciśnienie krwi to chyba miałem z 300 na 200. W głowie wszystko co najgorsze, same czarne scenariusze. Tak potwornego stresu nie miałem nawet na pierwszym wyjeździe po szkole pożarnictwa. Jak dojechaliśmy na miejsce zdarzenia, to były już trzy zastępy z jednostki ratowniczo-gaśniczej. Jak usłyszałem, że sytuacja opanowana i nic się nie wydarzyło, to musiałem usiąść na ziemi. Emocje opadły i momentalnie opadłem z sił.

Przez sześć lat pracy w straży się tak nie bałem, jak na tej służbie.
hugendubel Odpowiedz

Taką sytuację trzeba zgłosić dowódcy bo jakbyś zasłabł w czasie akcji mógłbyś narazić kolegów. No chyba że sam byłeś dowódcą i nie miałeś wyjścia.

Dodaj anonimowe wyznanie