Z okazji walentynek, jedząc z rodzicami obiad, zapytałam mamy jak tata się jej oświadczył. A więc cytuję:
- Leżeliśmy sobie w łóżku, gdy tata zapytał - "ochajtamy się?" A ja - "no". I tyle.
Teraz już wiem po kim taka romantyczna jestem. Podwójnie.
Mój chłopak powiedział, że nie spyta czy zostanę jego dziewczyną bo to dziecinne. Powiedziałam "Łaski bez" i się odwróciłam. No to jednak przełamał się i spytał :D Co tam, że cała sytuacja działa się na przystanku w towarzystwie naszej koleżanki. Liczą się chęci :D
Niemapankutasa
U mnie nie było pytania o zostanie dziewczyna, bo to faktycznie trochę dziecinne;p ale było "jeśli chcesz, to możemy spróbować być razem..." oczywiście brzmiało to na żywo bardziej romantycznie niż na piśmie;)
Aktopytaa
Mój mi przez sms'a wyznał miłość, a przez tel stwierdził, że chce zaryzykować i spytał czy ja też chce, więc też standardowego pytania nie było :D
kwch
Pytanie o "chodzenie" lub o to czy będziecie razem jest dobre w gimnazjum/liceum. Wśród dorosłych to się zwyczajnie czuje. I nikt nawet tego pytania nie oczekuje.
Niemapankutasa
No ja byłam w 1 klasie liceum, już też było wiadomo, jak to się skończy, ale chcieliśmy dopełnić formalności, że tak powiem;p minęło prawie 10 lat i wciąż jesteśmy razem :)
hahaha, podobną historię usłyszałam od moich rodziców. Tylko oni siedzieli w zaparkowanym przed urzędem stanu cywilnego maluchu. Wtedy tato zapytał mamy czy się ochajtają :D
Ważne, żeby obojgu pasował taki "romantyzm" ;)
To ja już dawno powinnam być po ślubie :D
Ja tez :D
Moja mama spytała taty: Kiedy się pobieramy? On na to "może w lipcu?". I tyle z zaręczyn ;)
A są szczęśliwym małżeństwem ponad 25 lat
Mój tata na pożegnanie z swoja ukochaną krzyknął przed okno w pociągu "czy chcesz być panią X" :D
To akurat może być słodkie :') zależy gdzie jechał i jakie to było pożegnanie, w sensie czy na długo xD
Romantyk taki, że mucha nie siada 😂
Mój mi się oświadczył podczas naszego pierwszego razu :D
tak wcześnie się oświadczył, czy po tak długim czasie pierwszy raz?
Mój chłopak powiedział, że nie spyta czy zostanę jego dziewczyną bo to dziecinne. Powiedziałam "Łaski bez" i się odwróciłam. No to jednak przełamał się i spytał :D Co tam, że cała sytuacja działa się na przystanku w towarzystwie naszej koleżanki. Liczą się chęci :D
U mnie nie było pytania o zostanie dziewczyna, bo to faktycznie trochę dziecinne;p ale było "jeśli chcesz, to możemy spróbować być razem..." oczywiście brzmiało to na żywo bardziej romantycznie niż na piśmie;)
Mój mi przez sms'a wyznał miłość, a przez tel stwierdził, że chce zaryzykować i spytał czy ja też chce, więc też standardowego pytania nie było :D
Pytanie o "chodzenie" lub o to czy będziecie razem jest dobre w gimnazjum/liceum. Wśród dorosłych to się zwyczajnie czuje. I nikt nawet tego pytania nie oczekuje.
No ja byłam w 1 klasie liceum, już też było wiadomo, jak to się skończy, ale chcieliśmy dopełnić formalności, że tak powiem;p minęło prawie 10 lat i wciąż jesteśmy razem :)
Pod względem romantyzmu dobrali się idealnie :D
hahaha, podobną historię usłyszałam od moich rodziców. Tylko oni siedzieli w zaparkowanym przed urzędem stanu cywilnego maluchu. Wtedy tato zapytał mamy czy się ochajtają :D
Idealnie 👌