#3CbV5
Dopiero teraz zauważyłam, jak wypaczony ma obraz męskości. Regulacja brwi nie (no tak, lepiej chodzić z klocami), maseczka nie (co tam pryszcze, mazidła są dla bab i tyle!), zgolenie kilkudniowego zarostu też nie. Brat zapierał się w każdy możliwy sposób. Nie rozumiał, że powinien się myć codziennie, częściej myć włosy czy używać kremu do twarzy. Przecież to taaakie niemęskie!
Czy naprawdę minimalne dbanie o siebie odbiera wam męskość? Serio, panowie?
Lepiej żeby on nie znalazł dziewczyny, bo ewidentnie coś w wychowaniu poszło nie tak. Prawdopodobnie uważa, że dziewczyna mu się należy z urzędu, i nie musi stawiać sobie żadnych wymagań, nawet najmniejszych, bo jednak prysznic u młodego faceta to podstawa, to jest tak oczywiste i banalne. Jeśli ktoś jest w stanie sobie zracjonalizować nie mycie się, to zracjonalizuje sobie nie chodzenie na randki, nie sprzątanie i codzienne granie na kompie. I drugi ogromny redflag: krytykował każdą twoją radę. To nie jest normalne, wyobrażam sobie to tak, że ty przekminilas dobrze co by mu pomogło, poświęciłaś czas na wykombinowanie tego, a potem jeszcze musiałaś męczyć się, żeby przeforsować te pomysły. To nie jest kwestia tego czy on lubi maseczki czy nie. To jest, przepraszam, z*ebany charakter, prawdopodobnie przez mamusie. Zwróć uwagę na to, czy często się zdarza, że brat robi coś, na co nie ma ochoty, ale uważa, że tak trzeba. Nie wobec znajomych, gdzie potrzeba wykonywać takie gesty, żeby utrzymać przyjaźń. Ale dla ciebie, rodziców, zwierząt itd.
Wyzwolona by mu dała :)
Twój brat jest po prostu niereformowalnym brudasem i jest mu tak wygodnie. Jego wybór.
To dziewczyny nie lubią drwali i wikingów? No jak to?
W jakim środowisku wy dorastaliście? Wasz ojciec też o siebie nie dbał? Też się nie golił (a przecież mali chłopcy często chcą naśladować tatę przy goleniu, dzieci ogólnie uczą się naśladując rodziców), nie mył się codziennie, za rzadko mył włosy? Nie mówię o regulacji brwi, maseczkach i kremie do twarzy, ale podstawową higienę polegającą na regularnym myciu się (golenie mógłby pominąć, o ile wyrósłby mu zarost, w którym by wyglądał dobrze (a nie każdy facet wygląda dobrze z brodą) i gdyby o tę brodę dbał, a pewnie by tego nie robił), myciu włosów (i myciu zębów i obcinaniu paznokci, ale o tym, że tego nie robi nie napisałaś) twój brat powinien wynieść z domu. A tymczasem wychodzi że tylko ty wyniosłaś z domu dbanie o higienę, a twój brat nie.
Niestety większość facetów ma takie podejście (przynajmniej w mojej grupie wiekowej, może starsi są inni). To są naprawdę podstawy, jak czytam te wszystkie dyskusje o "epidemii samotności mężczyzn" to bierze mnie pusty śmiech