#3CIpx
Z soboty na niedzielę zostałam okradziona na skwerze między Novotelem a Costa Coffee w Warszawie. Nie łudzę się o odzyskanie swoich rzeczy, ale chciałam po prostu was ostrzec, bo złodziej ma dość specyficzną technikę kradzieży.
Niepostrzeżenie oblewa swoją ofiarę sokiem pomidorowym na plecach, po czym jak gdyby nigdy nic pełen współczucia podchodzi informując, że jest się brudnym. Podaje chusteczki, pomaga się wytrzeć, cały czas współczując i komentując.
Gdyby nie fakt, że gdy do mnie podszedł, byłam w trakcie pisania SMS-a, myślę, że nawet nie zorientowałabym się, że nie mam telefonu i pomyślałabym, że okradli mnie w klubie czy po prostu telefon mógł mi gdzieś wypaść. Jednak w chwili gdy mężczyzna odszedł, zorientowałam się, że nie mam telefonu i pobiegłam za nim. Na szczęście po lekkiej szarpaninie udało mi się odzyskać telefon, ale portfela z dokumentami już nie. Pomyślałam, że może złodziej wyjął sobie karty płatnicze, a portfel wyrzucił gdzieś w krzaki i podczas szukania portfela natknęłam się na tego samego złodzieja, który dokładnie w ten sam sposób próbował okraść innego chłopaka. Oblał go sokiem, po czym pomagał mu się z tego wytrzeć.
Sprawa została zgłoszona na policję.
Mężczyzna około 45 lat, siwe, krótko ścięte włosy, około 180 cm wzrostu. Był ubrany w ciemną kurtkę z kapturem, ciemny polar pod spodem i ciemne spodnie. Z pozoru bardzo miły i pomocny, a jak się okazuje - oszust.
Jeśli ktoś z was będzie świadkiem takiej sytuacji, to reagujcie! Nie dajcie się okraść plus może uda nam się wspólnymi siłami złapać tego złodzieja, bo niestety mam wątpliwości, czy policja się tym zajmie. Udostępniajcie!!
Udostępnij to na Spotted Warszawa na Facebooku.
Wysłałam tą wiadomość do spotted Warszawa ale nawet nie odczytali tej wiadomości. Nie wrzucają tez na swój stronę żadnych podstaw od kilku miesięcy dlatego napisałam tutaj
Wytłumaczy mi ktoś, dlaczego to wyznanie ma 20 polubień i jest w poczekalni, a w niezweryfikowanych część wyznań ma prawie 100 polubień?
Bo trafienie do poczekalni zależy od akceptacji adminów. Jeśli przeczytali te wyznanie wcześniej, to on trafiło tu pierwsze.
Równi i równiejsi. Nie wiem co kogoś mieszkającego w Szczecinie obchodzi jakiś złodziej w Warszawie.
Za mało kupy i tęczy. I wyobraźni
@Ihaa Bo złodziej nie może opuścić Warszawy i zacząć kraść w innym mieście.
Bo wyznania z niezweryfikowanych potrafią tygodniami nie pojawiać się w poczekalni, a to jest, że tak powiem, „na czasie” i jeśli jest jakikolwiek sens jego istnienia na tej stronie to teraz jest ten czas.
w tej samej okolicy, a mianowicie na Nowogrodzkiej, mój przepiękny niespełna roczny samochodzik zmienił właściciela (nie było mnie 10 minut, byłam tylko zawieźć do pewnego biura dokumenty). Nie lubię centrum :/
ps.szczęście w nieszczęściu miałam klauzulę o niezmiennej wartości auta w ciągu roku i po tym jak wypłacili mi odszkodowanie (pełną kwotę z faktury), kupiłam sobie taki sam :P
Nie zamknełaś auta?
@Sebastian001 Ja sama potrafię otworzyć każdy samochodowy zamek woskiem, śrubokrętem, drucikiem i ogólnodostępnym kluczem.... Łatwizna jeśli już kiedyś próbował...
Przecież na nowogrodzkiej dużo ludzi jest wiec dziwie się złodziejowi, ze takie miejsce sobie wybrał. Chociaż na tym parkingu przy dworcu centralnym tez potrafią okraść
@Sebastian001 - Zamknęłam. Musieli jechać za mną i "skopiować" sygnał z kluczyka (system start-stop, w nowszej wersji już poprawiony). Czyli złodziej "wsiadł jak do swojego" i odjechał. Jak wróciłam z tego biura na moim miejscu stał już inny samochód :/
Dodaj na Spotted swojego miasta
Wysłałam tą wiadomość do spotted Warszawa ale nawet nie odczytali tej wiadomości. Nie wrzucają tez na swoją stronę żadnych postów od kilku miesięcy dlatego napisałam tutaj
Dołączę w takim razie, ze w ostatnim czasie na tyłach komendy policji Ursynów ktoś notorycznie kradnie koła w biały dzień. I jeszcze na Targówku kradzione są Toyoty
Ostatnio właśnie leciał taki program na TVN turbo czy jakoś tak, w którym były złodziej pokazywał właśnie taka technike okradania tyle że lodem i w Krakowie 😅
Dość często bywam w tej okolicy, więc dobrze wiedzieć.
Z drugiej strony - na tamtejszym przystanku wzbogaciłam się kiedyś o kilkadziesiąt złotych. Czekałam na autobus, obok mnie siedział jakiś niezbyt trzeźwy facet. Facet wyjął gruby plik pieniędzy i pogardliwym gestem zaczął wywalać "drobne" - dziesiątki i dwudziestki... Po czym lekko chwiejnym krokiem oddalił się, jeszcze depcząc co wywalił. Pozostało pozbierać i przygarnąc...
Złodziejom powinno się obcinać łapy za wielokrotne kradzieże.
Kocham Costa Cofee <3 i te ich ciasta pierniczkowe... mmmmm <3
Teraz w sezonie przedświątecznym złodzieje chodzą sobie wśród tłumów z czytnikiem kart debetowych i kredytowych. Wpisują kwoty poniżej 50zł i lokalizują najbliższą kartę.