#35eSS

Kilka tygodni temu bawiłam się z naszym psem. W pewnym momencie jak to bywa przewrócił się na grzbiet, sugerując abym podrapała go po brzuszku. Jako dobra pani oczywiście to zrobiłam, ku jego wielkiemu zadowoleniu, dopóki nie zauważyłam czegoś niepokojącego. Mój psiak chyba miał jakąś infekcje swoich intymnych regionów.

Od razu poszłam z tym do męża i podzieliłam się z nim swoimi obawami, że pies chyba jest chory, bo mu jakaś dziwna ropa wypływa z siusiaka i że powinniśmy go zabrać do weterynarza. Mój mąż jest kulturalny więc nic nie odpowiedział, ale popatrzył na mnie jak na idiotkę. Wtedy się zorientowałam, co to była za podejrzana substancja, a z moich ust wydobyło się ciche “łeee…”.

Od tamtego czasu między mną a psem nie jest już tak samo.
Kraken Odpowiedz

"...między mną a psem nie jest ju tak samo" mistrzostwo! :D

senator

Hah pewnie go od tamtego momentu regularnie pieści haha

Dodaj anonimowe wyznanie