#33iUP
Mój chłopak robił mi dobrze ustami, a ja w efekcie podniecenia i całkowitego zapomnienia, puściłam wielkiego, głośnego, cuchnącego bąka prosto w jego twarz. W jednej chwili mój chłopak obrzygał mnie i łóżko.
Podobno co cię nie zabije, to cię wzmocni, coś w tym jest, bo nasz związek po tym wydarzeniu stał się jeszcze silniejszy, a tę małą tajemnicę zabierzemy ze sobą do grobu. Ustaliliśmy, że jedynie anonimowo możemy o niej opowiadać :)
W końcu prawdziwe anonimowe wyznanie a nie coś z chwili dla Ciebie.
Boże, skończcie z takimi komentarzami, są niemiłosiernie irytujące...
Nie korciło Was by to powtórzyć? :D
Pierd czy wymiociny?
Nie wiem jak oni, ale ja ani nie chciałabym się znowu zrzygać, ani ponownie zostać obrzyganą
PaniDyrektor, oczywiście, że całość. Hermiona12, z wyznania wynika, że nie było to dla nich jakieś odpychające, można pokusić się o stwierdzenie, że nawet im się podobało bo umocniło ich związek.
No z tym podobaniem to bym nie przesadzała, tego w wyznaniu nie ma
Hermiona12, może i nic o tym nie ma, ale ludzie mają różne fetysze. Niektórzy uwielbiają jak partner/ka na nich wymiotuje, bo to je/ich podnieca. Nawet kiedyś słyszałem, że przez takie coś laska umarła, bo się zakrztusiła resztkami hot-doga, które zwymiotował na nią jej partner. Więc jeżeli to umocniło ich związek, to może warto się zastanowić, czy tego nie powtórzyć:)
miałam nie pisać pod tym wyznaniem, ale co mi tam :D nie, nie korci nas żeby to powtórzyć, nie kręci nas wymiotowanie i nie podobało nam się, a umocniło nasz związek w tym sensie, że pozbyliśmy się jakiegokolwiek wstydu i dzięki temu zdarzeniu nie mamy problemów z robieniem przy sobie kupy, zmienianiem podpasek czy innych takich nieprzyjemnych rzeczy, po prostu teraz nic co ludzkie nie jest nam obce:)
Trochę mnie ta odpowiedź rozczarowała;) a tak poważnie to chwała Wam za to, że umieliście przekuć to na plus, bo nie każdy to potrafi:)
To prawda, różne są fetysze... Są i tacy, którzy by nie zwymiotowali ;)
anonimu5, owszem, dlatego pytałem czy nie korciło ich, by to powtórzyć. Tak jak pisałem, kiedyś słyszałem, że przez takie coś laska umarła, bo się zakrztusiła resztkami hot-doga, które zwymiotował na nią jej partner. Ona uwielbiała jak on na nią wymiotował, no ale raz przesadziła.
XX2411 Właściwie to pamiętam to z 1000 sposobów na śmierć :v
W moim wieku puszczanie bąków w trakcie sexu to normalka, tylko potem skupić sie ciężko :D
Oplułem sobie klawiaturę I koszulę, czytając to wyznanie a zajadając się pierożkami...
Mówi się, że biednemu zawsze wiatr w oczy... ale że aż tak dosłownie? :D
A tak na poważnie, to chyba faktycznie co nie zabije to wzmocni. Było już kiedyś podobne wyznanie, tylko w tamtym przypadku ich miłość nie przetrwała tej próby i było to ich ostatnie spotkanie :P Także ciesz się, że u Was było inaczej ;)
Ja zostałem raz obrzygany przez byłego podczas lodzika :v śmiesznie było, dobrze że jakimś cudem nie zabrudził pościeli w akademiku
@GeddyLee zdexhnij pedale
Nikogo to nie obchodzi co robicie w swoim świecie.
@TotalDisaster a nas co wy w swoim
@TotalDisaster nie wypowiadaj się za wszystkich :)
Takie sytuacje bardzo zbliżają :D
Dziwne. Zważywszy na obecne klimaty anonimowych zapomniałaś napisać, że jeszcze przez przypadek nasrałaś na łóżko.