#33Dow

Jak byłam mała, pojechałam na *zielone przedszkole*. Opowiadałam tam koleżankom, że tak naprawdę nie jestem tym za kogo się podaję, lecz księżniczką Pocahontas, dlatego ich obowiązkiem jest ubierać i sprzątać moje lalki.

Wszystkie uwierzyły, a reprymendę dostałam od przedszkolanki dopiero po tygodniu, gdy któraś z dziewczynek miała dość usługiwania mi. Moja mama nadal o niczym nie wie.

Mistrzyni zła :D
GrubyKotlet Odpowiedz

Mistrzyni zła, ale trafiłaś na dobry grunt. Moje dziecko odpowiedziałoby Ci, że w takim razie ona jest cesarzową indianek 😂

Ssynapse Odpowiedz

Przygody Bolka po zjaraniu lolka

Chwalipsiocha Odpowiedz

Nie mogę już wytrzymać tych anonimowych opowieści z dzieciństwa. KAŻDE DZIECKO miało zawstydzającą historię i ani to śmieszne, ani oryginalne. Dajcie se spokój. Kiedyś tu było wyznanie, gdzie laska opisywała jak gwałcą ją bezdomni i jej się to bardzo podobało. Może to było zmyślone, może nie. Ale było odpowiednio anonimowe i szokujące że się czytało zarówno z odrazą jak i fascynacją. Gówno mnie interesuje co robiliście jako berbecie...

Dodaj anonimowe wyznanie