#30SDM

Historia miała miejsce jak wprowadzone zostały dekodery telewizyjne z możliwością zatrzymywania i cofania programów. Siedziałam z mamą, tatą i bratem przy stole, jedliśmy kolacje i oglądaliśmy TV. W pewnym momencie mój tata zatrzymuje film, wstaje i mówi ze idzie podłożyć do pieca. Na to moja mama oburzonym głosem mówi: "I co?! Teraz cała Polska będzie czekała aż ty wrócisz z piwnicy, żeby do końca móc obejrzeć film?!". Razem z bratem zwijaliśmy się ze śmiechu. Do tej pory mamy z tego ubaw, ale na szczęście mama już wie, jak kto wszystko działa.

#gM2xe

Mieszkam z rodzicami, jestem w wieku licealnym, więc to nic niezwykłego, że w sobotę pomagam sprzątać w domu. Tym razem przypadło mi odkurzanie. Dywany poszły bez problemu, przepiąłem kabel, zamieniłem szczotkę na taką do np płytek i zacząłem odkurzać przedpokój i połączoną z nim łazienkę. Dwa te pokoje razem zajmują nawet niemało miejsca. W tym miejscu muszę dodać, że zawsze odkurzam ze słuchawkami w uszach z muzyką na takiej głośności, że nie słyszę nawet dźwięku odkurzacza. 

W najlepsze odkurzylem przedpokój i większość łazienki, ale w pewnym momencie do głowę przez drzwi wsadził mój tata i widzę, że coś do mnie gada. Zdjąłem słuchawki i słyszę:
- Co ty robisz?
- Odkurzam, a co? - kulturalnie odpowiedziałem.
I w tym momencie spojrzałem na odkurzacz i zorientowałem się, że go nie włączyłem, co tłumaczyło fakt, że nie odkurzało się za dobrze, co zauważyłem już wcześniej. Dzięki słuchawkom musiałem zachrzaniać z odkurzaczem jeszcze raz.

#MOcDQ

Sytuacja wydarzyła się, gdy byłem w gimnazjum. Jak prawie każdy gimnazjalista byłem buntownikiem, a spełnianie obowiązków takich jak sprzątanie pokoju, koszenie czy jakakolwiek inna pomoc domowa były udręką i zawsze próbowałem się od nich wymigać. Największe problemy sprawiało mi jednak sprzątanie pokoju. Łóżko zawsze w ciągu dnia miałem zawalone brudnymi ubraniami, które w ciągu nocy wędrowały na krzesło komputerowe, lub podłogę.

Pewnej soboty we wczesnych godzinach porannych, w swojej "oazie brudu", postanowiłem zająć się rzeczą dosyć naturalną dla nastolatków, a mianowicie oglądaniem filmików dla dorosłych i oddaniu się przyjemności masturbacji. Zrzuciłem ubrania z krzesła na łóżko, usiadłem przy komputerze, założyłem słuchawki i przeszedłem do działania. 

Po wszystkim ściągnąłem słuchawki. Nie wyobrażacie sobie jak bardzo żenujący był moment, kiedy po obróceniu się na krześle zauważyłem, że wszystkie brudne ubrania z łóżka znikły... Od tej pory zawsze dbałem już o porządek w pokoju.

#KEhbn

W szkole, podczas lekcji historii. Nauczycielka przepytywała kolegę. Gdy padło z jej ust pytanie: "W którym roku odbyła się bitwa pod Grunwaldem?", natychmiast odpowiedział on, że w 1400 roku. Pani chcąc go poprawić, dodała że brakuje mu jeszcze końcówki. Ten równie szybko rzekł: "Przed naszą erą!".

Nauczycielka śmiała się najgłośniej ze wszystkich, a delikwent dostał plusa za rozbawienie całej klasy.

#07fEU

Było to jeszcze w gimnazjum, kiedy byłam niższa niż teraz, a grubsza. Siedziałam sobie na mojej ulubionej historii i rysowałam jakieś bazgroły na kartce. W pewnym momencie wypadł mi ołówek. Zawsze miałam nogi oplecione o nogi krzesła niczym wąż na nieszczęsnej jabłoni. Byłam na tyle leniwa, że postanowiłam nie wstawać, żeby podnieść ołówek. Trzymając wciąż zaplecione nogi próbowałam sięgnąć. Wyciągałam ręce jak najbardziej, kiedy nagle poczułam, że leżę na podłodze. Patrzę, a noga krzesła wygięła się w drugą stronę. Wszyscy patrzą na mnie jak na głupka. Bo pewnie tak wyglądałam. Pan historyk kazał mi iść do dozorcy, żeby się tym zajął. Miły pan dozorca pokiwał głową mówiąc: "Ale gruba dziewczyna musiała na tym siedzieć!".
 
Całe szczęście nie wyglądam teraz tak jak wyglądałam i teraz jedyne, co się ugina przede mną, to kolana chłopców na mój widok ;)

#5O9z5

Mam uczulenie na truskawki. Od dziecka nie mogę ich jeść, gdyż puchnę i robię się czerwony.

W czerwcu poznałem super dziewczynę. Dogadywaliśmy się świetnie, dlatego szybko zaczęliśmy spotykać się w naszych domach i poznawać nasze rodziny. Pech chciał, że rodzice mojej już dziewczyny uprawiają truskawki, które trafiają do wielu miast w Polsce. Podobno są jedne z najlepszych, które są dostępne w naszym kraju.

Przy okazji mojej pierwszej wizyty w jej domu, mama lubej chciała pochwalić się zbiorami i dała mi miskę pełną truskawek. Była to moja pierwsza wizyta w ich domu, więc trzymając fason i klasę oraz z grzeczności zjadłem je. Myślałem, że jakoś to przeboleję. Nigdy wcześniej nie zjadłem takiej porcji, więc już po 15 minutach dostałem drgawek, a moja wizyta skończyła się w szpitalu.

Rodzice dziewczyny mnie polubili, ale jeszcze bardziej, kiedy dowiedzieli się, że chciałem być tak grzeczny, że mimo paskudnej alergii zjadłem ich wspaniałe truskawki.

#tICQT

Pewnego dnia miałam zostać u mojego faceta na noc. Dzień wcześniej postanowiłam się uszykować i zaczełam trzeć stopy tarką do pięt. Czasem tak jest, że jak się zetrze za dużo to stopy są w jeszcze gorszym stanie. No i mi się właśnie to przydarzyło.

Następnego dnia, już u chłopaka, kładę się spać i przez przypadek przejechałam piętą po jego nodze, a on do mnie tak : "A co ty w skarpetach śpisz?"...

#rOBad

Kiedy miałem około 5 lat, poszedłem z mamą na zwykłe badanie krwi, była przed nami kobieta w ciąży (całe to laboratorium to była mała budka, więc wszystko było słychać). Pani, która wykonywała badanie spytała jej, kiedy miała ostatni raz okres. Ja, jako że nie wiedziałem co to, ze strachem w oczach odwróciłem się, spojrzałem na mamę i powiedziałem: "Ale ja nie pamiętam, kiedy ostatni raz miałem okres!". Wszyscy w poczekalni podobno parsknęli śmiechem, a ja nawet nie dostałem naklejki dzielnego pacjenta.

#79qAd

Kiedy byłam młodsza i mieszkałam jeszcze z rodzicami, często jeździłam do sąsiedniego miasta do mojej matki chrzestnej. Z racji że ma ona dwóch synów, traktuje mnie jak swoją małą córeczkę i troszkę rozpieszcza. Nie powiem, nie narzekam na relacje z ciocią. 

Siedziałam któregoś dnia u niej w dużym pokoju i oglądałam telewizję. Stwierdziłam, że mam ochotę na coś słodkiego. Miałam wtedy głupi zwyczaj mówienia, że "cukier mi spadł" jako sygnał, że chciałabym zjeść czekoladę. Idę więc do kuchni i mówię cioci, że cukier mi spadł, licząc na coś słodkiego. Ciocia na to strasznie się zmartwiła i... wyciągnęła glukometr. Zapomniałam, że jeden z jej synów ma cukrzycę. 

Zostałam brutalnie ukłuta w palec, cukier w normie, czekolady nie dostałam. Wróciłam w szoku do oglądania tv. Od tamtego momentu zawsze mówię wprost, czego chcę.

#SIvNU

Pewnego dnia, moja dziewczyna napisała mi, że ma wolną chatę i żebym szybko przyjeżdżał na małe co nieco. Nie trzeba było mnie długo namawiać i po chwili byłem na miejscu. Gdy byliśmy w trakcie świrowania nagle ktoś wszedł do mieszkania i zaczyna szarpać za klamkę od drzwi do pokoju. Dosłownie w ciągu sekundy byliśmy już ubrani i jak gdyby nigdy nic siedzimy na kanapie.

Otwieramy pokój a tu ukazuje się dziadek mojej dziewczyny z tekstem: "Przyniosłem świeże boróweczki!".
Dodaj anonimowe wyznanie