#2vK9i

Mam przyjaciela, znamy się od kołyski i zawsze byliśmy razem. Mieszkaliśmy obok siebie, chodziliśmy do tych samych szkół, pracujemy w jednym miejscu, mamy bardzo podobne zainteresowania, takie typowe, bratnie dusze.
Tak się jednak złożyło, że mam kilka lat młodszą siostrę. Jak się można domyślić - spiknęli się, a raczej to ona go uwiodła, bo on nie był właściwie zainteresowany.
I wbrew pozorom, nie byłem z tego powodu ani trochę zadowolony.

Doskonale znałem podejście mojego przyjaciela do związków. I poprosiłem go, aby nie zrobił siostrze krzywdy (emocjonalnej). Sam także ją ostrzegałem, że mój przyjaciel nie jest osobą, z którą chciałaby sobie coś układać. Zostałem w jej oczach zazdrosną psują.

Jak można się domyślić - nie wyszło im. Podczas kiedy siostra zakochiwała się coraz bardziej, mój przyjaciel zdążył się znudzić. Nie mam mu tego za złe, bo wiem po prostu jaką jest osobą i wiedziałem od początku, jak to się skończy. Nigdy nie nadawał się do romantycznych relacji. Załatwił to w porządku. Porozmawiał z nią, wyjaśnił, zniósł jej krzyki i płacz. I szczerze mówiąc jestem mu bardzo za to wdzięczny, bo wiem, że potrafił zrywać z dziewczynami SMS-ami albo mówić im "cześć" z dnia na dzień bez słowa wyjaśnienia.

Nie przestaliśmy się przyjaźnić, nie miałem zamiaru przez zawód młodszej siostry porzucać ponad dwudziestu lat przyjaźni. W oczach rodziny i znajomych jestem pieprzonym gnojem, który woli stać po stronie kolegi niż po stronie wielce pokrzywdzonej siostrzyczki.
Niveam Odpowiedz

Nie rozumiem komentarzy innych. Autor ostrzegał siostrę, dlaczego ma porzucać przyjaźń dla zawodu miłosnego siostry. Jest mu żal, bo to jego siostra (przynajmniej ja tak zrozumiałam), ale to jej życie. Czy jego przyjaciel ją pobił, zgwałcił, zmusił do czegoś?? Nie ma mowy o czymś takim... To dlaczego Autor ma zrywać przyjaźń??

Franz1983

No to jest jedna z ważniejszych różnic między kobietami a mężczyznami. Kobiety po takiej sytuacji nie potrafiłyby dalej żyć w przyjaźni. Co widać zresztą w komentarzach. Też nie widzę nic złego w zachowaniu autora ani jego przyjaciela.

Feniks06

Księga ulicy mówi jasno:

W przyjaźni to bardzo dobra praktyka,
Matki i siostry przyjaciela się nie dotyka.

Fina

Feniks. Blok ekipa?

minuSH

Cóż, autor chyba ceni się nisko, a swoją siostrę jeszcze niżej. Bo serio, tak się cieszyć, że kumpel nie zerwał z nią przez SMSa - przecież to tylko zachowanie minimum. Skoro normalnie traktuje kobiety jeszcze gorzej, to ja bym się nie przechwalała, że się przyjaźnię z takim dzbanem. Plus wszyscy podkreślają, jak to siostra wiedziała na co sie pisze, ale nikt nie zapyta, czy ten kumpel wiedział. Bo zgodził się na związek znając oczekiwania tej dziewczyny. I nigdzie też nie jest napisane, że on sam postawił sprawę jasno przed nią
- że będzie to relacja krótkotrwała, bo tylko takie mu wychodzą. Ale co się dziwić, skoro otoczenie klepie go po pleckach i jest nim zachwycone za takie krzywdzenie kobiet i kumpel nawet na niego krzywo nie spojrzy za to, że zranił jego siostrę - on nie ma żadnej motywacji do tego, by zmienić swoje postępowanie. A mógłby uczciwie zadawać się z dziewczynami, które same z siebie nie chcą się wiązać, bo przecież takich jest mnóstwo. Ale widzę kręci go ten dodatek w postaci zapłakanej, porzuconej kobiety, której zdążył narobić nadziei. No super facet. Oburza mnie też to, że gdy podobne wyznanie pisze kobieta, to jej odpisujecie wściekli, że nie ma prawa tak krzywdzić mężczyzn. Bylo takich wyznań sporo, reakcje się zawsze powtarzały, także brawo Wy.

BigMikey

@minuSH a co nas to obchodzi co kumpel z kobietami robi? Wchodzimy kumplowi do łóżka? Nie, kumpel to kumpel a nie nasz partner do cho*ery 😂😂😉 ostrzegał? Ostrzegał. Posłuchała? Nie. To gdzie jego wina, zrobił swoje, to że jest głupia to nie jego wina.

milA00 Odpowiedz

A ja rozumiem postawę autora. Dlaczego ma zrywać przyjaźń z powodu zawodu miłosnego siostry? Byli razem, nie wyszło im chłopak porozmawiał z nią i zakończył sprawę. Tym bardziej, że ostrzegał siostrę jakim typem człowieka jest jego przyjaciel, a mimo to dziewczyna się nie zraziła i brnęła dalej w tą relacje. Moim zdaniem autor zachował się jak należy i wobec siostry i wobec swojego przyjaciela.

gdziejestsens Odpowiedz

Przecież wiadomo, ze związku nie as wieczne. Nie widzę sensu, żeby oczekiwać od kogoś zerwania relacji z wieloletnim przyjacielem, tylko dlatego, ze komuś nie wyszło, tym bardziej, ze ostrzegales obie strony.

bazienka

nie widze powodu, by zabraniac sie komukolwiek, bratu czy przyjacielowi, spotykac ze swoim bylym. to nie on byl w tej relacji

Extraterrestrial Odpowiedz

Miałem podobną sytuację w życiu z tym z niewielką(wielką) różnicą, więc doskonale Cię rozumiem. Z tym że w moim przypadku laska wbiła się na czarną listę, a przyjaciela musiałem pocieszać. W każdym razie nie ma tu żadnej winy z Twojej strony. Powodzenia!

bazienka Odpowiedz

OSTRZEGLES ja wiec wg mnie jestes ok
tez mam przyjaciela, z ktorym w zyciu bym sie nie zwiazala z uwagi na podobne podejscie, mlodszej siostry nie mam, ale sytuacja jest mi znajoma
uwazam, ze zrobiles wszystko, co bylo mozna, by temu zapobiec, a jak nie chciala sluchac, to witamy w dorslosci...

Sobotaauu Odpowiedz

Jestem w szoku, ale żenada ludzie.
To calkiem logiczne, że niektórzy zaczynaja sie nudzic w zwiazku, gdy sie okazuje ze ta osoba po prostu nie jest dla nich.
Ale to chyba nie znaczy, ze maja przestać szukac tej osoby dla siebie?? Ze nie mogą wchodzic w jakiekolwiek zwiazki?
I dobrze, ze brat sie w to nie miesza, dziewczyna wiedziala w co sie pakuje, a chlopak w zaden sposób jej nie wykorzystal. Nie czul sie dobrze w zwiazku, zerwal z klasa i juz. Nic wielkiego sie nie stalo. Rozumiem jeszcze, jakby przyjaciel wykorzystal ta siostre, oklamal, rzucil przez smsa ale jic takiego sie nie stalo..
Nie linczujcie ich juz tak!

NesquikBoi Odpowiedz

Pierwsza część wyznania przypomina mi trochę Harry'ego Potter'a.
Autor wyznania przypominał mi Rona, a jego przyjaciel Harry'ego

Arina Odpowiedz

Hm, wcale się nie dziwię Twojej rodzinie. Twój przyjaciel zgodził się na związek wiedząc jaką jest osobą. Nie bronię Twojej siostry, bo mogła Ci uwierzyć (chodź nie musiała), ale mimo wszystko sama bym była zła na Ciebie, bo laska się zakochała, a facet to wykorzystał wiedząc, że nic z tego nie będzie, bo wiedział jakim jest typem. Gdyby odmówił jej wcześniej to ok, ale tak... no wybacz, nic dziwnego, że tak Cie teraz traktują skoro mimo tego jesteś tak za nim.

Dodaj anonimowe wyznanie