#2v1Md

Znacie to uczucie, kiedy jesteście niepewni, czy zamknęliście drzwi? Wstajecie z wygodnej kanapy, stąpacie po zimnych kafelkach i upewniacie się, że wszystko jest zamknięte, wasze gniazdko jest bezpieczne, a wy możecie wrócić do ulubionego serialu.
Niestety, ale u mnie jest inaczej.

Godzina 2:43, ktoś puka do moich drzwi. Przebudziłam się, nadsłuchuję. Dzwonek.
Wstaję, podchodzę do drzwi, spoglądam przez judasza - ciemność. Nikogo nie ma, powrót do łóżka.
Długo nie mogę zasnąć, w głowie słyszę szum. Zasypiam po godzinie 5 nad ranem.

Jest piękna niedziela, budzę się po godzinie 10. Słyszę dźwięk włączonej mikrofalówki w kuchni i zapach kawy. Zakładam kapcie, szlafrok, idę do kuchni. Po sprawdzeniu, iż mikrofalówka jest wyłączona i nie wydaje żadnych dźwięków, robię kawę. Nigdy nie wypijam jej do końca - w trakcie połowy jest niezwykle cierpka.

Biorę prysznic. Czasem czuję czyjąś dłoń na swoich plecach, ignoruję to.

Po południu idę oddać książki do biblioteki. Zawsze w drodze powrotnej idę szybszym krokiem. Jestem pewna, że ktoś za mną idzie i woła moje imię. Wbiegam na trzecie piętro, szybko zamykam za sobą drzwi od mieszkania i patrzę przez judasza, czy aby na pewno nikt mnie nie śledził. Klatka schodowa jest pusta.

Wieczorem bardzo cicho oglądam telewizję, muszę mieć włączone światła w całym mieszkaniu. Czasem słyszę pukanie do drzwi, czasem słyszę pisk czajnika z gotującą się wodą.

Wiecie, kiedy jest najgorzej? Kiedy leżę już w łóżku. Pomimo iż śpię przy włączonej nocnej lampce - słyszę różne dźwięki, czuję, jak coś czasem pełza po mojej nodze. Nim zasnę średnio 3-5 razy sprawdzam, czy są zamknięte drzwi, czy aby na pewno jestem sama w mieszkaniu, czy nikt nigdzie się nie ukrył. Spoglądam przez judasza w czerń, boję się, że ktoś czeka pod moimi drzwiami i coś szepcze.

Cierpię na schizofrenię paranoidalną. Cały czas się leczę, jest znacznie lepiej niż kilkanaście lat temu. Każdy dzień jest dla mnie piekłem.

Gdy skończyłam to pisać - jest godzina 22:42. Słyszę, jakby ktoś brał prysznic w moim mieszkaniu. Miałam kiedyś psa, ale po tym, jak wydawał jakiekolwiek dźwięki było jeszcze gorzej. Zwłaszcza wieczorami.
Harmony Odpowiedz

Cześć, czy mówiłaś o tym swojemu lekarzowi? Powinnaś mieć zmienione leki na takie, które całkowicie wyciszą te objawy. Poproś go również o leki w formie zastrzyków, są wygodniejsze i masz pewność że nie zapomnisz o tabletce 😊 powodzenia!

PinkRoom

To wyznanie jest sprzed ponad 5 lat. Raczej mało prawdopodobne żeby autorka ci odpisała.

PinkRoom Odpowiedz

Słyszysz zapach kawy? Ciekawe zjawisko.

HerbataZCynamonem

Może synestezja?

BartlomiejNowy Odpowiedz

Znajdź se kogoś bliskiego komu będziesz ufać. Zawsze w łóżku zapytasz go czy on to też słyszy.
Dobrze że przy tej chorobie masz świadomość tego co się z tobą dzieje. Niektórzy zaczynają mocno wierzyć w te przywidzenia i zaczynają mieć problemy.

Dodaj anonimowe wyznanie