#2tbRr

Pewnego razu rozbolał mnie żołądek. Zaparzyłam więc sobie miętę. Jak wiadomo, aby mięta się dobrze zaparzyła, należy ją odstawić na parę minut zalaną wrzątkiem.
Zaczęłam więc sprzątać. 
Po pewnym czasie wróciłam po kubek. Byłam zdziwiona, że połowy zawartości nie ma. Pomyślałam, że to pewnie wiek robi swoje i po prostu nie pamiętam, że tyle już wypiłam, więc dokończyłam resztę wywaru.

Kilka dni temu znów zaparzyłam miętę. Przychodzę, a tu moja wspaniała kotka miała właśnie pół ryjka zanurzonego w moim kubku. Kiedy już nie mogła sięgnąć pyszczkiem, zamoczyła w kubku swoją łapkę i ją oblizywała...

Wtedy zorientowałam się, iż poprzednim razem ja to dopiłam :(
Postac Odpowiedz

A żołądek przestał boleć? :)

NieChceLoginu Odpowiedz

A tu łapka pewnie prosto z kuwety XD

Dodaj anonimowe wyznanie