#2rffR
Pewnego razu byłem w Biedronce, gdy przyszedł mi SMS. Byłem wtedy już w kolejce do kasy. Telefon miałem w tylnej kieszeni, a nóż w przedniej. Pomyliło mi się i wyciągnąłem nóż sprężynowy, przy okazji niechcący go otworzyłem.
Kasjerka i wszyscy ludzie dookoła myśleli, że chcę zrobić napad na Biedronkę, ja szybko schowałem nóż, ale i tak wszyscy patrzyli lekko przerażeni.
Przede mną w kolejce stała starsza pani, gdy schowałem nóż, powiedziała: "Chłopaku, mogłeś okraść wszystkich, ale mnie byś nie miał z czego, bo ZUS mi wszystko zapie*dolił" :D
Dodam tylko, że staruszka wyglądała jak taka typowa babcia, co lepi pierogi i robi szaliki dla wnuków :D
W kieszeniach noś kolekcję znaczków, a nie noży.
Dragomir, umówisz się ze mną?
Pewnie, wieczorem tam gdzie zawsze :)
Dobra, tylko się nie spóźnij. :D
Jakaś dziwna kolejka że zamiast zająć się sobą to patrzą na typa co wyjmuje z kieszeni. Też nosiłem kiedyś noże i zdarzało się że mi jakiś wypadł i się otworzył w sklepie i jakoś się ludzie napadu nie obawiali.
Dlatego zawsze zabezpieczam nóż
Lubię takie anonimowe, które rozbawiają 🤣🤣🤣🤣