#2pOiI

Były walentynki tamtego roku i dla żartu zmieniłam status na Facebooku na "zaręczona z panem X". W końcu 7 lat razem, ile to można czekać. Po zmianie statusu zaczęły napływać gratulacje i pytania kiedy ślub. W sumie to nie spodziewałam się takiej reakcji. Powiedziałam o tym mojemu chłopakowi, a on zaczął się śmiać.

Następnego dnia przyjechali moi przyszli teściowie i zapytali:
- Kiedy to się odbyło?
- Ale co?
- No kiedy X ci się oświadczył?
- Wczoraj.
- A pokaż pierścionek.
- Czekamy na zamówienie, bo kupiłem za mały rozmiar - wtrącił mój chłopak.

Byłam bardzo zdziwiona. Wieczorem wybraliśmy się do centrum handlowego po małe zakupy. Mój X powiedział: "Chodź kupimy ten pierścionek, bo co my powiemy, jak znowu się zapytają". Więc udaliśmy się do jubilera i wybrałam sobie mój wymarzony pierścionek.

Nie tak wyobrażałam sobie ten dzień, ale cóż miałam w końcu pierścionek. Nie nie było romantycznej kolacji, kwiatów, klękania itp. Szkoda, ale cóż, nie można mieć w życiu wszystkiego.

Parę dni temu zapytałam moją miłość dlaczego ja musiałam przejąć inicjatywę. Odpowiedział mi, że wiele razy chciał spróbować, ale nie miał tyle odwagi i ciekawego pomysłu. Teraz się z tego śmiejemy i planujemy ślub. Ale to nie wszystko. Kilka dni przed świętami mój X uklęknął i zapytał, czy zostanę jego żoną (już bez pierścionka). No nareszcie się doczekałam tego najważniejszego pytania. Zero romantyzmu ale i tak go kocham.
MarshallMathers Odpowiedz

Może też tak spróbuje! ?
Aa no tak zapomniałam, że nie mam nawet chłopaka xd

KamiennaTwarz Odpowiedz

Może jestem dziwna, ale mnie nie kręci romantyczność, oświadczyny, kupowanie prezentów, etc. Trudno mi się zachowywać naturalnie w takich sytuacjach.
Pomimo tego gratuluję i życzę Wam szczęścia! ;)

azulu

adekwatny nick do komentarza ;p

Lel

Mam dokładnie tak samo, nie wymagam od mojego chłopaka wielkiego romantyzmu, prezentów bez okazji i romantycznych przemów :p nie każda dziewczyna ma takie potrzeby

CukierPuder

Ja za to uwielbiam prezenty bez okazji, na urodziny, święta itp. Z tym, że bardziej lubię je... dawać. Tak, dawać :) Kocham to uczucie lekkiego zdenerwowania tuż przed wręczeniem prezentu "Czy na pewno się spodoba? Trafiłam w gust/rozmiar?" i ogromny uśmiech na twarzy ukochanego, kiedy okazuje się, że owszem, trafiłam :)

Oczywiście uwielbiam też dostawać prezenty, z tym, że ze mną jest łatwa sprawa: dostanę książkę sensacyjną i jestem uradowana. ;)

MarciszB

@CukierPuder ze mną tak samo, tyle, że wolę fantasy xD

painkiller

Mnie nie kręci sztuczny romantyzm.

Accio

To jest nas dwie :p O ile kiedykolwiek ktoś mnie zechceXD

mazumazu

@Accio
Na każdego przyjdzie kiedyś pora. ;)

Szaralotka

@mazumazu :

Na każdy garnek znajdzie się pokrywka :D

kainabru

mam dokładnie tak samo! czuję się okropnie skrępowania, kiedy chłopak próbuje być "romantyczny" i mi coś dać, zwłaszcza przy ludziach... :')

Kusia Odpowiedz

To chyba nawet lepsze niż moje zaręczyny. Mój obecny mąż oświadczył mi się gdy siedzieliśmy na łóżku i oglądaliśmy rodzinkę.pl. Tak! Rodzinkę. Ale za to z pierścionkiem ? Zero romantyzmu ale i tak go kocham.

heheszki9

Teraz stworzycie swoją własną rodzinkę :D

Lost

Spontan najlepszy :D

kizia Odpowiedz

Dobra agentka :)
Ja mam tak, że wstydzę się wszystkiego co opublikuję na fb lub napiszę jako komentarz.. Miesiącami zmagam się, żeby wstawić na fb moją ulubioną piosenkę

janeek

Jezu, nie jestem sama...

gallanonim123 Odpowiedz

Może poprostu chłopak się zabierał do tego strasznie długo, skoro autorka pisze ze planował, no ale jak to często bywa, odkladal na później, a tu dziewoja go uprzedzila ;) już nie wymyslajcie tej nieśmiałości xd

Mahdaaaa22 Odpowiedz

Może też tak zrobię.. ?

InaLovegood Odpowiedz

Super!

americandream Odpowiedz

A ja akurat nie widzę w tym nic fajnego ;)

Tynsa Odpowiedz

Więc wszystkiego najlepszego, dużo szczęścia na Waszej drodze życia :)

Rothen Odpowiedz

Nie miał odwagi oświadczyć się po 7 latach związku?
Trochę słabo.

Hehehuhu1

Może chciał być oryginalny. Albo jest nieśmiały. Nie oceniaj go jak go nie znasz. :)

KamiennaTwarz

Faktycznie, po siedmiu latach zna się osobę niemalże doskonale, więc wydaje mi się, że tym bardziej nie powinno być żadnego wstydu i braku odwagi, żeby zrobić ten pierwszy krok.

Hehehuhu1

Emocje i te sprawy...
Bał się odrzucenia. Może. Nie wiem.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie