#2pOiI
Następnego dnia przyjechali moi przyszli teściowie i zapytali:
- Kiedy to się odbyło?
- Ale co?
- No kiedy X ci się oświadczył?
- Wczoraj.
- A pokaż pierścionek.
- Czekamy na zamówienie, bo kupiłem za mały rozmiar - wtrącił mój chłopak.
Byłam bardzo zdziwiona. Wieczorem wybraliśmy się do centrum handlowego po małe zakupy. Mój X powiedział: "Chodź kupimy ten pierścionek, bo co my powiemy, jak znowu się zapytają". Więc udaliśmy się do jubilera i wybrałam sobie mój wymarzony pierścionek.
Nie tak wyobrażałam sobie ten dzień, ale cóż miałam w końcu pierścionek. Nie nie było romantycznej kolacji, kwiatów, klękania itp. Szkoda, ale cóż, nie można mieć w życiu wszystkiego.
Parę dni temu zapytałam moją miłość dlaczego ja musiałam przejąć inicjatywę. Odpowiedział mi, że wiele razy chciał spróbować, ale nie miał tyle odwagi i ciekawego pomysłu. Teraz się z tego śmiejemy i planujemy ślub. Ale to nie wszystko. Kilka dni przed świętami mój X uklęknął i zapytał, czy zostanę jego żoną (już bez pierścionka). No nareszcie się doczekałam tego najważniejszego pytania. Zero romantyzmu ale i tak go kocham.
Może też tak spróbuje! ?
Aa no tak zapomniałam, że nie mam nawet chłopaka xd
Może jestem dziwna, ale mnie nie kręci romantyczność, oświadczyny, kupowanie prezentów, etc. Trudno mi się zachowywać naturalnie w takich sytuacjach.
Pomimo tego gratuluję i życzę Wam szczęścia! ;)
adekwatny nick do komentarza ;p
Mam dokładnie tak samo, nie wymagam od mojego chłopaka wielkiego romantyzmu, prezentów bez okazji i romantycznych przemów :p nie każda dziewczyna ma takie potrzeby
Ja za to uwielbiam prezenty bez okazji, na urodziny, święta itp. Z tym, że bardziej lubię je... dawać. Tak, dawać :) Kocham to uczucie lekkiego zdenerwowania tuż przed wręczeniem prezentu "Czy na pewno się spodoba? Trafiłam w gust/rozmiar?" i ogromny uśmiech na twarzy ukochanego, kiedy okazuje się, że owszem, trafiłam :)
Oczywiście uwielbiam też dostawać prezenty, z tym, że ze mną jest łatwa sprawa: dostanę książkę sensacyjną i jestem uradowana. ;)
@CukierPuder ze mną tak samo, tyle, że wolę fantasy xD
Mnie nie kręci sztuczny romantyzm.
To jest nas dwie :p O ile kiedykolwiek ktoś mnie zechceXD
@Accio
Na każdego przyjdzie kiedyś pora. ;)
@mazumazu :
Na każdy garnek znajdzie się pokrywka :D
mam dokładnie tak samo! czuję się okropnie skrępowania, kiedy chłopak próbuje być "romantyczny" i mi coś dać, zwłaszcza przy ludziach... :')
To chyba nawet lepsze niż moje zaręczyny. Mój obecny mąż oświadczył mi się gdy siedzieliśmy na łóżku i oglądaliśmy rodzinkę.pl. Tak! Rodzinkę. Ale za to z pierścionkiem ? Zero romantyzmu ale i tak go kocham.
Teraz stworzycie swoją własną rodzinkę :D
Spontan najlepszy :D
Dobra agentka :)
Ja mam tak, że wstydzę się wszystkiego co opublikuję na fb lub napiszę jako komentarz.. Miesiącami zmagam się, żeby wstawić na fb moją ulubioną piosenkę
Jezu, nie jestem sama...
Może poprostu chłopak się zabierał do tego strasznie długo, skoro autorka pisze ze planował, no ale jak to często bywa, odkladal na później, a tu dziewoja go uprzedzila ;) już nie wymyslajcie tej nieśmiałości xd
Może też tak zrobię.. ?
Super!
A ja akurat nie widzę w tym nic fajnego ;)
Więc wszystkiego najlepszego, dużo szczęścia na Waszej drodze życia :)
Nie miał odwagi oświadczyć się po 7 latach związku?
Trochę słabo.
Może chciał być oryginalny. Albo jest nieśmiały. Nie oceniaj go jak go nie znasz. :)
Faktycznie, po siedmiu latach zna się osobę niemalże doskonale, więc wydaje mi się, że tym bardziej nie powinno być żadnego wstydu i braku odwagi, żeby zrobić ten pierwszy krok.
Emocje i te sprawy...
Bał się odrzucenia. Może. Nie wiem.