#2lckW

Pojawiało się tu kilka wyznań facetów z naczyniakiem.
Przedstawię to trochę z innej strony.
Mam niespełna dwadzieścia lat, urodziłam się z naczyniakiem na pół twarzy i wiecie co?
Nie przeszkadza mi on wcale.
Kiedyś nie potrafiłam wyjść bez tapety (około kilogram szpachli XD ) z domu, ale to się zmieniło - tylko dlatego, że zaakceptowałam siebie!
Jestem oryginalna!
Nie mam sobowtóra!
Podobno nie jestem głupia i charakter też nie najgorszy, uwielbiam się śmiać - to się liczy!
Więc, chłopaki: trzymajcie się i wierzcie w siebie! Tylko to uczyni was szczęśliwymi!
dietetycznaczekolada Odpowiedz

Nareszcie jakieś pozytywne wyznanie . Brawo ! Gratuluję ci myślenia !

krolprzypalow Odpowiedz

I tylko tak dalej! Dobrze jest!

Pierogi Odpowiedz

Każdy jest na swój sposób oryginalny, nie ma dwóch takich samych osób.

OdNowa97

Teoria głosi że każdy ma swojego sobowtóra z wyglądu, prawdopodobieństwo że znajdzie się osoba wyglądająca jak autorka i również posiadająca naczyniaka w tym samym miejscu jest bardzo małe, wręcz znikome... Chyba o to chodziło...

S10 Odpowiedz

Jak nakładałaś na to tapetę to musiało jeszcze gorzej wyglądać

Synapse Odpowiedz

A ja mam dużego penisa i też jestem szczęśliwy

AegonTargaryen

Penis tak długi, że Ci mózg ugniata.

DzikaKunna Odpowiedz

Cudnie! Pokazałaś losowi fucka 😆😆

Kik999 Odpowiedz

To pani pracuje w pepco w Kraśniku?

Ardor Odpowiedz

Już myślałem, że znalazłaś tego "jedynego" któremu nieprzeszkadza twój wygląd i że już planujecie swoją przyszłość :P

mimulka Odpowiedz

Jakoś nie lubię ludzi tego typu.
"Jestem oryginalna!
Nie mam sobowtóra!
Podobno nie jestem głupia i charakter też nie najgorszy, uwielbiam się śmiać - to się liczy!"
No cudownie, gratuluję.

OdNowa97

Nie lubisz ludzi pewnych siebie?

mimulka

Jest bardzo ogromna różnica między pewnością siebie, a próżnością. Jak się ma trochę oleju w głowie, to takich przemówień o sobie się unika. I nie chodzi mi o to, że nie mówić o swoich dokonaniach... tylko wiedzieć jak się o nich mówi. Pragnę zauważyć, że ja mam jedną łapę w dół, a ty w górę. Ups, chyba kogoś obraziłam. xD Następnym razem będę jeszcze głaskać po ego, sorry.

OdNowa97

Ja tu widzę przede wszystkim dystans do siebie...
Autorka nie napisała, że jest zajebista i postradała wszystkie rozumy... Napisała jedynie, że zrozumiała że nie jest ważne to jak wygląda, a to co ma w głowie...A dobór słów to już całkiem inna sprawa...

kapelusz

Lepiej niech płacze i przeprasza że żyje.

Hodortrzymajdrzwi

Myślę, że autorka chciała wskazać powody, dla których akceptuje swojego naczyniaka. Nie widzi juz go jako wadę, ale zaletę(oryginalność). Poza tym ma ma myśli, ze ten naczyniak nie jest najwazniejszy, ma inne zalety.

WingardiumLeviosa

Moim zdaniem sama pewność siebie kończy się tam, gdzie zaczynamy wywyzszac się nad innymi mając ich za gorszych od nas samych. Tu, zaczynamy mówić o próżności.

TwoDays Odpowiedz

Moja siostra ma naczyniaka na twarzy. Co prawda niewielkiego, ale i tak widocznego. Do tego naprawdę rzadko się maluje, tylko na jakieś większe wyjścia, imprezy. Zawsze robi na tyle lekką "maskę", żeby wciąż było widać naczyniaka :)

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie