#2ZZAt

Historia dzieje się jeszcze w gimnazjum. Był tam chłopak, który wyróżniał się specyficznym rolniczym zapachem. Wiadomo, nikt nie chciał się z nim kolegować, więc jako dobra dusza zapragnęłam się z nim zapoznać. 
Początkowo śmiano się ze mnie. Robiono mi z nim zdjęcia. Ja się jednak nie poddałam i uporczywie poznawałam go jeszcze bardziej.

Ów chłopak zaprosił mnie "na randkę", a dokładnie do swojego gospodarstwa, gdzie ku mojemu zdziwieniu dał mi widły i zaczął pokazywać jak należy... wyrzucać obornik. Ja jednak jako zdesperowana koleżanka chwyciłam za narzędzie i bez namysłu robiłam co kazał.
Okazało się, że nie była to randka, a nieodpłatne wykorzystanie kobiety.

Nie, nie zostaliśmy parą. Dzięki tej znajomości nauczyłam się dwóch rzeczy. Po pierwsze - nie daj się wciągnąć w chybione randki. Drugą rzeczą jest obsługa wideł...
Qehayoii Odpowiedz

Może cie testował, czy sie nadajesz na gospodynie :)
W koncu te +/- dwa hektary są w rodzinie od pokoleń i nie powinny trafic w niepowołane ręce xD dziedzic powinien "grymasić" i wybrac najlepsza z kandydatek... a nie, czekaj, XIX wiek juz sie skonczyl. Jesli byl cokolwiek sensowny, to tylko szkoda chlopa.

Qehayoii

Ps. Czytalem/slyszalem gdzies ta (podobna ~ analogiczna) historie tyle ze z drugiej strony. Nie wspominala o jego zapachu ale za to chop mial zloty charakter i pil mniej niz wyznaczajacy marker okoliczni pijacy. Wedlug tamtej historii, gupia dziewczyna nie wie co stracila :) takze ten, nie wiesz co stracilas ;p

radiant Odpowiedz

Rolnik szuka żony odcinek 3586

Agatulka Odpowiedz

Wiecie co mnie wkurza,że w każdym z moich komentarzy zawsze jest literówka😂muszę nad tym popracować.

Corazwiecejpustki

Nie zapomnij o spacji po przecinku.
Tylko tak, gdy juz opanujesz litrowki. :)

Agatulka Odpowiedz

Ale pewnie autorki się już nie dowiesz o tym bo dawno temu dodane wyznanie

Agatulka Odpowiedz

Hahaah nie bo powiem ci że ta historia mnie uraczył ma w sobie coś.

Dodaj anonimowe wyznanie