#2RAH2

Byłam wtedy małą dziewczynką, miałam może z 6 lat. Często jeździłam do babci. Tata mnie zawoził np. w wakacje na tydzień lub dłużej. Zawsze bardzo się cieszyłam z tego powodu. Miałam tam ukochaną babcię i dwie ciocie, które często gdzieś mnie zabierały. Pewnego razu jedna ciocia postanowiła zabrać mnie do Warszawy do zoo. 

Jedziemy sobie z ciocią tramwajem i ciocia mówi: "O zobacz! A tu po prawej stronie jest szkoła twojej mamusi!" (która wtedy studiowała zaocznie). Więc patrzę szczęśliwa na ten wielki budynek, a tam... moja mama przed wejściem głównym. Macham do mamci, ale ona w ciężkim szoku, nawet nie podniosła ręki. 

Jak się okazało, nikt mamie nie powiedział, że zabierają mnie do zoo. Biedna mama mało nie zeszła na zawał, bo myślała, że jadę sama tramwajem po Warszawie.
MarlaDurden Odpowiedz

I co? Biegła za tramwajem? ?

Are Odpowiedz

Brawo ciocia ?

Kapcie

A jaka w tym cioci wina?

kinesa

To niczyja wina, tylko mama chyba nie zauważyła tej cioci.

ForeverYoung

Ciocia nie powiedziała ze zabierają autorkę do zoo

timos123 Odpowiedz

Myślałem, że mama będzie się z kimś całować albo palić papierosa

julia333

bycie mamą nie pozwala palić papierosów? ciekawe...

aneczkak Odpowiedz

A ja myślałam że pomyliła swoją mamę z jakąś obcą kobietą :P

pudelek95 Odpowiedz

już myślałam że stała tam z jakimś obcym facetem ;p

Dodaj anonimowe wyznanie