#2Lvw5
Kilka osób w sklepie, jedna kasjerka, więc myślę, że chwilę postoję. Nie mija może 5 minut, jak słyszę alarm mojego samochodu. Wychodzę i co widzę? Tego samego inteligenta z butelką w ręku. Patrzę na samochód – rozbita przednia szyba i boczna od kierowcy, urwane lusterko. Jasny członek mnie strzelił. Zadzwoniłem po policję, a gościa spacyfikowałem, żeby nie narobił większych szkód (albo co gorsza komuś).
Wiecie jakie było jego tłumaczenie? Rzuciła go dziewczyna, więc musiał odreagować. Zapytacie, ale co ja miałem z tym wspólnego? Oślepiłem go długimi jak jechałem, to chciał się odegrać...
Trudno się dziwić, że go rzuciła jak takie akcje po pijaku odwala...
Mam nadzieje, ze policja kazała gościowi zapłacić, co za skończony idiota
Co za debil, mam nadzieję że powiedziałeś że nie miał odblaskow
Policjanci raczej sami zauważyli...
Bezczelność tego człowieka nie zna granic.
Idiota. Z pewnością nie jest normalny.
Nie ma świateł długich. To są drogowe :D
Skoro nawet Ty zrozumiałeś to znaczy że prsekaz był jasny. Nie mędrkuj. Potocznie mówi się o światłach długich i krótkich, w teorii na prawo jazdy są drogowe i mijania. Znaczenie to samo.
Ale w lueterku widziales 🥴
To osilek jakis ze dwie szyby zalatwil w tak szybkim czasie
Skoro widziałeś go w lusterku to długie nie były potrzebne raczej >...<