#2IzmI

Miałam wtedy 7 lat, kochałam śpiewać, chociaż nie wychodziło mi to najlepiej.
Rodzice zostawiali mnie samą w domu, najczęściej na kilka godzin. Ja pełna pasji i marzenia wystąpienia na scenie z prawdziwą publicznością wychodziłam w tym czasie na balkon i krzyczałam: „Jest publiczność?? Nie słyszę was, głośniej!!”. A później śpiewałam wszystkie „hity”, jakie znałam po angielsku, dodając wymyślone przeze mnie słowa.

Sąsiedzi musieli mieć niezłą bekę :)))
Dodaj anonimowe wyznanie