#2HraT

Dorabiałam sobie na recepcji basenowej wypasionego hotelu i kompleksu mieszkalnego w dużym mieście. Nuda, ludzie po prostu przychodzili na basen, a ja dawałam im ręczniki. Jak wspomniałam, był to tez kompleks mieszkalny, „apartamenty” za sporą kasę, korzystać z basenu mogli mieszkańcy, jak i goście hotelu. Wielu właścicieli mieszkań je po prostu wynajmowało. Któreś mieszkanie zostało wynajęte romskiej rodzinie. Normalna rodzinka, dwójka dzieci, ubrani w markowe ciuchy, trochę złota na ciele, bardzo życzliwi. Codziennie korzystali z basenu, w końcu za to płacili.

Co ważne, jak zmieniali się mieszkańcy lub ktoś zakupił mieszkanie, to ja automatycznie dostawałam dane takich osób, żeby nie było problemu z wpuszczaniem.

I tak mijały dni, rodzinka pluska się na basenie (jednak widoku na basen nie miałam), nagle dostaję telefon na recepcję. Przytoczę mniej więcej sens słów, ale było to bardzo dziwne: „Kogo ty wpuściłaś, jak śmiałaś, wygoń ich”. I tyle. Nie miałam pojęcia kto to, zaraz się rozłączył. Po chwili z basenu wyszedł facet, kojarzyłam go, podobno on ten cały kompleks zaprojektował. Patrzył się na mnie dziwnie i nawet nie podziękował za rzeczy. No OK.

Za jakiś czas przyleciała jakaś babka, dyrektorka kompleksu czy coś. Zaczęła się na mnie wydzierać, że kogo ja wpuszczam, że goście uciekają przestraszeni. Wytłumaczyłam jej, że państwo mają wszystkie kody i karty, w tym na korzystanie ze strefy basenowej. Wynajmują mieszkanie i sama zostałam o tym powiadomiona, a ich dane były wprowadzone do bazy. Zapowietrzyła się i poszła.
Od ochroniarza dowiedziałam się, że sam pan prezes do mnie dzwonił. Zadzwonił do niego architekt z basenu i poskarżył się, że jakieś „brudasy tu pływają”.

Byłam wściekła. Planowałam na drugi dzień się zwolnić. Okazja jednak pojawiła się już wieczorem. Spadł duży deszcz i piękny hotel zaczął na moim pietrze przeciekać. Lało się okropnie, niedaleko basenu. Powiadomiłam panie sprzątające, żeby poratowały jakimiś wiadrami, bo nie daję rady z jednym i nie wiem już gdzie je podkładać. Otworzyła się winda i wysiadł mężczyzna. Nie musiałam go wcześniej widzieć, żeby wiedzieć, że to słynny pan prezes, takie rzeczy się wie. Najpierw spojrzał na mnie jak na gówno, a potem zaczął krzyczeć, że czemu tu leci woda (no ciekawe), mam się ruszyć i coś z tym zrobić, powinnam stać z wiadrem i z mopem i zapier*dalać. Jak szybko się pojawił, tak szybko zniknął. Byłam w szoku i nie wytłumaczyłam mu, że od 2 godzin właśnie zapie*dalam, a powinnam być przy swoim stanowisku. Rzuciłam wiadrem w pi*du, wzięłam rzeczy, spisałam jeden numer telefonu i wyszłam. Powiadomiłam tylko ochroniarza.

Wiem, że była mała afera w związku z Romami i moim nagłym odejściem. Napisałam rodzince, że jak coś, to mogę zeznawać. Podziękowali, ale nie zgłaszali tego. A ja nawet dostałam całą wypłatę. Szok.
Caldas Odpowiedz

Niestety w tym kraju jest to dość częste zjawisko, że niektórzy zarabiający trochę więcej niż przeciętny zjadacz chleba, uważają siebie za nie wiadomo kogo i traktują zwykłych szeregowych pracowników jak g..o, nie wspominając o poglądach typu, że każdy o trochę ciemniejszym kolorze skóry musi być biedakiem, złodziejem, czy terrorystą.

karlitoska

Niestety myślę, że problem snobizmu nie ogranicza się tylko do naszego kraju, a nawet połasiłabym się o stwierdzenie, że miewa charakter między narodowy. W skrócie, przecież dla niemca czy anglika, jesteśmy tym samym co dla polaka ukrainiec. Niestety nie chodzi mi o bycie człowiekiem.

Novara

Chamstwo, prostactwo i głupota ludzka nie mają narodowości.

GeddyLee Odpowiedz

ładna propagadna procygańska, taka spóźniona o jakieś 15 lat

YenneferzVengerbergu Odpowiedz

Nie wiem jak było w tym przypadku, ale też kiedyś pracowałam na recepcji basenowej. Kiedyś przyszły dwie wielkie romskie rodziny, z całą chmarą dzieciaków. Nie jestem uprzedzona, ale to co oni robili to była jakaś masakra. Prysznic przed wejściem na basen? Zapomnij. Strój kąpielowy? Kobiety kąpały się w spódnicach, chociaż wyraźnie zwracano im uwagę, że tak nie wolno. Przy basenie była restauracja z tarasem. Wyjście z basenu i przejście przez całą restaurację na taras w mokrych kąpielówkach żeby zapalić i powrót na basen? No problem. Zamawianie mnóstwa rzeczy z menu restauracji i potem udawanie że się nie rozumie i nie mówi po polsku? Jak najbardziej. Jakoś jak kupowali bilety na basen to nie mieli problemu żeby się porozumieć po polsku.

Agatulka Odpowiedz

Dziwne ze dostałaś wypłateę bo zawsze chcą na tym zyskać.

Lunathiel

Właśnie logiczne. Zakładam, że specjalnie rozliczyli się co do złotówki, żeby nie ryzykować wkurzania autorki i ewentualnego donosu/ skargi - przecież firmie bardziej opłaca się zapłacić jej raz, niż bulić za potencjalne odszkodowania. Ani trochę nie zmienia to faktu, że jej pracodawcy to niezłe chamy 🤡

rutabo Odpowiedz

To zalezy na jaka grupę sie trafi albo cos w rodzaju plemienia. Najbardziej liczne sa te patologiczne i hermetyczne i to one wystawiaja opinie, coś jak polska patologia na emigracji. Ale jest też cos na kształt arystokracji, nawet maja swoje tytuły szlacheckie.

Kurde26 Odpowiedz

Ciekawa opowieść, nieźle napisana, ale jakoś trudno mi uwierzyć w jej prawdziwość.

Dlaczego? Tak niestety było. To świat bardzo bogatych ludzi, którzy nie szanują innych.

Odpowiedz

Tu autorka. Widzę po komentarzach, ze nie wszyscy zrozumieli- to nie był ogólnodostępny basen, to basen hotelowy, a zarazem basen dla mieszkańców apartamentów, czyli każdy kto płaci za mieszkanie i hotel ten ma prawo korzystać.

Dragomir Odpowiedz

Dostałaś pieniądze za cały miesiąc, bo i tak musiałaś pracować do końca miesiąca a nie odejść z dnia na dzień :)

Napisałam, ze dostałam cała wypłatę, a nie za cały miesiąc. Pracowałam bardzo różnie, na godziny, o ile dobrze pamietam to dostałam więcej, tak jakby doliczyli jeszcze te godziny gdzie mnie już nie było :-)

Dragomir Odpowiedz

Niby hotel ekskluzywny, a to taki januszex.

Vemonis Odpowiedz

Może to nie byli Romowie tylko Hindusi. Romowie mieszkający w Polsce nigdy by nie weszli do ogolnodostępnego basenu. Chociaż niepiśmienni to nie są głupi i wiedzą jakby zostali wtedy potraktowani. Łącznie ze spuszczaniem wody i dezynfekcją basenu.

Ebubu

Heh, swoją drogą Romowie, potocznie Cyganie to nieterytorialny naród/grupa etniczna pochodzenia indyjskiego (Hindusi, Indusi, Indyjczycy)

rutabo

To działa troche inaczej, oni uwazają się za "ludzi" a reszta to "gady". Wszystko określa kodeks i przebywanie z gadami w pewnych sytuacjach jest uznawane za nieczyste.

Dodaj anonimowe wyznanie