#29iBy
Potem, gdy dorastałam, zaczęłam o nich fantazjować i tak zostało do dziś. Nigdy z żadnym nawet nie porozmawiałam, bo to nie miałoby sensu. Nie mam zamiaru nikomu mieszać w życiu. Tak tylko sobie marzę i chyba wcale nie jestem lepsza od typowych oblechów z wąsem.
Dużo ludzi ma dziwne fantazje, ale nie chcieli by ich spełniać w prawdziwym życiu.
Zawsze będzie można po części spełnić fantazję jeśli twój przyszły partner zgodzi się przebierać. Taką sutannę można kupić... Ale to trochę chore chyba będzie...
Przebieranie się podczas seksu to nic chorego. Zwykłe spełnianie fantazji seksualnych, co jest jak najbardziej zdrowe :)
"P.S" zamiast Pornhuba włączam Matrixa" :D
Bardziej film z komunii
Nie powiedziałbym że jest to dziwne tylko jest to pewien rodzaj fetyszu. Ja odkąd pamietam to kręciły mnie młode zakonnice, taki zakazany owoc, choc jestem wierzący to i tak niegrzeczne myśli mialem pod ich adresem hihi. Ale jak tu ktoś powiedział, zawsze możesz swojego parnera namówić na przebieranki - niby nie to samo ale takie zabawy czasami dodają pieprzyku w zwiażku :P
Jak ja Cię rozumiem ;)
A gdy jeszcze dotknę delikatnych dłoni księdza to jestem porobiona. Tylko ja w przeciwieństwie do Cb czasem zachodzę za daleko.
Moge sie dla Ciebie przebrac w czarna kiecke ;)
Jaka wspaniałomyślność 😂. Prawdziwy dżentelmen.
No ba! :)
Jak byłaś dzieckiem miałaś u nich większe szanse.
Cóż za błyskotliwy komentarz. No... To teraz wypij mleczko i spać dzieciaku :)
dużo księży ma kochankę. wiec mozesz byc jedną z nich
Zabrzmi pewnie jeszcze gorzej... Ale jako 14-15 latka uwielbiałam uwodzić kleryków, którzy przychodzili na katechezę w gimnazjum...Tak w ramach eksperymentu społecznego i podniesienia sobie poczucia wartości. Biorąc pod uwagę ich wygłodniałe spojrzenia i zachowanie, kompletnie zwątpiłam w instytucję kościoła, a przynajmniej tego nieprotestanckiego. Jak ktoś, kto ślini się na widok nastolatki, może przeżyć w celibacie i zachować równowagę psychiczną?
Dlatego moim zdaniem powinno się znieść celibat. Jakby nie patrzeć ludzie są istotami seksualnymi (nie biorę tu pod uwagę ludzi aseksualnych) a sex znajduje się u podnóża piramidy potrzeb człowieka zaraz obok jedzenia, picia, i wypróżniania się.
moja przyjaciółka w te wakacje zaliczyła księdza (bądź ksiądz ją, jak kto woli) więc nic straconego słuchaj ;)