#28tmB
Ostatnio zdarza się, że swędzi mnie sam czubek brodawki piersi. Tak bardzo, że nie potrafię się powstrzymać i co jakiś czas go drapię. Dzisiaj też był mocno podrażniony, więc korzystając z tego, że byłam w domu sama, postanowiłam obejrzeć go sobie w świetle dziennym. Podeszłam więc do ona w kuchni, bo tam jest najjaśniej, podciągnęłam bluzkę, zsunęłam stanik i zaczęłam oględziny, co jakiś czas lekko drapiąc czubek brodawki i sprawdzając, czy nic się z niej nie sączy ani nic z tych rzeczy. I stałam tak zaaferowana dobrych kilka minut, oglądając i dotykając, gdy nagle coś poruszyło się za oknem... Przerażona szybko uniosłam głowę i co ujrzałam? Twarz znajomego pana kuriera, który stał jak wryty przed oknem i się gapił nie wiem jak długo, dzierżąc pod pachą jakąś paczkę...
Szybko się zasłoniłam i poszłam mu otworzyć. Paczkę odebrałam, ale uwierzcie mi, dawno nie byłam tak czerwona, no i nie potrafiłam chłopu spojrzeć w oczy :/
Co się okazało? Syn zamówił mi prezent na Dzień Matki, a że miała być niespodzianka, to nic nie wspomniał, bo wiedział, że będę w domu. No i niespodzianka była... Szkoda tylko, że syn wybrał mojego ulubionego i najtańszego kuriera, bo od teraz będę zamawiać przesyłki wyłącznie u jego konkurencji ;)
I wiem, że kiedyś pewnie się z tego będę śmiała, ale póki co jeszcze nie potrafię, zbyt żenujące to było.
Kurcze ale wstyd tak sobie swobodnie coś robić w własnym domu. Wyluzujcie troszkę z tym wstydem.
A co jest bezsensownego w odczuwaniu wstydu, ze ktos obcy widzi nas nago? Nie kazdy czlowiek jest tak wyzwolony do obcych i ma prawo czuc sie niekomfortowo w takich sytuacjach. I nie ważne, ze to cycki ktore widzial pewnie milion razy, to MOJE cycki i nie czuje sie dobrze z tym, ze obcy facet zapisał ich widok w swej pamięci.
Zmineralizowana, no fakt, pewnie i tak zaraz zapomni. Nie dajmy sie zwariować, stało sie. No ale, mimo wszystko mozna sie czuc zażenowanym i wstydzic się, i dla mnie to zupelnie normalne a nie bezsensowne. Chlop bedzie miał o jedne cycki zobaczone wiecej w swojej glowie. :)
a ja tam rozumiem, nie chciałabym żeby obca osoba widziała moje nagie części ciała, które na co dzień zasłaniam.
Mało mnie interesuje czy sąsiadka będzie zażenowana taką sytuacją czy uzna za coś normalnego, dla mnie byłoby to wstydliwe i tyle.
Jak ktoś ma odpowiedni model ciała, to może się czuje swobodnie. Może w innym życiu.
A Ty znowu płaczesz, bo masz małe cycki? Trochę to żałosne.
No nie wiem, to nie ja się rozbieram do naga i wymachuję cyckami, przed obcymi ludźmi.
No właśnie, istnieje coś pomiędzy - ,,jestem taka wyzwolona, pokazuję się nago byle komu", a ,,jestem taka nieszczęśliwa i brzydka, bo mam małe cycki".
@rockandrollqueen jeśli Dio uważa, że kobieta we własnym DOMU czyli jej prywatnej przestrzeni nie może być sobą to może niech lepiej nie szuka kobiety...Rozumiem nagość w miejscu publicznym bo to jest wykroczenie ale my tu mówimy o miejscu gdzie każdy powinien czuć się swobodny.
Skoro ulubiony to daj mu dalej zarabiać. Czemu on winny ze straci klientów?!
Nie martw się, mi kiedyś mąż wywinął taki numer, że do dziś nie wiem, jak to możliwe. Po powrocie z pracy było mi strasznie zimno, więc postanowiłam wziąć ciepły prysznic. Stoję sobie goła i zadowolona w strumieniach ciepłej wody, gdy nagle słyszę dzwonek. Mąż otwiera, chwila rozmowy w korytarzu- inkasent przyszedł spisać stan wodomierzy. Myślę sobie, no nic sama spiszę i zgłoszę, ale nie. Drzwi do łazienki się otwierają (niestety zamek był zepsuty) po czym mój genialny mąż zaprasza do środka sympatycznego pana, żeby sobie spisał ten licznik. Ja goła pod prysznicem nie bardzo wiem, co mam zrobić ani gdzie uciec, gość stoi w drzwiach i kmini o co tu do cholery chodzi, a mój mąż chyba miał poważne spięcie w mózgu bo tylko ponaglił chłopaka, żeby szybko ten licznik spisywał. Fakt, spisał licznik ekspresowo, ale od tej pory już żadnego więcej inkasenta u nas nie było. Gdy po wyjściu z łazienki zapytałam męża, czy oby na pewno ma wszystko z głową w porządku to chyba dopiero zrozumiał co zaszło, bo całe zdarzenie skwitował tylko krótkim "o k..a".
Ale jednak idź na usg/mammografię :)
Czy Ja wyczułem pretensje do syna że wybrał jej ulubinego kuriera?
Chyba to zdanie było napisane żartobliwie, że będzie musiała od teraz brać droższego kuriera u innej firmy.
@Hiholatek fakt, teraz się wczytałem mocniej 😁😁😁