Jestem bardzo młodą żoną. Kocham męża z całego serca, jednak on nie zaspokaja mnie kompletnie w strefie łóżkowej. Wyjechałam właśnie służbowo i mój nowy przełożony bez ogródek zaczął mnie podrywać i dawać do zrozumienia, że z chęcią spotka się sam na sam...
Jest przystojny, wysportowany i w moim typie, a ja od tygodnia walczę sama ze sobą, bo chcę być wierna, ale jak obok mnie przechodzi podniecam się niebotycznie. Te 3 tygodnie tutaj dłużą się w nieskończoność, a z dnia na dzień coraz bardziej puszczają mi hamulce...
Dodaj anonimowe wyznanie
Aha. Kup sobie dildo.
Próbowałaś z mężem porozmawiać o tym, czego oczekujesz w łóżku?
Jeśli chcesz się puścić, to się najpierw rozwiedź, albo odseparujcie się.
Dokładnie, rozmową to podstawa. Facetów niestety trzeba długo uczyć, żeby uzyskać zaspokojenie (generalizując). A jeśli kompletnie nie ma kompatybilności seksualnej lub potencjału to czemu brać ślub? Seks jest jednym z kluczowych elementów w związku
Z wami polkami to lepiej nie uprawiać seksu, nic nie potraficie, a mordy nie otworzycie i nie powiecie co jest nie tak albo lezycie jak kłody i narzekacie ze bee. Jebniete jesteście.
7 lat żyje z babą bez seksu, bo ona nie ma takiej potrzeby. Jakby tego było mało, kobieta nie zaspokaja mnie w żadnej sferze. To jest dopiero tragedia.
A właśnie pisałeś wcześniej. Jakiś update? Rozstajecie się w końcu, czy nie?
lesio, wygrałeś
@jakostobedzie. Rozstajemy. Tzn. ona się o tym dowie we wrzesniu, bo tak składam pozew o rozwód.
@Lesio, gotuje to tylko w weekendy i to już jest swieto lasu, bo zanim dziecko poszło do przedszkola twierdziła że musiała sie nim zajmować i nie miała czasu na gotowanie, a kiedy ja wracałem z pracy i mogłem przejąć dziecko była już zbyt zmęczona żeby jeszcze gotować, a poza tym, ona też potrzebowała mieć chwile dla siebie. Od kiedy dziecko chodzi do przedszkola i nie choruje, ona wstaje przed poludniem bierze godzinny prysznic, (bo przecież coś jej się od życia należy) i przyjmuje po max 3 klientów dziennie w swoim gabinecie od tipsów i dalej twierdzi, że jest strasznie zmęczona, bo narypala się jak dziki osioł i nie miała czasu nic ugotować ( a jak nie ma klientów, to i tak jest zmęczona, bo ma depresję czy jeszcze coś innego wymysli), a ja to mam lekką prace i w ogóle to nic nie rozumiem. W chacie jest wieczny syf, kiedyś sprzątałem, teraz przestalem. Jedyne co robi, to ma jakąś manie prania. Potrafi wrzucić na 3 godziny jedne swoje gacie, albo stanik do pralki. Pralka potrafi chodzić prawie 24 h i dobrze, że mamy ogrodzona posesję wysokim płotem i sąsiedzi nie widzą, że stoi u nas po kilka suszarek prania, bo dla niej raz ubrany ciuch kwalifikuje się do prania, choćbym miał w nim wyjść jedynie po chleb do sklepu. Mamy zmywarkę, a kiedy ona już coś łaskawie zdecyduje sie do niej włożyć, to płucze to niewiadomo dlaczego najpierw przez 10 min pod kranem, a później przychodzą nam miesięczne rachunki za wodę po 600-700 zł. Już się irytuje kiedy o tym piszę.
Skoro lubisz, to nie zaliczamy do tragedii. <żółwik>
Z nią nie ma o czym i nie można rozmawiać bo zaraz drze mordę. Jest niezrównoważona psychicznie i ma problemy z kontrolowaniem emocji.
I co skłoniło cię do ożenku i posiadania z nią dziecka?
Kiedy zaszła w ciążę wzięliśmy cywilny i zaczęło jej odwalać. Wczesniej było normalnie. Nasłuchałem się, że kobietom odwala w stanie blogoslawionym, zatem ignorowałem jej zachowania, ale ciąża minęła, minął miesiąc, trzy, pół roku, rok, a u niej bez zmian. Dobrze udawała normalną, złowiła faceta na męża, ojca swojego dziecka i bankomat w jednym, więc mogła w końcu zacząć być sobą.
Ale wiesz, że ona może być po prostu chora? Nerwowość, osłabienie, zmęczenie, niskie libido - to mogą być oznaki zaburzeń hormonalnych. Często pojawiają się przy okazji ciąży.
Tak, ona jest chora. Ma zryty gar. Nawet dziecko ma przez nią problemy z psychiką. Niedawno poszedlem po rozum do głowy, schowałem dumę do kieszeni i założyłem jej niebieską kartę. Przy najbliższej awanturze kiedy dojdzie do rekoczynów, albo kiedy znów polecą w moją stronę jakieś przedmioty, nie będę się bronił zasłaniał. Dzwonie na policję i poproszę żeby usunęli mi z domu sprawcę przemocy w rodzinie i od razu lecę zrobić obdukcje. Będę miał kolejny żelazny dowód w sądzie, że żyłem z przemocowcem i kolejny dowód żeby pozbawić ją praw do dziecka i żeby płaciła mi alimenty.
Bierze tabletki antykoncepcyjne ? Pytam bo one niszczą psyche kobiet
Jak to mówią : prostytutka to zawód a k.rwa to charakter.
Ty nawet pięniędzy nie bierzesz bo masz po prostu taki charakter.
Oj chyba niepotrzebnie ślub brałaś. Albo się rozwiedź, albo ucinaj wszelki flirt na początku. Bo wątpię, że mąż chce żyć w związku otwartym.
Umbriak by chciał :)
Dragomir pójdź do lekarza leczyć swoją obsesje
To naprawdę nie jest zdrowe non stop myśleć o anonimowej osobie próbować wbijać szpileczki
Byłem ale zamiast mnie zdiagnozować i leczyć to mi lekarz mówił o szczepieniach na zvida, że nie mam i jakie to niebezpieczne (sam podobno miał ale nadal nie czuł się bezpiecznie, a ja bez szczepienia nie czułem zagrożenia zvidem) oraz bez testu na nieobecność infekcji tym jednym wirusem, której objawów nie miałem nie chcieli mnie nawet przyjąć. Stwierdziłem więc, że to nie ja potrzebuję tutaj leczenia.
Pedomir. Ty nie szukaj wymówek. Ty po prostu idź się leczyć.
a jakby tak, wiesz, pogadac z mezem o tym, co lubisz i co ma robic, by ci bylo dobrze?
To po co wychodziłaś za mąż skoro chcesz zrobić skok w bok?
ku.wy tak mają.
To bait, czy serio tacy ludzie istnieją?
Umbriel uderzaj!! Łatwa jest!
Może ci nawet fiutek stanie.