#1zWdu
Z zawodu jest inżynierem automatyki i wręcz kocha wykorzystywać do automatyzacji wszystkiego w domu silniki elektryczne. Dobrze dzięki temu zarabia, przez co matka wytrzymuje jego chore pomysły, ale zaje*anie spod biedronki wózka na zakupy, zamontowanie w nim kilku akumulatorów, silnika elektrycznego i podestu, a następnie podjechanie tym przez pół miasta do biedry, z której go podje*ał po piwko, żeby uczcić udaną robotę, było przegięciem...
Matka się nie odzywa od dwóch dni, a ojciec chwali się, że wózek osiąga 34 km/h!
Lepiej zostać mentalnie na studiach niż w gimbazie ;)
Ja tam akurat czuję respect do ludzi, którzy są w czymś dobrzy do tego stopnia, że się tym bawią i czerpią z tego radość. Pozytywny świr z Twojego ojca, choć z rąbnięciem wózka z Biedry trochę przegiął :) Widać potrzebował zrobić coś dla beki - to tak na marginesie też domena ludzi inteligentnych, że często w swoich tworach musza dorzucić od siebie jakiś specyficzny smaczek. ;)
Uwielbiam ludzi z pokrecona, ale nieszkodliwa pasja xD docen go, bo masz bardzo spoko tate :D
Do pasji opartej na podpieprzeniu własności prywatnej nie pasuje określenie "nieszkodliwa" ;)
To ze raz wzial wozek spod biedry nie znaczy ze "podpieprza" wszystko co chce ulepszyc :) A jeden wozek to nie tragednia, poza tym jezdzac nim robi biedronce lekka reklame :P wedlug mnie to bardzo pozytywne zajecie :)
Smutno się czyta że ktoś usprawiedliwia jakikolwiek typ kradzieży.
@majer jak ukradl, dwa zlote albo zlotowke tam wlozyc musial
Moim zdaniem, aby ocenić czy coś bylo szkodliwe czy dobre należy po prostu ocenic bilands wyrządzonej krzywdy do spowodowanego szczęścia :) A sama kradzież nie musiała spowodować u nikogo jakiegokolwiek cierpienia, a jedynie wyrzadzac szczęście- wtedy bylaby dobra; tutaj jednak tez dochodzą kwestię konfliktu w rodzinie, który przeważa szalę na stronę szkodliwości poczynionego działania.
Tak, jestem do pewnego stopnia utylitarystą ;)
@majer może wrzucił w slot 2 złote i uznał, że zapłacił za niego uczciwą cenę.
A ja naprawdę chciałbym się dowiedzieć co Wam się nie podoba w moim rozumowaniu, drodzy minusujący. Nie ma tu miejsca na zdrową polemikę mogącą poszerzyc nasze horyzonty? :(
To ze pieprzysz głupoty i uzywasz pojęć które wcale nie brzmią fajnie i mądrze w twojej wypowiedzi.
ale się s*acie..
Nie zatrzymał się na studiach. Po prostu proza życia nie zabiła w nim kreatywności i spontaniczności.
Kiedyś docenisz takiego Tatę :-)
Ejj... chciałabym się przejechać takim wózkiem. :D
Ja też :D
Ciesz sie chlopie, ze nie masz ojca Janusza tylko geniusza :)
Zdziwisz się jak te wózki wejdą do masowej produkcji :)
No i dobrze, że ma jakąś pasję. Skoro to sprawia, że czuje się szczęśliwy, to czemu nie? Byleby tym wózkiem w nikogo nie wjechał ;)
Fajny gość, choc pewnie ciężko żyje się z nim pod jednym dachem. Kreatywność bywa uciążliwa, ale mogło być gorzej. Pomyśl, że mógłby być stetryczałym zrzędą wiecznie niezadowolonym ze swojej pracy i życia, bez kasy i perspektyw na poprawę tego stanu. A może spróbuj zainteresować się jego pasją, może się okazać że i ty złapiesz takiego fajnego bzika😉
A Ty mentalnie teleportowałeś się na emeryturę.
Bez przesady, zabawny i kreatywny człowiek.
Zamiast cieszyć się, że Twój ojciec ma pasje i nie siedzi godzinami przed tv z piwem to Ty jeszcze narzekasz