#1zP90
Z powodu kilku różnych problemów ginekologicznych mam niezwykle obfite i bolesne miesiączki, bywało, że przez te 3-4 pierwsze dni nie byłam w stanie wyjść z domu.
Jakiś czas temu udało mi się znaleźć ginekologa, który przepisał mi tabletki hormonalne pomimo bycia dziewicą (kilku od razu wyrzucało mnie za drzwi twierdząc, że nie mają jak zbadać). Zaczęłam też pracę w maku (w największej galerii miasta mostów, jeśli kogoś to interesuje).
Niestety tabletki póki co nie pomagają, jedynie w tej kwestii, że wiem kiedy okres dostanę, stąd też poprosiłam o wolne 4 dni, kiedy podawaliśmy naszą dyspozycyjność na lipiec.
Jak nietrudno się domyślić, okres przyszedł dzień za wcześnie - kierowniczka nie pozwoliła mi nawet pójść do toalety (pójdziesz, jak kolejka się skończy!), ostentacyjnie też, po moim kolejnym błaganiu, schowała klucz do szatni do swojej kieszeni. Darła się przy tym, że mam wracać na kasę "rozbijać kolejkę", że zwolni mnie dyscyplinarnie i że przeze mnie dziś do końca dnia żadnego pracownika nie puści do szatni albo wyrzuci klucz i będziemy musieli błagać o drugi ochroniarza.
Stałam tak przez dwie godziny, czując jak krew przecieka mi przez spodnie (klienci tego nie widzieli, bo kontuar sięga mi ponad pas), z narastającym bólem brzucha. W końcu nie wytrzymałam, uciekłam z płaczem na zaplecze, a zaraz potem zwymiotowałam (tego klienci również nie widzieli), mogli ewentualnie słyszeć: "Gdzie ty k#rwa lecisz?!".
Łaskawie dała mi wtedy klucz i kazała iść się ogarnąć, ale wracać jak najszybciej. Na szczęście miałam pół godziny do końca zmiany i jakoś wytrzymałam.
Na koniec dnia usłyszałam, że symulowałam, bo mi się pracować nie chce i oni nie powinni mi zapłacić za czas spędzony w kiblu i że jeszcze wrócimy do tego tematu, "bo ona nie pozwoli mi oszukiwać i narażać dobra firmy".
Kiedy wróciłam po tych kilku dniach, cały czas nazywała mnie "zarzyganą księżniczką", znowu przez 9-10 godzin (oprócz pół godziny przerwy) nie pozwalała korzystać z toalety i ciągle rzucała teksty w stylu: "oo, coś ci tu przecieka". Po tygodniu to ustało, bo zajęła się dręczeniem koleżanki, która śmiała złożyć wypowiedzenie (ale jeszcze 2 tygodnie męczyć się musi).
Szukam nowej pracy, ale przez covid i brak doświadczenia nie jest to proste, w dodatku od października zaczynam studia. Boję się, tak strasznie się boję, że ta sytuacja się powtórzy w tym miesiącu....
Primo: blokowanie skorzystania z toalety nosi znamiona znęcania się.
Secundo: jeśli z tego powodu będziesz mieć kłopot zdrowotny - np. patologiczne napięcie mięśni dna miednicy (rehabilitacja kosztuje, bo na nfz mało kto chce ją robić, zresztą przy obecnych kolejkach...) albo nerwicę, albo stan zapalny, albo cokolwiek - to tu już się kłania kodeks karny. Jeśli obserwujesz objawy jakiekolwiek (w sumie tak - choćby stany lękowe), to idź do lekarza, powiedz co i jak, weź zaświadczenie, pójdź do pomocy prawnej (z powodu covida udziela się jej za darmo każdemu) i poproś o pomoc w napisaniu pisma do działu prawnego. Jeszcze kobieta dostanie dyscyplinarkę, a Ty może coś ugrasz (dodatkowe płatne dni urlopu, podwyżkę, cokolwiek).
Tertio: za zniszczone spodnie też żądaj rekompensaty plus za naruszenie dóbr osobistych i Twojej godności.
Quattro: ginekolog, który nie umie zbadać dziewicy, to konował, nie lekarz. Znajdź dobrego i niech Cię przebada pod kątem endometriozy. A! Przy bolesnych miesiączkach NIE WOLNO powodować dodatkowych napięć w okolicach miednicy, czyli też nie wolno patologicznie wstrzymywać moczu, bo wtedy nasila się ból.
Inteligentny komentarz, choć te wstawki z łaciny zbędne i na pokaz.
@Ekoniks jakie wstawki z łaciny? Toż to włoski jest i spotykam się dość często z tym, że ludzie tak punktują
Primo, secundo, to również odliczanie po łacinie.
Irytuje mnie to, podobnie jak używanie stricte, cito itp. Zwłaszcza na konferencjach naukowych, jakby nie można było inteligentnie mówić, pisać, bez takich wstawek.
Ekoniks XD O nie, ktoś wstawił 4 słowa w innym języku. Didja jak możesz się tak przechwalać swoją inteligencją!
@Ekoniks - "Primo, secundo (...) Irytuje mnie to, podobnie jak używanie stricte, cito itp." - No widzisz, tak się czasem zdarza w życiu. Mnie na przykład czasem irytuje czepianie się o byle gówno i obnoszenie się ze swoją awersją do nieistotnych pierdół. Ergo jesteś po prostu upierdliwym, małostkowym dzbanem ;3
Postscriptum
"Na pokaz", my ass xDDDD
L.
Ja przynajmniej umiem wyrazić swoje niezadowolenie z czyjejś wypowiedzi, bez wyzywania takiej osoby ;)
No nie. Mi tez nie podoba sie ta forma wypisywania punktowego po łacinie bo, uwaga, język ma formy. Takiego punktowania używają zazwyczaj osoby, które w danym temacie zadzierają nosa bo wiedzą więcej i lepiej a można to zrobić bez agresji.
Wow. Ci, którzy mają problem z wypowiedzią didji, nie macie większych problemów?
@Ekoniks blagam Cię, wysłuchaj chociaż 1 wykładu na jakiejś uczelni, a gwarantuję Ci, że usłyszysz tam jakąś wstawkę z łaciny. Szczególnie, że niektóre z nich weszły na dobre do języka polskiego ;)
szkoda, że babska nie pozwałaś, bo naprawdę masz podstawy. do października masz jeszcze czas - wykorzystaj go także na poszukiwania lepszego lekarza. przeglądaj opinie, pogadaj z przyjaciółkami, żeńską częścią rodziny... a może spróbuj poszukać w bazach medycznych artykułów na ten temat? (polecam pubmed) może cię to naprowadzić na rozwiązanie albo na nazwiska ludzi zajmujących się tym problemem. okres naprawdę nie powinien aż tak boleć i coś się w końcu powinno dać zrobić. na studiach będzie łatwiej niż w pracy, o ile nie trafisz na kolejnych świrów, ale przecież nie możesz męczyć się tak latami.
nie pozwalanie na toalete to deprywacja podstawowych potrzeb, zglos to do PIP
moglabys jej tez wytoczyc sprawe o zniszczone spodnie i straty moralne oraz narazenie na utrate zdrowia
i o mobbing
zrob cos dla siebie i nagraj jej debilne teksty
zglos sie do prawnika ( w czasach covid wielu dziala bezplatnie) i odplaccie babsku pieknym za nadobne
Nagrać ją i nagłośnić sprawę!
Załorze się, że w restauracji są kamery
Takie wielkie korporacje jak McDonalds mają tak rozwinięte działy zajmujące się dobrem pracownika i tak unikają pozwów o mobbing jak ognia, że nic tylko poinformować je. Franczyzobiorcy też muszą przestrzegać pewnych zasad zatrudnienia o ile nie stoją w sprzeczności z lokalnym prawem. No i wiadomo donos do Państwowej Inspekcji Pracy nie zaszkodzi, gorzej i tak nie będzie.
i maja monitoring, wiec jesli stala z plama na spodniach, to bedzie widac
takze to, ze nie wyszla do toalety przez caly dzien
Z kwestii praktycznych. Spróbuj kubeczka menstruacyjnego+ podpaska XXL.
Mnie przy podobnych problemach pomaga.
Zrób badania, aby wiedzieć, co jest przyczyną tak obfitych miesiączek.
Poza tym-może porozmawiaj o traktowaniu Cię (a pewnie i innych pracowników) z przełożonymi Twojej kierowniczki.
Autorka zaznaczyła, że jest dziewicą. Przez błonę dziewiczą kubeczek może nie przejść. Czasem nawet stosowanie tamponów odpada, jeśli ma błonę typu sitkowego
Wróżko, też jestem dziewicą i kubeczek się sprawdza super. Wiadomo że każdy jest inny, ale myślę że warto spróbować nawet z takim najtańszym z Rossmanna
kotekzpiwnicy A ja znam jedną dziewicę, która nawet tamponów nie może stosować, bo jest to bolesne, jak tylko próbuje włożyć. Każda kobieta ma inną budowę i to, co dla jednego jest wygodne, drugiemu nie podchodzi. Sama korzystam z kubeczka i wiem, że oprócz tego akcesorium trzeba wsadzić po bokach jeszcze dwa palce, żeby umieścić we właściwy sposób. Do włożenia tamponu wystarczy jeden palec, żeby tylko popchnąć.
Jak mnie denerwują tacy ludzie jak Twoja szefowa. Odnoszę wrażenie, że kobieta nie radzi sobie sama ze sobą, a kompleksy leczy znęcaniem się nad innymi. Autorko, zrób coś z tym. Nie pozwól tej babie na takie zachowania, ona pewnie czuję się bezkarnie i z tego korzysta. Życzę Ci powodzenia w szukaniu nowej pracy.
Aż mnie krew zalewa jak czytam takie rzeczy. Wiem, że o pracę trudno, ale:
1. Mak jest sieciówką i ona ponad sobą też ma szefa. Można zgłosić jej zachowanie wyżej.
2. PIP coś komuś mówi? Ewentualnie sanepid?
Szefowie NAPRAWDĘ się boją takiej instytucji, bo to oni zostaną wywaleni, a jeżeli Ciebie wyrzucą za takie coś, że chcesz do toalety, a nie możesz, to po zgłoszeniu takiej sprawy spokojnie ją wygrasz i dostaniesz albo odszkodowanie, albo zwolnią z wypłaceniem 3 miesięcznej pensji.
To nie jest prywaciarz z jednym sklepikiem, oni za nieprzestrzeganie przepisów BHP, sanepidowych czy prawa pracy tracą grubą kasę...
Tabletki antykoncepcyjne zmniejszają bolesność okresu. Ja np. na tabletkach w ogóle nie czuję, że mam okres, ponieważ jest skąpy, trwa z 3 dni i nie boli. Warto porozmawiać z ginekologiem i o tym.
Akurat autorka bierze tabletki antykoncepcyjne, z tym, że one jej jeszcze nie pomagają.
Mam podobne dolegliwości, ginekolog i endokrynolog powiedzieli, że dopiero po 6-7 miesiącach odczuje wyraźną poprawę, a do tego biorę jeszcze euthyrox na tarczycę. Także na efekty kuracji hormonalnej trzeba czekać miesiącami.
Od tego są Inspekcje Pracy i Sądy Pracy, żeby skarżyć mobbing. Nagrywać po kryjomu, zbierać w kupę i lecieć załatwiać sprawy.