Od zawsze moim marzeniem było posiadanie rodziny. Chciałam gotować obiady, piec ciasta, dbać o to przysłowiowe domowe ognisko. Od trzynastego roku życia wieczorami, gdy jest mi z jakiegoś powodu smutno i źle, uciekam w świat wyobraźni: mam tam męża, który patrzy na mnie zawsze z miłością i całuje wierzch dłoni, małe mieszkanko, którego rozkład i wystrój znam na pamięć, fajną pracę, z której odbiera mnie on i idziemy na obiad do przytulnej knajpki. Wyobrażam sobie zwykłe sytuacje, takie jak zakup płynu do kibla w sklepie... ale ważne, że we dwoje.
Myślę o rzeczach, które pewnie każdy z Was przeżywa codziennie i nie robi z tego wydarzenia życia, ale dla mnie są nieosiągalne. Mam 30 lat, nikt nigdy mnie nie chciał, nikt nigdy nie spojrzał na mnie jak na kobietę. Nigdy nie szłam ulicą trzymając się za rękę z mężczyzną. Jestem przeźroczysta, niewidzialna. Ostatnio z tej tęsknoty zaczęłam perfumować swoje ubrania po domu męskimi perfumami - wyobrażam sobie, że to jego. Nie ma tu zakończenia, chciałam tylko opisać jakim przegrywem jestem.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mam kolegę, ma 33 lata i jest całkiem normalny z wyglądu, bardzo chce żonę i dziecko. Mogę dać namiary xd
Też mam takiego kumpla ale mi szkoda i trzymam go jak mi nie wyjdzie 🤣🤣🤣 a poważnie to wyjdź do ludzi.jak będziesz siedzieć zamknięta w czterech ścianach to sorry ale nikt Cię tam nie znajdzie
jak można "trzymać" kogoś jak ci nie wyjdzie?
normalnie, jak sie ma nisie poczucie wlasnej wartosci
w HIMYM byl taki motyw, nazywalo sie to "On the Hook", polecam obejrzec
Normalnie, kobiety tak często robią. Świństwo pierwszej wody, ale taki jest ten świat.
A facetów plus 30 którzy są normalni z wyglądu i mają małe szanse na żonę jest bardzo dużo, żadna nie potrzebuje specjalnych namiarów.
nie tylko kobiety
Ratio kobiet w friendzone do mężczyzn jest pewnie jakieś 1 do 50, przy optymistycznych szacunkach.
A można wiedzieć, jak to obliczyłeś lub skąd wziąłeś takie dane?
Z wykopu. Selevan to typowa stuleja
To zastanów się, z czego to wynika.
Gwarantuje ci, że to nie wygląd.
Widywałam serio brzydkie dziewczyny, w twoim wieku i już bez zębów z przodu (autentyk z mojej poprzedniej pracy, wynik zaniedbania, nie urazu), z garbatymi nosami, ogólnie jakieś krzywe, a wszystkie mezate.
diq1, też uważam, że każda „potwora” znajdzie amatora. Ale może one wzięły na mężów „pierwszych lepszych”, którzy im się „nawinęli”. A to nie tak ma przecież wyglądać, że bierze się „kogokolwiek” byle był.
diq1 czy garbate nosy u kobiet to naprawdę taka wielka wada, tak bardzo że skreśla taką kobietę od razu i jest automatycznie uważana za brzydką?
@ejty urody na pewno nie dodaje. Garbaty nos dodatkowo może wywoływać różnego rodzaju kompleksy, przez co ów kobieta będzie smutniejsza, co automatycznie też sprawia, że jest brzydsza (wszyscy wolimy wesołych ludzi, a nie smutasów, którzy 365 dni w roku wyglądają jakby im ktoś umarł).
@ejty @Skladanyrower Obczajcie aktorkę która gra "Nairobi" z La Casa de Papel. Moim zdaniem nos jaki ma dodaje jej bardzo dużo uroku i charakteru, a nie jest przecież idealnie prosty, czy malutki. Z normalnym nosem wyglądała by przeciętnie.
"ów" to przymiotnik i się odmienia. Tak jak "zdrów" - "zdrowa", tak "ów" - "owa"
@Skladanyrower no ciężko takiej osobie jest być uśmiechniętym skoro ciągle słyszy niemiłe komentarze na temat swojego wyglądu. Nawet jak się uśmiechnie to widzi kwaśna minę i za plecami słyszy "co ten pasztet się tak cieszy"...
@CzepliwyMisiek ale uważasz że jest ładna? Bo jak słyszę że ktoś ma "oryginalna urodę" to takie dyplomatyczne "ale brzydka".
@ejty Pewnie, że ładna. Uwielbiam ludzi o oryginalnej i niebanalnej urodzie! Jeszcze jak potrafią zrobić z tego atut to nawet najurodziwsza osoba się przy nich chowa. Według mnie masz jakieś dziwne skojarzenia z tym określeniem.
@CzepliwyMisiek może tak. Dzięki za odpowiedź!
Się doczepiliscie tego garbatego nosa.
Tak sobie poleciałam z wyliczanką.
Sam garb nie czyni kobiety brzydkiej, ale jeśli poza tym jest totalnie niezadbana, z zarośniętymi brwiami, żółtymi zębami, itd to ten nos jakoś się wysuwa na pierwszy plan.
Nie zdarzyło się wam nigdy spojrzeć na kogoś i pomyśleć, że jest brzydki? Oczywiście tylko pomyśleć, powiedzenie tego na głos, to już niewybaczalne chamstwo.
Może za bardzo przykuwasz się do mieszkania w którym siedzisz i marzysz, na dodatek idealizujac męża z wyobraźni któremu trudno żeby doruwnał realny mężczyzna. Ew może to źle wzorce z dzieciństwa, dlatego potencjalny mąż się nie znalazł (?)
Portale randkowe?
Dziewczyna chcąca rodziny to rzadkość w tych czasach, jeszcze się nie będziesz mogła opędzić od adoratorów.
Nie przesadzaj...większość ludzi chce mieć rodzinę, jedni młodo, drudzy trochę później, ale raczej są w większości
Mam taką kuzynkę. Też ok 30-stki. Jest dobrze wychowana, ładna, zadbana, fajnie się ubiera, jest na prawdę mądra, ustawiona zawodowo. Nie siedzi zamknięta w domu - chodzi na fitness, robi kursy, uczy się nowych rzeczy, lubi imprezki, wyjazdy itp. Mimo to, wciąż samotna. Od niej po prostu wionie desperacją. Każdy facet od niej ucieka po jednym, dwóch spotkaniach. Czasem, rozmawiając z nią mam wrażenie, że prowadzę konwersację z 60-letnią ciotką. Innym razem czuję się jak typowy idiota, bo opowiada mi o pracy używając jakiegoś branżowego slangu, którego nawet nie rozumiem (ani ja, ani osoby w naszym otoczeniu, tak swoją drogą...) Zastanów się nad sobą trochę. Może coś jest takiego w Twoim zachowaniu, sposobie bycia, co mężczyzn odrzuca. Albo po prostu przestań żyć w swoim wyimaginowanym świecie i zacznij żyć prawdziwym życiem.
A możesz napisać w czym tkwi problem z mężczyznami? Wybacz pytanie wprost, ale istotne jest to dlaczego „nikt Cię nigdy nie chciał”. Chodzi np. o wygląd?
Ktoś juz napisał o biurze matrymonialnym i wydaje mi się to najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie. Wydajesz się bardzo wrażliwą osobą, a tam (w takim biurze) można poznać osoby, które są ukierunkowane na poważne związki.
Powodzenia :)
Może to jeszcze nie ten moment. Czasami jak się planuje i chce to nie wychodzi a potem nagle przychodzi dokładnie to , o co chodziło. Można spróbować przez jakiś serwis randkowy, albo na imprezie.
Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić.
Może zgłoś się do programu "Rolnik szuka żony"? Tam wielu mężczyzn szuka właśnie takiej kobiety, której zależy na rodzinie i domu. A jeśli nie, to siedząc i marząc, będzie ciężko kogoś poznać. Spróbuj wyjść bardziej do ludzi! :) Może jakiś klub zainteresowań, sport czy wolontariat albo chociaż grupa dyskusyjna na Facebooku? Zazwyczaj tak się poznają ludzie, że łączy ich coś wspólnego. :) Są też specjalne agencje matrymonialne, do których ludzie się zgłaszają, wypełniają różne kwestionariusze i później wraz z pracownikiem dobiera się kogoś, kto mógłby pasować pod względem charakteru itd. Może coś takiego? Opcji jest wiele, trzeba tylko próbować pomóc własnemu szczęściu! :)
Oglądałam „Rolnika”, nowy sezon. Większość nie czytała dokładnie listów, patrzyli tylko na wygląd kandydatek. A to chyba nie jest najważniejsze kryterium wyboru...
Ja jestem niezbyt przystojny, mam 198 cm, nadwagę, z twarzy niezbyt... nie będę się rozpisywać, ale też BYŁEM przezroczysty. Sporo wycierpialem, wytykanie palcami, obelgi... Dziś mam żonę o figurze modelki i dwie córeczki. I tyle. Są portale z takimi jak my, trzeba się odważyć i brać los w łapy.