#1lnbq
Godzina czternasta, po dniu spędzonym w szkole byłem trochę zmęczony. Pani doktor przyjmuje mnie w pracowni, każe się położyć, po przygotowaniu wsuwa mnie do urządzenia. Hałasowało niemiłosiernie, lecz zmęczenie wygrało i usnąłem.
Obudziłem się na końcu badania podczas wysuwania mojego "łóżka" z wnętrza maszyny. Przywitałem panią doktor zaspanymi oczami i słowami: "Jeszcze pięć minutek...". Prawdziwemu weteranowi spania nie przeszkadza żadne miejsce.
Miałam takiego historyka w szkole średniej. Uczył fajnie ale miał taki głos że mimowolnie zasypiałam. Nie było siły żeby nie zasnąć. W pewnym momencie się poddał z budzeniem mnie i pozwolił siedzieć w ostatniej ławce.
Potem był taki wykładowca na uczelni. Dokładnie to samo. Tyle że tu siadałam gdzieś z boku i lekko opuszczałam głowę. Ani razu nie zauważył.
Śpiochy łączmy się!
Skąd ja to znam ;)
Również spałem sobie na wykładach, myślałem, że wykładowca tego nie widzi, ale na święta Bożego Narodzenia przy wszystkich zgromadzonych (a było wiele osób, bo liczyli na magiczną "listę obecności") wręczył staroście roku (tj. mi) prezent – wyjątkowo, bo jak stwierdził nigdy nie dawał swoim uczniom upominków. Wiecie co to było? Poduszka.
Mój mąż też zasnął podczas tego badania. Myślałam że niezły z niego ewenement. A tu proszę nie jest w tym odosobniony.
To się zdarza całkiem często - badanie trwa długo, nie można się ruszać, dźwięk jest dość jednostajny i częściowo wygłuszony przez słuchawki:)
Mi byle brzęczenie muchy na szybie przeszkadza, ale przy norweskim black metalu włączonym na full, potrafię zasnąć jak dziecko.
Wbrew pozorom zdarza się to dosyć często, że pacjenci zasypiając podczas tego badania. Z resztą przy dobrych słuchawkach wygładzających, ten dźwięk nie jest bardzo dokuczliwy. Plus jednak bezruch i zmęczenie robi swoje.
Ostatnio mój znajomy, który jest żołnierzem opowiadał, jaki ubaw mieli kumple po fachu, jak zasnął na strzelnicy podczas ćwiczeń ze strzelania i obudził go dopiero drugi wystrzał czołgu jakieś 200 m dalej. Jak strzelają czołgi słychać nawet u mnie w domu, jakieś 30 km dalej...
Ja to zwykle usypiam u dentysty
Też zasnęłam na rezonansie ;)
Ja zasypiałam w trakcie badania EEG i babeczka musiała co chwilę mnie budzić :-)
też mi się zdarzyło przysnąć na tym badaniu :')
Prędzej to narkolepsja...