Pracuję jako kucharz, a moja dziewczyna ciągle mi mówiła, że to głupia praca i ona nawet nie lubi jak ja gotuję, więc nawet nie przyjdzie zobaczyć jak wygląda restauracja, w której gotuję.
Po jakimś czasie się rozstaliśmy i teraz, uwaga, zgadnijcie kto co najmniej dwa razy w tygodniu przychodzi na randkę do mojej restauracji. W efekcie muszę gotować jedzenie dla nowych dupcyngli mojej byłej.
Kobiety to jednak bywają zawistne.
Na tej apteczce na pewno jest wielki czerwony plus!
Autorze, wiesz co robić
SammyWinchester
Chyba raczej zielony plus 😏
NoH8
I przy okazji Autor będzie miał materiał na kolejne wyznanie :)
lessthan3
Tak, niech narazi się na strate pracy. Bo jego była z pewnością faktów nie połączy i nie pójdzie do jego szefa.
lessthan3
Albo tylko na to czeka. Może chce by stracił prace? On ją podtruje. Ona pójdzie do lekarza, a potem z opisem prosto do jego szefa. Myślisz, że szef będzie bronił pracownika jeśli może przez to stracić klientów lub zbankrutować?
Pers
A może to jego restauracja i ta zołza nic nie wskóra ^^
Uroda przemija, głód nigdy. Facet, który umie gotować ma u mnie na starcie +20 do atrakcyjności. Ciesz się, że już nie jesteście razem, bo wyjątkowo pusta i głupia ta Twoja była. Jak w ogóle można powiedzieć swojemu chłopakowi, że jego praca jest głupia? Ciekawe czym sama się zajmuje.
6NazwaUzytkownika6
Facet kucharz to ideał! Nie ma nic lepszego, jak pyszna kolacyjka po pracy przygotowana przez faceta dla swojej kobiety <3
6NazwaUzytkownika6
Mogę się dowiedzieć za co zostałam zminisowana? Fajnie, jakby ludzie, którzy nie potrafią nic napisać, a tylko nacisnąć minus czy plus - mogliby to jakoś uzasadnić, bo mam w tej chwili mindfucka.
lessthan3
Facet kucharz to nie ideał. Po całym dniu pracy w kuchni, gotowanie jeszcze w domu to ostatnia rzecz jaką chciałby robić. Więc można zapomnieć o kolacyjach. Nie mówiąc o tym, że kucharze pracują w weekendy, święta, Sylwestra itd.
6NazwaUzytkownika6
Opisałam to na swoim przykładzie. Mój facet jest kucharzem i nie ma problemu z przygotowaniem mi kolacji, jak wracam później niż on. To jest po prostu jego pasja, nie mówię tu o osobach, które pracują bo muszą.
Każdego swojego nowego chłopaka zaprowadza do byłego, który zna wszystkie Jej wady i odpały? Widzę tu potencjał do wykorzystania jej głupoty w postaci kumpelskiej rozmowy z nowym, niech wie co bierze :P
Nie wiem jaką trzeba być zołzą, żeby tak zignorować swojego chłopaka i prosto w oczy mówić, że jego praca jest głupia i nie lubi jak gotuje... 😬
No, to też
Jak głupią trzeba być, żeby uważać, ze praca kucharza jest głupia? Przecież to jest bardzo potrzebny zawód.
Spójrz na plusy!
Oraz na apteczkę z lekami na rozwolnienie ;)
Na tej apteczce na pewno jest wielki czerwony plus!
Autorze, wiesz co robić
Chyba raczej zielony plus 😏
I przy okazji Autor będzie miał materiał na kolejne wyznanie :)
Tak, niech narazi się na strate pracy. Bo jego była z pewnością faktów nie połączy i nie pójdzie do jego szefa.
Albo tylko na to czeka. Może chce by stracił prace? On ją podtruje. Ona pójdzie do lekarza, a potem z opisem prosto do jego szefa. Myślisz, że szef będzie bronił pracownika jeśli może przez to stracić klientów lub zbankrutować?
A może to jego restauracja i ta zołza nic nie wskóra ^^
Uroda przemija, głód nigdy. Facet, który umie gotować ma u mnie na starcie +20 do atrakcyjności. Ciesz się, że już nie jesteście razem, bo wyjątkowo pusta i głupia ta Twoja była. Jak w ogóle można powiedzieć swojemu chłopakowi, że jego praca jest głupia? Ciekawe czym sama się zajmuje.
Facet kucharz to ideał! Nie ma nic lepszego, jak pyszna kolacyjka po pracy przygotowana przez faceta dla swojej kobiety <3
Mogę się dowiedzieć za co zostałam zminisowana? Fajnie, jakby ludzie, którzy nie potrafią nic napisać, a tylko nacisnąć minus czy plus - mogliby to jakoś uzasadnić, bo mam w tej chwili mindfucka.
Facet kucharz to nie ideał. Po całym dniu pracy w kuchni, gotowanie jeszcze w domu to ostatnia rzecz jaką chciałby robić. Więc można zapomnieć o kolacyjach. Nie mówiąc o tym, że kucharze pracują w weekendy, święta, Sylwestra itd.
Opisałam to na swoim przykładzie. Mój facet jest kucharzem i nie ma problemu z przygotowaniem mi kolacji, jak wracam później niż on. To jest po prostu jego pasja, nie mówię tu o osobach, które pracują bo muszą.
Każdego swojego nowego chłopaka zaprowadza do byłego, który zna wszystkie Jej wady i odpały? Widzę tu potencjał do wykorzystania jej głupoty w postaci kumpelskiej rozmowy z nowym, niech wie co bierze :P
Płaci? Pewnie tak skoro ciągle przychodzi. Pomyśl o tym w ten sposób, że ona Cię utrzymuje. A Ty miej ją w dupie i śmiej się tylko cicho.
Może to nie w temacie, ale kurczę... ale to super sprawa miec faceta kucharza 😍
zawsze możesz dodać coś od siebie 😁
Dobrze, że jest zawistna, bo to ona się pogrąża, a nie ty :D Sama sobie szkodzi. A ty się ciesz, że już z nią nie jesteś!
nie zeby cos ale nie wierze, ze nie dodales czegos "os siebie" ;p
Czemu zawistne? Jej zachowanie nie ma nic wspólnego z zawiścią. Prędzej małostkowe.